Film Brauna w programie obchodów 11 listopada. Mieszkańcy się wycofują. "Boimy się"
Burmistrz Milicza na Dolnym Śląsku do programu obchodów Święta Niepodległości dołączył projekcję filmu Grzegorza Brauna. Skutek? Wycofanie się z wydarzenia uczniów, nauczycieli, strażaków i wojskowych. - Znalazłam swoje nazwisko na plakacie obok Grzegorza Brauna, z którym totalnie się nie zgadzam w żadnej sprawie - powiedziała "Gazecie Wyborczej" nauczycielka śpiewu Małgorzata Wojciechowska, której podopieczni mieli wystąpić 11 listopada.
- Dyrektorzy szkół i placówek artystycznych w Miliczu wycofali się z obchodów 11 listopada, powołując się na zagrożenie bezpieczeństwa młodzieży i polityczny charakter wydarzenia;
- Starostwo i władze powiatowe również zrezygnowały z udziału po włączeniu projekcji filmu Grzegorza Brauna do programu uroczystości;
- Burmistrz Milicza Wojciech Piskozub zapewnia, że zaproszenie było neutralne politycznie, a projekcja filmu ma charakter imprezy towarzyszącej.
Oprócz uczniów Małgorzaty Wojciechowskiej w uroczystościach obchodów 11 listopada mieli wziąć udział grupa taneczna Revolutions Dance School oraz Społeczne Ognisko Artystyczne Mezzo Forte. Dyrektorzy placówek podkreślali, że wycofali swój udział w obawie o bezpieczeństwo młodzieży oraz niezgodę na upolitycznianie wydarzenia. - Jestem zbulwersowany, że ktoś ze święta wszystkich Polaków robi imprezę jednej partii. Uczniowie i kadra włożyli mnóstwo pracy w przygotowania w występ na radosnej imprezie ponad podziałami. Ale jej charakter w ostatniej chwili się zmienił - skomentował dla "Wyborczej" dyrektor Mezzo Forte, Tomasz Dębski. Instruktorka grupy tanecznej Monika Grobelna tłumaczyła decyzję o rezygnacji z udziału względami bezpieczeństwa. - Nie wiemy, co się tam będzie działo. Boimy się o bezpieczeństwo naszych młodych tancerzy - powiedziała.
Starostwo również wycofało się ze współorganizacji uroczystości. Marta Jamrozik z Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu starostwa wskazała, że pięć dni po zatwierdzeniu programu pojawiła się jego nowa wersja z projekcją filmu "Gietrzwałd. Wojna Światów" Grzegorza Brauna, której starostwo nie zaakceptowało. - Nie będzie pokazu samochodów zabytkowych, strzelnicy wirtualnej. Z udziału zrezygnowało Wojskowe Centrum Rekrutacji, Państwowa Straż Pożarna nie pojawi się ze sztandarem, podobnie jak uczniowie podległych starostwu szkół - wyliczała urzędniczka. Wycofali się także radni Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.
Quiz:
Film Grzegorza Brauna w Święto Niepodległości. Burmistrz Milicza: Ma bardzo pozytywny wydźwięk
Jak wskazała w rozmowie z "GW" Dyrektorka Ośrodka Kultury w Miliczu, Sylwia Szydłowska-Małecka, gdy ustalano listę występujących na obchodach, nie było mowy o politycznych wątkach. - Dowiedzieliśmy się we wtorek rano, tak jak wszyscy - podkreśliła.
Burmistrz Milicz Wojciech Piskozub, który jest sympatykiem Grzegorza Brauna, zapewnił, że zaproszenie na uroczystości nie jest upolityczniane, a film skrajnie prawicowego polityka jest nieszkodliwy. "To dokument, w którym konfrontowane są gietrzwałdzkie objawiania z ówczesną sytuacją geopolityczną. Ma bardzo pozytywny wydźwięk i idealnie nawiązuje do kończącego się właśnie miesiąca modlitwy różańcowej" - ocenił burmistrz.
Organizatorzy przemarszu religijnego, którego wnioskodawcą był proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli, mają zapewnić zabezpieczenie policji. Konfederacja Korony Polskiej planuje w odpowiedzi na artykuł "Wyborczej" "stać w obronie dzielnego burmistrza, który nie dyskryminuje Korony".
Posłuchaj:
Źródło: Gazeta Wyborcza/PAP