"Nawrocki uległ", a Tusk się cieszy. "To wyciśnięta z prezydenta zgoda"
Prezydent Karol Nawrocki zmienił zdanie i podpisał ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. - To jest wymuszona, niechętnie dana zgoda. Pan prezydent uległ pod presją zdarzeń - komentowała dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz w "Pierwszym programie" TOK FM.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak politolożka dr Pietrzyk-Zieniewicz ocenia decyzję prezydenta Karola Nawrockiego ws. opodatkowania nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych?
- Czego oczekuje Karol Nawrocki ws. cen paliw?
Politolożka dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz przyznała w "Pierwszym programie" TOK FM, że decyzja Karola Nawrockiego ją zaskoczyła. - Raczej wszyscy stawialiśmy, że prezydent zaciągał hamulec ręczny i powiedział: "w życiu" - stwierdziła rozmówczyni Wojciecha Muzala. Oceniła też, że mimo tego, iż prezydent wygłosił zdecydowane orędzie, w którym domagał się od rządu natychmiastowej obniżki cen paliw do konkretnych poziomów, to tak naprawdę on w tej sytuacji uległ.
- Proszę zauważyć, jak bardzo prezydent się obwarował, udzielając tej zgody. Naokoło same znaki zapytania i wykrzykniki - tak dr Pietrzyk-Zieniewicz mówiła o przemówieniu Nawrockiego. I dodała, że nie sądzi, iż zobaczy cen benzyny na poziomie 5,19 zł za litr.
To właśnie tyle - jak zażądał prezydent - mają wynosić ceny paliw. Kwotę tę Karol Nawrocki przytoczył jako wcześniejszą obietnicę rządową.
"To nie ja wygrałem, wygrali Polacy" - tak prezydencki podpis pod ustawą komentował premier Donald Tusk. - Premier się doczekał i się cieszy - stwierdziła gościni TOK FM. Dodała jednak, że prezydent "bardzo chciał przycisnąć Tuska do ściany". - Ta wyciśnięta z prezydenta zgoda wcale nie oznacza, że cokolwiek w tej ostrej i bezpardonowej wojnie polsko-polskiej na górze się zmieni - oceniła dr Pietrzyk-Zieniewicz.
Politolożka stwierdziła też, że prezydent obecnie nie jest popularny - w sondażach notuje poparcie na wysokości 44 proc. A kwestia obniżenia cen paliw jest problemem, któremu można dość łatwo zaradzić. - Jeśli Polacy mogli się na pana prezydenta o coś pogniewać, to właśnie o to, że w kieszeniach zostaje za mało - oceniła dr Pietrzyk-Zieniewicz w TOK FM.
Źródło: TOK FM