,
Obserwuj
Łódzkie

Podczas przenoszenia 5-metrowego krokodyla przeżyli chwile grozy. "Gawialowi się znudziło"

Katarzyna Giedrojć
3 min. czytania
23.12.2021 07:00
Łódzkie Orientarium powoli wypełnia się nowymi mieszkańcami. Na miejscu są już m.in. słonie i orangutany. Przyjechały też gawiale, w czasie transportu których pracownicy zoo nabawili się strachu. Skrzynia z jednym z nich ważyła 700 kg i nie mieściła się w korytarzu. Trzeba było rozcinać niektóre elementy. Wszystko trwało kilka godzin i gawial Kraken zwyczajnie stracił cierpliwość.
|
|
fot. Miejski Ogród Zoologiczny w Łodzi

Łódzkie Orientarium powstaje od około trzech lat. Jego otwarcie planowane jest na wiosnę przyszłego roku. Obecnie trwają już ostatnie prace techniczne, ostateczne odbiory i ustawianie centrów wentylacyjnych. Testowany jest monitoring obiektu. Przybywa także zwierząt. Nowi mieszkańcy pojawiają się w zoo kilka razy w tygodniu. Orangutany, słonie, gawiale i część langurów już są na miejscu.

Najnowszym nabytkiem jest niedźwiedź malajski. Ma na imię Somnang i przybył do Łodzi z Holandii. - W młodości Somnang padł ofiarą nielegalnego handlu zwierzętami. Został odratowany i trafił do naszego ogrodu zoologicznego - mówi Barbara Wicińska, kierownik działu hodowlanego. - To drapieżny ssak lądowy. Świetnie się wspina. Większość czasu niedźwiedzie malajskie spędzają na drzewach. W łódzkim Orientarium będziemy mieli takie na wysokość czterech metrów - dodaje. Nadmienia również, że w zoo niebawem powinna pojawić się również partnerka dla niedźwiedzia. 

twitter

Największy gawial w Europie

W Orientarium zadomawiają się też ogromne gawiale (gatunek krokodyla) - Kraken i Penelopa. Podczas ich transportu pracownicy zoo przeżyli chwilę grozy. Spodziewali się, że w ogrodzie zamieszkają gawiale liczące maksymalnie półtora metra. Tymczasem Kraken okazał się ogromny - ma aż pięć metrów i 15 centymetrów długości. To największy gawial w Europie. Razem ze skrzynią, w której został przetransportowany liczył siedem metrów. Cała "przesyłka" - gawial plus skrzynia - ważyła 700 kilogramów i okazało się, że... nie mieści się w korytarzach Orientarium.

- Musieliśmy ręcznie przenosić skrzynię i - idąc - rozmontowywać te elementy, przez które nie chciała przejść, czyli na przykład drzwi i przegrody. Trwało to kilka godzin, więc w międzyczasie gawialowi się znudziło, rzucił się i wybił jeden z boków skrzyni - opowiada Arkadiusz Jaksa, prezes Miejskiego Ogrodu Zoologicznego. - W pewnym momencie było zagrożenie, że zwierzę wydostanie się na zewnątrz, a to był duży problem, bo my też byliśmy w tym korytarzu. Sytuacja była kryzysowa, musieliśmy ratować konstrukcję - dodaje. 

Penelopa, czyli drugi z gawiali, to samica. Ma około dwóch metrów.

Obiekt przeznaczony dla gawiali jest podzielony na dwie części: lądową i basenową. - Efekt jest niesamowity. Wybieg jest tak urządzony, że odwiedzający będą mogli oglądać krokodyle zarówno na lądzie, a także podglądać je pod wodą, przez szybę, gdy będą się kąpały w basenie - mówi Paulina Klimas-Stasiak, rzeczniczka łódzkiego zoo.

twitter

Kraken i Penelopa urodziły się w 1989 roku i do tej pory przebywały w czeskim zoo Dvur Kralove. O tym, że trafią do łódzkiego ogrodu zdecydował koordynator gatunku. Decyzja ta nie spodobała się Czechom. - Traktowali krokodyle niemalże jak swój skarb narodowy. Powstał nawet ruch społeczny, który miał zapobiec przewiezieniu gawiali do nas - mówi Arkadiusz Jaksa. - Koordynator gatunku wysłał je do Orientarium w Łodzi dlatego, że nasz obiekt dla gawiali jest największy w Europie. Liczy na to, że uda się nam uzyskać przychówek - dodaje.

Będą przedstawiciele psowatych

W łódzkim zoo pojawił się również bush dog - pies, który mieszka w lasach Ameryki Południowej. Obecnie czeka na partnera, który przyjedzie z Rosji. - Tu jest bardziej skomplikowana procedura, bo to kraj spoza Unii Europejskiej. Liczymy na to, że formalności niedługo uda się zamknąć i drugi bush dog będzie już z nami - mówi Jaksa.

Do łódzkiego zoo dojechał również słoń - Aleksander. Jest największym słoniem indyjskim w Europie. Wkrótce dojadą to niego dwa kolejne słonie. Następnie stado będzie rozbudowywane, bo w Orientarium przewidziano przestrzeń dla większej liczby tych zwierząt.

Rozbudowywana jest również część oceaniczna. W niej znajdować się będą m.in. rekiny. Gdy przyjechały do Łodzi - były małe i miały około 30-40 centymetrów. Po dwóch miesiącach przekraczają pół metra. Docelowo (za około dwa lata) mają mieć nawet trzy metry długości. - Wygląda to wszystko spektakularnie. Do tego dochodzi rafa koralowa i całe otoczenie. To kradnie serce, przede wszystkim zachwyca pięknem barw - mówią pracownicy zoo w Łodzi.

twitter