,
Obserwuj
Polityka

W co gra Mateusz Morawiecki? "To największy znak zapytania"

3 min. czytania
16.12.2025 20:15

W PiS narasta napięcie, a Jarosław Kaczyński daje do zrozumienia, że sam nie jest w stanie opanować wewnętrznych konfliktów - ocenił w TOK FM Andrzej Bobiński z Polityki Insight. Dodał, że "największym znakiem zapytania jest to, w co gra Mateusz Morawiecki" natomiast "osobą, która mogłaby pogodzić frakcje, jest Zbigniew Bogucki".

fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl
  • Jarosław Kaczyński może wyznaczyć Zbigniewa Boguckiego jako osobę, która miałaby pogodzić zwaśnione strony w Prawie i Sprawiedliwości i to jego prezes PiS może "namaścić" na przyszłego premiera - uważa Andrzej Bobiński z Polityki Insight
  • Największą niewiadomą pozostaje jednak Mateusz Morawiecki i to czy "uda się go spacyfikować" - zwracał uwagę publicysta w TOK FM.

W poniedziałek w wywiadzie na Kanale Tak! na YouTube prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do opisywanych w mediach konfliktach między frakcjami w jego partii. Ocenił, że te napięcia nie zagrażają partii. - Takie spory, jakie w tej chwili z błahego powodu zaczęły się toczyć, wybuchły, powinny się jak najszybciej skończyć i mam nadzieję, że się szybko skończą - dodał.

Kaczyński poinformował, że rozmawiał w poniedziałek z byłym premierem, a obecnie wiceprezesem PiS Mateuszem Morawieckim i umówił się z nim "w pewnych sprawach". Pytany o poniedziałkowy wpis na platformie X byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego, w którym ten skrytykował Morawieckiego, ocenił go jako "niefortunny".

Kaczyński tak chce rozwiązać problem?

Andrzej Bobiński z "Politki Insight" zwrócił uwagę w TOK FM na inny, "najciekawszy wątek z tego wywiadu". - Jarosław Kaczyński sugerował, że istnieje trzecia frakcja, o której mówił jako o grupie posłów rozproszonych, czyli nienależących ani do jednej, ani do drugiej strony sporu, szukających jakiegoś wyjścia z tej sytuacji i próbujących doprowadzić do zgody. Ja to czytam tak, że osobą, która mogłaby pogodzić te frakcje i zostać namaszczona na przyszłego premiera, jest Zbigniew Bogucki, którego notowania w ostatnim czasie wyraźnie wzrosły - mówił gość "Wywiadu Politycznego".

Zdaniem Bobińskiego, jeżeli taki scenariusz miałby się powieść, byłoby to dla Kaczyńskiego "bardzo duże osiągnięcie". - Bogucki sam nie ma własnej frakcji ani wielu zwolenników, ale ma bardzo silnego patrona, którym jest Karol Nawrocki - zaznaczył. 

- To sytuacja, w której Kaczyński mówi swojej partii: "nie jestem już w stanie sam was poprowadzić i opanować, więc oddaję pole, zapraszam prezydenta jako partnera w układaniu tej partii". A osobą, która ma reprezentować interesy Karola Nawrockiego w PiS, byłby właśnie Zbigniew Bogucki - ocenił publicysta.

- Czy rzeczywiście Bogucki miałby zostać premierem, nie wiemy i nie będziemy wiedzieć. Jak mówią ludzie w PiS, słowo dane przez Kaczyńskiego i obietnica premierostwa nie są czymś wyrytym w skale. Kaczyński już wielu politykom takie obietnice składał lub składa - zauważył Bobiński.

Morawiecki to "największy znak zapytania"

W rozmowie z Karoliną Lewicką stwierdził, że jednak "największym znakiem zapytania jest to, w co gra Mateusz Morawiecki". 

- Nie wiadomo, czy uda się wyciszyć emocje i czy Morawiecki da się spacyfikować. Czy jest zawodnikiem ofensywnym, który próbuje przejąć władzę w partii, a może wyjść z niej i na jej zgliszczach zbudować coś nowego? Czy raczej broni się poprzez atak, bo czuje, że jest wypychany i marginalizowany? - zastanawiał się Bobiński.

We wtorek w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej odbywa się doroczne spotkanie opłatkowe polityków ugrupowania z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Jak poinformował Onet, "tuż po nim na swoją 'alternatywną' wigilię prawie setkę polityków zaprosił były premier Mateusz Morawiecki". W tekście dodano, że zaproszenie od Morawieckiego zostało odebrane w szeregach partii, jako "konfrontacyjny gest" wobec prezesa partii.

Pod koniec ubiegłego tygodnia Warszawie zebrało się Prezydium Komitetu Politycznego PiS partii. W spotkaniu udziału nie wziął Morawiecki, który wraz z europosłami PiS Danielem Obajtkiem i byłą premier Beatą Szydło uczestniczył wtedy w spotkaniu otwartym zorganizowanym w Brzozowie w województwie podkarpackim. 

Źródło: TOK FM, PAP. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl