,
Obserwuj
Dolnośląskie

"Urodziłem dziecko". Matko-ojciec niebinarny opowiada, z czym zmaga się każdego dnia

Małgorzata Waszkiewicz, TOK FM
4 min. czytania
26.05.2024 08:05
Jestem osobą niebinarną, queerową, urodziłem dziecko, samodzielnie wychowuję syna z niepełnosprawnością - mówi Anna Przybysz-Smarzyński. Wrocławska aktywistka prowadzi warsztaty asertywności i samoobrony dla kobiet, działa antydyskryminacyjnie, prowadzi warsztaty edukacji seksualnej skierowane do osób z niepełnosprawnościami. Od 15 lat współorganizuje Wrocławski Marsz Równości. Kilka miesięcy temu została Wrocławianką Roku w kategorii Równość.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Używa zaimków ona/on. Na zmianę. Można do niego mówić zarówno jak do kobiety, jak i do mężczyzny. - W dzieciństwie miałem ciało dziewczyny, ale byłem chłopcem. Wyglądałem jak gej. Gdy szedłem po ulicy bez moich kumpli, często musiałem uciekać. Kilka razy oberwałem. Wtedy były inne czasy. Ta moja droga była straszna. Nie mogłam znaleźć dla siebie miejsca. W liceum schowałem się za ciałem kobiety, zapuściłem włosy; ubierałem się jak hippis lub punk: glany, spodnie, duży sweter. Tak było bezpieczniej. Uległem temu, żeby dopasować się do norm społecznych. Bo to było wygodne. Zobaczyłem, że życie jest wtedy łatwiejsze, bo nie mam ciągle awantur, problemów, nie muszę się chować, nie muszę się bać. Bycie osobą heteroseksualną jest bardzo wygodne. Bardzo chciałem tak żyć i robiłem wszystko, żeby tak było - opowiada Anna Przybysz-Smarzyński.

"Po pijaku robiłeś to dziecko"?

Potem urodził się Oskar. Dziś jest dorosły. To zdefiniowało 'Smarza' na nowo. Musiał skonfrontować się z rolą rodzica, matczyną miłością, troską, rodzicielskimi problemami. Podkreśla, że urodzenie dziecka było dla niego cudownym przeżyciem. Chłopiec urodził się z zespołem Downa.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Byłem przerażony, pełen lęku o zdrowie syna. Na to wszystko nałożyła się kolejna dyskryminacja. Żyjemy w XXI wieku, a mnie się zdarzyło usłyszeć pytanie, czy po pijaku robiłem to dziecko. Taki jest stereotyp związany z tą niepełnosprawnością, że na pewno coś z tobą jest nie tak, że to ty jesteś winny lub winna. Albo, gdy Oskar płakał w sklepie, w kolejce, niecierpliwił się po prostu, to pani przede mną odwracała się i mówiła "współczuję". Takie rzeczy dobijają. Po takim tekście potrafiłem zapaść się w sobie na kilka tygodni - opowiada Anna Przybysz-Smarzyński.

Matko-ojciec

Związek z ojcem Oskara rozpadł się szybko. Samodzielne rodzicielstwo było kolejnym wyzwaniem. Chłopiec bardzo przeżywał nieobecność ojca w jego życiu. Wtedy jego ciotka powiedziała: "Oskar, ale ty masz mamę i tatę w jednym. Masz matko-ojca". Od tego czasu mężczyzna do swojej mamy mówi różnie - mama, tata, matko-ojciec.

Gdy dziecko było małe, aktywistka zrozumiała, jak będzie wyglądało jej życie. I wiedziała, że to nie będzie życie w hetero-normie. - Wychodzę z założenia, że szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci. - tłumaczy. - Ja to swoje miejsce znalazłem dopiero po trzydziestce. Wtedy sobie uświadomiłem, że nie muszę spełniać wszystkich kryteriów, wszystkich norm. Mogę sobie wybrać. Albo wcale nie muszę wybierać. Moją wolnością jest to, że ja w końcu nie muszę się określać. Swoją niebinarność lubię definiować w takich zbitkach słów: urodziłem dziecko - mówi.

Trenerka wendo

Anna Przybysz-Smarzyński przez te wszystkie lata doświadczyła dyskryminacji i przemocy na wielu różnych poziomach: jako osoba ze społeczności LGBT, jako osoba queerowa, która nie określa swojej orientacji i tożsamości, jako matka dziecka z niepełnosprawnością, jako samodzielny rodzic.

Zaczęła się zastanawiać, jak temu przeciwdziałać. Została trenerką wendo. Uczy kobiety asertywności i samoobrony. Nazwa metody pochodzi od wyrazów: women (ang. kobiety) i do (jap. droga), po połączeniu: Droga Kobiet. To są warsztaty, które pomagają wzmocnić pewności siebie i poczucie własnej wartości. Pomagają wyrobić asertywną postawę. Główny nacisk kładzie się na unikanie zagrożeń i niedopuszczanie do powstawania sytuacji krytycznych. Ma to zmniejszyć ryzyko doznania przez kobiety i dziewczęta przemocy, także seksualnej.

Trenerka daje kobietom rady: postawa wyprostowana, łap kontakt wzrokowy z agresorem. Gdy cię atakuje - mów zdecydowanym głosem, nie uśmiechaj się.

Tęczowe rodziny

Skala przemocy fizycznej i seksualnej wobec osób LGBT+ w Polsce rośnie. Według badań Kampanii Przeciw Homofobii, na policję zgłaszanych jest zaledwie 2,5 proc. przestępstw, których ofiarami są geje, lesbijki i osoby transpłciowe. Wśród całej społeczności LGBT+ - najczęściej przemocy doświadczają osoby transpłciowe.

Jeśli chodzi o rodzicielstwo osób ze społeczności LGBTQ+, to nie istnieją konkretne dane.

Z raportu Kampanii Przeciw Homofobii i Stowarzyszenia Lambda "Sytuacja społeczna osób LGBT w Polsce" wynika, że tęczowych rodzin, czyli par osób tej samej płci, które wychowują dzieci w Polsce, może być około 50 tysięcy.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>