,
Obserwuj
Polityka

Wojna o ambasadorów. "Prezydent nie kieruje się interesem Rzeczypospolitej, tylko tym, by dokuczyć rządowi"

3 min. czytania
03.12.2025 10:24

Różnice w podejściu Stanów Zjednoczonych i Rosji do planu pokojowego są na razie zbyt duże, by go osiągnąć - ocenił w Poranku TOK FM wiceszef polskiej dyplomacji, Marcin Bosacki. Skomentował także ujawniony przez szefa Radosława Sikorskiego list do prezydenta Karola Nawrockiego. 

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Nie ma kompromisu w sprawie Ukrainy po rozmowach przedstawicieli USA z Władimirem Putinem w Rosji; 
  • "Kibicujemy wysiłkom administracji Donalda Trumpa, by zakończyć agresywną wojnę Rosji w Ukrainie. Ale widać, że różnice w podejściu - zwłaszcza Rosji - do planu pokojowego są na razie zbyt duże, by go osiągnąć" - skomentował w TOK FM wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. 
  • Wiceminister odniósł się także do wpisu Radosława Sikorskiego ze skanem listu do prezydenta Karola Nawrockiego. "Prezydent nie kieruje się polską racją stanu i interesem Rzeczypospolitej;  tylko tym, żeby dokuczyć rządowi" - ocenił w TOK FM. 

Wtorkowe rozmowy delegacji USA z Władimirem Putinem w Moskwie trwały niemal pięć godzin. Po ich zakończeniu doradca Władimira Putina, Jurij Uszakow, poinformował, że Rosja i USA nie zdołały wypracować kompromisu w sprawie pokoju na Ukrainie. 

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki pytany był w TOK FM, czy można mieć nadzieje, że zbliżamy się do przełomowego momentu. 

- Nadzieje mamy, kibicujemy wysiłkom administracji Donalda Trumpa, by zakończyć agresywną wojnę Rosji w Ukrainie. Ale widać, że różnice w podejściu - zwłaszcza Rosji - do planu pokojowego są na razie zbyt duże, by go osiągnąć - mówił. 

Według wiceministra Moskwa jest zdecydowana kontynuować ofensywę w Ukrainie tak długo, jak długo będzie uważać, że jej się to opłaca i zdobędzie w ten sposób więcej niż poprzez ewentualne rozmowy pokojowe. 

- Z kolei to, jak długo Donald Trump czy jego ludzie będą próbowali te rozmowy prowadzić, zależy  wyłącznie od prezydenta USA.  Nie wiadomo, jak bardzo chce on jeszcze ciągnąć negocjacje w momencie, w którym widać, że rozbieżności postaw - a przede wszystkim rozbieżność interesów, czyli chęć Rosji do prowadzenia dalej wojny, są sprzeczne z tymi rozmowami - dodał gość "Poranka TOK FM". 

"Betonowa postawa prezydenta Nawrockiego"

Gość Macieja Głogowskiego skomentował także wpis szefa MSZ Radosława Sikorskiego, w którym ten pokazał skan wystosowanego w październiku listu do prezydenta Karola Nawrockiego. Deklarował w nim chęć rozwiązania problemu dotyczącego powołania ambasadorów. Zaznaczył też, że jest gotów do rozmowy na temat zmiany obsady szefa placówki w Waszyngtonie.

- Podczas zamkniętej rozmowy minister Sikorski przedstawił prezydentowi kompromisową propozycję. Następnie powtórzył na piśmie. Niestety do tej pory, a minęły już prawie dwa miesiące, nie mamy odpowiedzi ze strony prezydenta. Mamy za to ciąg nieautoryzowanych przez rząd wypowiedzi prezydenta odnośnie polityki zagranicznej Polski. To głęboko nieszczęśliwe, bo prezydent -  zgodnie z konstytucją - jest zobowiązany konsultować i współdziałać w zakresie polityki zagranicznej z rządem, zwłaszcza ministrem spraw zagranicznych - komentował Marcin Bosacki. 

Ocenił przy tym, że prezydent "szuka pretekstów", by nie nominować ponad 40 nowych ambasadorów. Jak podkreślił, "nie operuje realnymi argumentami, co jest głęboko niepatriotyczne, bo w polskim interesie jest to, żeby ponad 40 polskimi placówkami kierowali ambasadorowie, nie tylko chargé d'affaires".  

- Problem jest w betonowej postawie prezydent Nawrockiego, który w sprawach polityki zagranicznej de facto nie chce współpracować z rządem - wbrew konstytucji. (...) Prezydent niestety nie kieruje się polską racją stanu i interesem Rzeczypospolitej;  tylko tym, żeby dokuczyć rządowi. To głęboko niefortunne - ocenił wiceminister spraw zagranicznych.

Źródło: TOK FM, PAP 

Redakcja poleca