,
Obserwuj
Polityka

Zbigniew Ziobro trafi do aresztu? "To byłaby bomba"

opracowała Anna Siek
2 min. czytania
28.10.2025 19:25

Jeżeli doszłoby do aresztowania Zbigniewa Ziobry, to będzie prawdziwa bomba - oceniła w TOK FM politolożka dr Agnieszka Zaremba. Sam Ziobro, komentując wniosek prokuratury ws. uchylenia immunitetu i tymczasowy areszt, stwierdził, że sprawa pokazuje "determinację tej przestępczej szajki, która dzisiaj rządzi Polską".

  • Czego dotyczy wniosek prokuratury w sprawie uchylenia Zbigniewowi Ziobrze immunitetu i zastosowaniu wobec polityka PiS aresztu tymczasowego
  • Jak ruch prokuratury ocenił sam Ziobro
  • Jaką wagę dla sceny politycznej może mieć sprawa rozliczenia Ziobry za nadużycia związane z Funduszem Sprawiedliwości

- Władza twierdzi, że przywłaszczyłem pieniądze, to pokazuje karkołomność zarzutów, pokazuje determinację przestępczej szajki, która dzisiaj rządzi Polską – tak Zbigniew Ziobro ocenił wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu i tymczasowe aresztowanie.

Według prokuratury Ziobro założył i kierował grupą przestępczą. Chodzi o z arzuty dotyczące funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy uważają, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż Ziobro popełnił 26 przestępstw.

Redakcja poleca

Jak komentowała w TOK FM politolożka dr Agnieszka Zaremba, sprawa Ziobry na pewno posłuży Prawu i Sprawiedliwości, ale też koalicji rządowej, do konsolidacji swojego elektoratu. Zarzuty dotyczące byłego ministra sprawiedliwości mają wyjątkową wagę. - Dla przeciętnych Polaków jest to o tyle istotne, że Zbigniew Ziobro był bardzo popularnym politykiem, który zdobywał kiedyś ogromne ilości głosów. I rzeczywiście ta jego popularność szeryfa miała ogromne znaczenie dla Prawa i Sprawiedliwości - przypomniała. 

Ziobro trafi do aresztu? "To byłaby bomba"

Ekspertka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach przypomniała, że Sejm już raz rozpatrywał wniosek, który dotyczył rozliczenia Ziobry za decyzje, które podejmował, gdy był ministrem sprawiedliwości. Było to w czasach, gdy rządem kierowała Ewa Kopacz. Wtedy - przypomnijmy - we wrześniu 2015 roku zabrakło zaledwie pięciu głosów, by Ziobro stanął przed Trybunałem Stanu. A w głosowaniu nie wzięła udziału sama Kopacz. 

W obecnej sytuacji - jak oceniła rozmówczyni Adama Ozgi - mamy do czynienia ze sprawą trudną do zrozumienia przez większość obywateli i obywatelek. - Z Funduszu Sprawiedliwości na pewno ludzie kojarzą słynne garnki, Koła Gospodyń Wiejskich, które otrzymywały te pieniądze. Ale myślę, że to jest kwestia nie bardzo zrozumiała dla nas, którzy nie zajmujemy się kwestiami prawnymi. Dlatego, że mamy do czynienia - oprócz najbardziej nośnej grupy przestępczej - z odpowiedzialność urzędniczą, przekroczeniem uprawnień - argumentowala gościni "TOK 360". 

Natomiast moim zdaniem jeżeli doszłoby do aresztowania Zbigniewa Ziobry, to w przestrzeni medialnej będzie to prawdziwa bomba. Zwłaszcza że już w tej chwili - a jeszcze panu Ziobrze przecież nie zostały odczytane  zarzuty - już o tym bardzo mocno mówimy. Dlatego, że to rzeczywiście jest polityk bardzo znany. To twarz kwestii związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości. To bardzo ważny polityk dla PiS-u - podkreśliła Agnieszka Zaremba.