Romanowski złożył wniosek o list żelazny po to, żeby go nie uzyskać? "Dar od losu dla rządu"
Marcin Romanowski wcale nie ma zamiaru wrócić do Polski i stanąć przed polskim sądem - mówiła w TOK FM radczyni prawna prof. Katarzyna Dudka. Ekspertka wyjaśniła, co list żelazny oznacza w przypadku byłego wiceministra sprawiedliwości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co prof. Katarzyna Dudek uważa o decyzji sądu ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego?
- Czy list żelazny oznacza, że Marcin Romanowski będzie mógł swobodnie się poruszać?
- Kto wydał decyzję ws. listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego?
Sąd Okręgowy w Warszawie podjął w środę nieprawomocną decyzję o wydaniu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. Dokument ten zapewnia podejrzanemu pozostanie na wolności do czasu zakończenia postępowania. Prokuratura już zapowiedziała, że odwoła się od tej decyzji sądu.
- Wydaje mi się, że Marcin Romanowski złożył wniosek o list żelazny po to, żeby go nie uzyskać; żeby móc powiedzieć: "o, proszę bardzo, chciałem stanąć przed polskim sądem, oczyścić się zarzutów, tymczasem to właśnie państwo polskie mi to uniemożliwiło. Dlatego nie przyjeżdżam" - stwierdziła w "TOK360" radczyni prawna prof. Katarzyna Dudka, kierowniczka Katedry Postępowania Karnego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Według gościni Filipa Kekusza z tego punktu widzenia decyzja sądu o zastosowaniu listu żelaznego jest dla partii rządzącej "darem od losu".
Racjonalna i uzasadniona decyzja sądu
Orzeczenie ws. listu żelaznego wydał tzw. neo-sędzia Konrad Mielcarek, co zdaniem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka było błędem. Prof. Katarzyna Dudka oceniła jednak, że ta decyzja jest racjonalna i uzasadniona, skoro państwu nie udało się skorzystać z innych instrumentów prawnych, takich jak tymczasowego aresztowania, listu gończego czy np. Europejskiego Nakazu Aresztowania.
- Chodzi nam przecież o to, żeby oskarżony przebywający za granicą pojawił się w Polsce i stanął przed obliczem sądu, który rozstrzygnie, czy jest on winien, czy też nie. A jeżeli tak, to skazać go - tłumaczyła gościni "TOK360".
Czy Romanowski będzie mógł znów wyjechać z kraju?
Prof. Dudka wyjaśniła też, co list żelazny gwarantuje Romanowskiemu. - Przepisy kodeksu postępowania karnego wyraźnie mówią, że ma on obowiązek niezmieniania miejsca pobytu bez zgody sądu - podkreśliła gościni Filipa Kekusza. Przy czym - jak dodała - miejsce pobytu oznacza miejscowość, w której podejrzany zamieszka po powrocie do Polski.
- To nie oznacza, że będzie siedział w domu i nie wyjdzie chociażby po zakupy czy do muzeum, ale każdorazowe opuszczenie miejsca pobytu (czyli miejscowości) będzie wymagało zgody sądu - mówiła radczyni prawna. I dlatego też nie ma obawy co do ewentualnego wyjazdu Romanowskiego do innego państwa.
- Na wyjazd również musiałby uzyskać zgodę sądu. Jeśli będzie próbował to zrobić bez zgody sądu, to w takiej sytuacji łamie warunki listu żelaznego, a w konsekwencji sąd odwoła list żelazny i może zastosować tymczasowe aresztowanie - wyjaśniła prof. Katarzyna Dudka.
Kim jest Marcin Romanowski?
Marcin Romanowski ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura chce mu postawić kilkanaście zarzutów. Za byłym wiceministrem wydano list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania. Poseł PiS-u ukrywa się zagranicą. Wniosek o wydanie listu żelaznego wysłał z Naddniestrza - prorosyjskiego separatystycznego regionu Mołdawii.
Zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości ma też usłyszeć Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, który również ukrywa się zagranicą - przebywa w Stanach Zjednoczonych.
Źródło: TOK FM