,
Obserwuj
Polityka

Ziobro dostał azyl na Węgrzech. Co dalej ze śledztwem ws. Funduszu Sprawiedliwości?

3 min. czytania
12.01.2026 08:54

To jest nic innego jak ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości, czyli utrudnianie postępowania przygotowawczego. Przywołam słowa Zbigniewa Ziobry: "wszyscy są równi wobec prawa" - tak Paweł Śliz komentował w TOK FM informację o przyznaniu Zbigniewowi Ziobrze i jego żonie azylu politycznego na Węgrzech. 

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro
fot. TOMASZ BARANSKI/REPORTER
  • Zbigniew Ziobro uzyskał azyl polityczny na Węgrzech;
  • Zdaniem Pawła Śliza z Polski 2050, były minister sprawiedliwości ukrywa się, bo "bo się odpowiedzialności";
  • Polityk mówił w TOK FM, że samo śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości będzie się toczyć, bo w kraju przebywają "pozostałe osoby, które brały udział w tym procederze".

Zbigniew Ziobro dostał azyl na Węgrzech. Jak poinformował jego pełnomocnik, ochrona została przyznana na skutek działań polskiego rządu "noszących znamiona politycznie motywowanych represji politycznych".

- Ciężko komentować. Polski minister sprawiedliwości ukrywa się w kraju reżimu Orbana. Zbigniew Ziobro ma się czego obawiać w Polsce, ma bardzo poważne zarzuty i po prostu boi się tej odpowiedzialności. Najbardziej przykre jest to: przegrała Polska, przegrał polski wymiar sprawiedliwości, przegrało poczucie sprawiedliwości. Jeżeli minister sprawiedliwości może się ukrywać za granicą, to dla mnie jest to zupełnie niepojęte - mówił w "Poranku TOK FM" Paweł Śliz, poseł i przewodniczący klubu Polska 2050. 

Gość Dominiki Wielowieyskiej uważa, że samo śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości - mimo nieobecności Ziobry i jego zastępcy Marcina Romanowskiego (również dostał azyl na Węgrzech) - będzie się toczyć. - Pozostałe osoby, które brały udział w tym procederze, będą podlegały polskiej jurysdykcji, postępowaniu. W zakresie (Ziobry i Romanowskiego - red.) oczywiście postępowanie nie będzie mogło się toczyć, bo jest przesłanka uniemożliwiająca prowadzenie tego postępowania poprzez haniebne ukrywanie się ministra i wiceministra - podkreślił Śliz.

Prowadząca przypomniała, że pełnomocnik Ziobry mec. Bartosz Lewandowski ocenił wpis Donalda Tuska sprzed kilku miesięcy "albo w areszcie, albo w Budapeszcie" jako "bezprawny nacisk na sąd". - Żadnego nacisku nie ma. Same fakty pokazały, że Zbigniew Ziobro po prostu stchórzył i uciekł. Sam swoim postępowaniem daje argumenty sądom i wymiarowi sprawiedliwości, żeby stosować środek izolacyjny w postaci tymczasowego aresztowania. Pamiętajmy, że jedną z przesłanek stosowania tymczasowego aresztowania jest ukrywanie się, a cóż robi takiego Zbigniew Ziobro, jak się właśnie nie ukrywa - mówił polityk.

Azyl dla Ziobry i jego żony 

Zdaniem Śliza te same metody stosuje "każdy inny pospolity przestępca" poza granicami kraju. - To jest nic innego jak ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości, czyli utrudnianie postępowania przygotowawczego. Przywołam słowa Zbigniewa Ziobry: "wszyscy są równi wobec prawa" - drwił Śliz. Przypomniał także inne słowa byłego ministra - o przestępcach, którzy nie będą ukrywali się na plażach, tylko siedzieli w aresztach.

Ziobro napisał w poniedziałek na X, że wystąpił o ochronę międzynarodową dla swojej żony Patrycji Koteckiej. - Na jak niskich argumentach Zbigniew Ziobro próbuje grać w sytuacji, gdy pani Patrycja Kotecka nie ma żadnych zarzutów stawianych w żadnym postępowaniu, nie jest stroną żadnego postępowania. To pokazuje, jak wykorzystywane do tej sprawy jest sytuacja rodzinna. To tylko definiuje pana ministra Ziobrę - ocenił Śliz.

W śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przez Ziobrę łącznie 26 przestępstw, które dotyczą m.in. złożenia i kierowania "zorganizowaną grupą przestępczą przez okres pięciu lat, jak również ustawiania i ręcznego sterowania konkursami na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości i przywłaszczania pieniędzy uzyskiwanych w tej drodze".

Źródło: TOK FM