Burza po rozpaczliwym apelu mieszkanki Stronia Śląskiego. Donald Tusk reaguje
W telewizji TVN24 pojawiła się relacja ze zrujnowanego przez powódź Stronia Śląskiego. - To miasto nie jest gotowe na zarządzanie kryzysowe, te władze nigdy nie przeżywały czegoś takiego. Służby siedzą na chodniku i nie wiedzą, co mają robić, bo nikt nimi nie zarządza - mówiła na antenie TVN24 pani Katarzyna, mieszkanka Stronia Śląskiego. Nagranie błyskawicznie obiegło internet.
Momentalnie film został wykorzystany przez przeciwników politycznych Tuska, szczególnie zwolenników Prawa i Sprawiedliwości.
Tusk podjął ważną decyzję
Kilka godzin później dowiedzieliśmy, że Donald Tusk podjął bardzo poważną decyzję ws. Stronia Śląskiego i Lądka Zdroju. - Nadbrygadier Michał Kamieniecki przejął od burmistrzów Stronia i Lądka zarządzanie kryzysowe. Do obu gmin docierają kolejne oddziały wojska. W samym Stroniu jest ich już ponad 600 - napisał premier.
O pracy służb w tych miejscowościach pisał też wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. - Lądek-Zdrój, Stronie Śląskie, Żelazno - jesteśmy wszędzie, gdzie potrzebna jest pomoc. Kilkanaście tysięcy żołnierzy ratuje i daje wsparcie mieszkańcom. Wojsko będzie pomagać tak długo, jak to będzie potrzebne - napisał wicepremier.
W Lądku-Zdroju i Stroniu Śląskim trwa sprzątanie po zniszczeniach jakie uczyniła fala powodziowa, która przeszła przez tę miejscowości w niedzielę.
Tak woda zalewała południe Polski. MAPA pokazuje, gdzie zagrożenie jest największe