,
Obserwuj
Małopolskie

Gibała może przegrać w Krakowie? Prof. Flis mówi wprost. "On ma swoje problemy"

2 min. czytania
27.09.2026 23:45

Łukasz Gibała jest - według profesora Jarosława Flisa - faworytem wyścigu o prezydenturę Krakowa. Ale Monika Piątkowska również ma szanse na wygraną. - On ma swoje problemy. Brakuje mu rozbudowanych sieci społecznych, które mogłyby go jakoś wesprzeć - mówił politolog.

Łukasz Gibała
Łukasz Gibała
fot. Artur Barbarowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wyniki osiągnęli główni kandydaci w pierwszej turze wyborów w Krakowie.
  • Dlaczego Łukasz Gibała jest uważany za faworyta w drugiej turze.
  • Jakie warunki musiałaby spełnić Monika Piątkowska, by zwyciężyć.
  • Jakie znaczenie mają prezydenckie wybory w Krakowie na skali ogólnopolskiej.

Łukasz Gibała zdobył w pierwszej turze przedterminowych wyborów w Krakowie 36,6 proc. głosów. Na drugim miejscu znalazła się Monika Piątkowska z wynikiem 24,4 proc. - wynika z sondażu exit poll Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. To ta dwójka zmierzy się zatem w drugiej turze za dwa tygodnie (11 października).

- Na pewno Łukasz Gibała jest faworytem - mówił w "Wieczorze wyborczym" w TOK FM Jarosław Flis, politolog i socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Choćby dlatego, że na trzecim miejscu jest kandydat PiS Michał Dwernicki, którego elektorat raczej nie poprze kandydatki KO/PSL.

Piątkowska miałaby jednak - zdaniem gościa Adama Ozgi - szanse na zwycięstwo, gdyby zmobilizowali się nowi wyborcy. - Musiałaby jej świetnie pójść debata w telewizji, bo to byłoby coś, co może rozstrzygać te wybory. I jeszcze to, że wyborcy PiS musieliby się zrazić do kandydatury Gibały. On ma swoje problemy. Brakuje mu rozbudowanych sieci społecznych, które mogłyby go jakoś wesprzeć - oceniał Flis.

Według Flisa, wybory nie będą miały większego znaczenia w ogólnopolskiej skali. - Nowe wydarzenia przykryją to, co się dzieje. Nadzieje, które miała Konfederacja i PiS, że to będzie świetna okazja, żeby się zbudować, pójdzie fala i tak dalej… Wybory przyciągają uwagę, ale chyba tylko na krótką chwilę. One mają znaczenie, o ile aktywiści, politycy, dziennikarze uwierzą, że one mają znaczenie. Jeśli dojdą do wniosku, że to jednak jest zupełnie nietypowa sytuacja, one wtedy stracą znaczenie - dodał Flis.

Wybory prezydenckie w Krakowie zarządzono po tym, jak w referendum w maju br. mieszkańcy odwołali dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego (za było niemal 98 proc. głosujących przy frekwencji prawie 30 proc.). Pełniącym obowiązki prezydenta miasta został Stanisław Kracik, wcześniej wiceprezydent.

Źródło: TOK FM