Łódzkie. Kurort jak za granicą. "Lewityn" właśnie dostał prestiżową nagrodę
Urzędnicy mieli nosa, zgłaszając "Lewityn" do konkursu Towarzystwa Urbanistów Polskich na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w województwie łódzkim. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji okazał się najlepszy. - Modernizacja kąpieliska i obiektów towarzyszących jest przykładem pożądanych działań, które poprawiają jakość życia mieszkańców, a jednocześnie tworzą przestrzeń publiczną przyjazną dla wszystkich jej użytkowników, niezależnie od preferowanej aktywności - poinformowała komisja konkursowa. Ośrodek "Lewityn" został nominowany dalej - do konkursu ogólnopolskiego.
Wieść o zwycięstwie rozniosła się nie tylko po okolicy. Obejrzeć obiekt przyjechali niedawno urzędnicy z Rawicza, oddalonego od Pabianic o około 260 km. Gmina ta chciała się zainspirować, bo sama otrzyma ponad 18 milionów złotych dofinansowania na przebudowę swojego kąpieliska - tzw. "Poligonu". Do zagospodarowania mają 17 hektarów, więc wyzwanie jest niemałe. - Mamy podobny teren, który ma trzy zbiorniki wodne. Chcemy go fajnie zagospodarować i wziąć przykład z tej inwestycji. To będzie nowe miejsce spotkań i rekreacji mieszkańców - mówi Hubert Kupczyk, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rawiczu. - Powierzchnia jest prawie taka sama jak w Pabianicach. Wygrana w tym konkursie na pewno przyczyniła się do tego, że zainteresowaliśmy się tematem - dodaje Paweł Szybaj, wiceburmistrz Rawicza.
"Lewityn" przyciąga samorządowców, ale przede wszystkim mieszkańców - nie tylko samych Pabianic. Odkąd w 2016 roku przeszedł modernizację, odwiedzają go osoby z różnych miejscowości, oddalonych nawet kilkadziesiąt kilometrów. - Gdy przyjeżdżam z synem odwiedzić babcię pierwsze kroki są na "Lewityn" - mówi Michalina Mikłos-Rakowska. - To ulubione miejsce dziecka, ale ja również lubię tam przychodzić. Mieszkamy w Łodzi, ale w Pabianicach bywamy kilka razy w miesiącu - dodaje.
W czynie społecznym
Pabianicki "Lewityn" oddano do użytku w 1966 roku. Przez trzy lata trwały prace budowlane, poszukiwanie funduszy i organizacja ludzi, którzy budowali kąpielisko w czynie społecznym. Gdyby nie udało się zmobilizować społeczności - możliwe, że inwestycja powstałaby z dużym opóźnieniem lub nie byłoby jej w ogóle. Początkowo były na ten cel fundusze publiczne. Gdy ich zabrakło, władze miasta poprosiły o pomoc mieszkańców. Do rywalizacji przystąpiły załogi z różnych zakładów pracy. Mężczyźni pracowali na budowie po powrocie z fabryki. Harowali społecznie przez cztery miesiące. Udało się - 23 lipca 1966 roku odbyło się uroczyste otwarcie. Symboliczny klucz gospodarza dostała srebrna i brązowa medalistka olimpijska, Jadwiga Wajs-Marcinkiewicz. Przez dwa dni trwały uroczystości z okazji otwarcia. Były pokazy i zawody pływackie.
Przez wiele lat kąpielisko było największą atrakcją Pabianic. Każdego dnia ciągnęły tutaj tłumy. Największą zaletą były trzy rozległe stawy. Latem można było skorzystać z kąpieliska z plażą, wypożyczyć sprzęt pływający, poopalać się lub pospacerować. Dzięki niewielkiej odległości od zabudowań miejskich ośrodek zawsze cieszył się popularnością, organizowano tam liczne imprezy, a w okresie wakacyjnym półkolonie dla dzieci.
Jednak nie zawsze było świetnie. Transformacja ustrojowa i zmiany gospodarcze, które miały miejsce pod koniec ubiegłego wieku, spowodowały, że popularny "Lewityn" podupadł. Czynniki atmosferyczne i środowiskowe miały duży wpływ na stan obiektów, a zaniedbania pogłębiała dewastacja infrastruktury przez chuliganów. Do 2016 roku plaża, betonowe molo i kultowe niegdyś schodki raczej zniechęcały niż promowały rekreację i zdrowy styl życia.
Jak w nadmorskim kurorcie
Wiosną 2016 roku rozpoczęła się modernizacja terenów "Lewitynu". Oczyszczono zamulone zbiorniki wodne i odtworzono linię brzegową. - Kilka lat wystarczyło, aby to miejsce zupełnie zmieniło swoje oblicze. W miejscu dawnych schodów zbudowaliśmy deptak, a od strony przystani powstał nowy rekreacyjny pomost. Latem można tam korzystać z kajaków i rowerów wodnych. Dla aktywnych osób powstała siłownia na świeżym powietrzu - mówi Piotr Adamski, dyrektor MOSiR-u. - Ośrodek jest też oświetlony. Jak widać możemy się nim chwalić. Jest wizytówką Pabianic - dodaje.
Goście ośrodka mogą poczuć się jak w nadmorskim kurorcie, ponieważ piasek na plaży pochodzi z Łeby. W ramach rewitalizacji "Lewitynu" odnowiono mosty i wyłożono nową kostkę. Uroku dodają lampy zamontowane na słupach przypominających brzozy. Dla bezpieczeństwa zainstalowano monitoring miejski.
To nie koniec zmian
"Lewityn" cały czas się rozwija. - Obecnie trwa budowa szkutni, czyli budynku z którego korzystać mają pabianiccy harcerze-żeglarze i wodniacy z Pabianickiego Klubu Sportów Wodnych. Budynek jest piękny i na pewno wkomponuje się w przestrzeń. Do tego "Lewityn" będzie spełniał rolę ośrodka żeglarskiego. Takich miejsc w centralnej Polsce brakuje - przekonuje Piotr Adamski. Od kilkunastu lat na stawach organizowane są coroczne regaty dla najmłodszych. Dzięki powstaniu szkutni odbywać się ma całoroczne szkolenie dzieci i młodzieży.