Podczas przenoszenia 5-metrowego krokodyla przeżyli chwile grozy. "Gawialowi się znudziło"
Łódzkie Orientarium powstaje od około trzech lat. Jego otwarcie planowane jest na wiosnę przyszłego roku. Obecnie trwają już ostatnie prace techniczne, ostateczne odbiory i ustawianie centrów wentylacyjnych. Testowany jest monitoring obiektu. Przybywa także zwierząt. Nowi mieszkańcy pojawiają się w zoo kilka razy w tygodniu. Orangutany, słonie, gawiale i część langurów już są na miejscu.
Najnowszym nabytkiem jest niedźwiedź malajski. Ma na imię Somnang i przybył do Łodzi z Holandii. - W młodości Somnang padł ofiarą nielegalnego handlu zwierzętami. Został odratowany i trafił do naszego ogrodu zoologicznego - mówi Barbara Wicińska, kierownik działu hodowlanego. - To drapieżny ssak lądowy. Świetnie się wspina. Większość czasu niedźwiedzie malajskie spędzają na drzewach. W łódzkim Orientarium będziemy mieli takie na wysokość czterech metrów - dodaje. Nadmienia również, że w zoo niebawem powinna pojawić się również partnerka dla niedźwiedzia.
Największy gawial w Europie
W Orientarium zadomawiają się też ogromne gawiale (gatunek krokodyla) - Kraken i Penelopa. Podczas ich transportu pracownicy zoo przeżyli chwilę grozy. Spodziewali się, że w ogrodzie zamieszkają gawiale liczące maksymalnie półtora metra. Tymczasem Kraken okazał się ogromny - ma aż pięć metrów i 15 centymetrów długości. To największy gawial w Europie. Razem ze skrzynią, w której został przetransportowany liczył siedem metrów. Cała "przesyłka" - gawial plus skrzynia - ważyła 700 kilogramów i okazało się, że... nie mieści się w korytarzach Orientarium.
- Musieliśmy ręcznie przenosić skrzynię i - idąc - rozmontowywać te elementy, przez które nie chciała przejść, czyli na przykład drzwi i przegrody. Trwało to kilka godzin, więc w międzyczasie gawialowi się znudziło, rzucił się i wybił jeden z boków skrzyni - opowiada Arkadiusz Jaksa, prezes Miejskiego Ogrodu Zoologicznego. - W pewnym momencie było zagrożenie, że zwierzę wydostanie się na zewnątrz, a to był duży problem, bo my też byliśmy w tym korytarzu. Sytuacja była kryzysowa, musieliśmy ratować konstrukcję - dodaje.
Penelopa, czyli drugi z gawiali, to samica. Ma około dwóch metrów.
Obiekt przeznaczony dla gawiali jest podzielony na dwie części: lądową i basenową. - Efekt jest niesamowity. Wybieg jest tak urządzony, że odwiedzający będą mogli oglądać krokodyle zarówno na lądzie, a także podglądać je pod wodą, przez szybę, gdy będą się kąpały w basenie - mówi Paulina Klimas-Stasiak, rzeczniczka łódzkiego zoo.
Kraken i Penelopa urodziły się w 1989 roku i do tej pory przebywały w czeskim zoo Dvur Kralove. O tym, że trafią do łódzkiego ogrodu zdecydował koordynator gatunku. Decyzja ta nie spodobała się Czechom. - Traktowali krokodyle niemalże jak swój skarb narodowy. Powstał nawet ruch społeczny, który miał zapobiec przewiezieniu gawiali do nas - mówi Arkadiusz Jaksa. - Koordynator gatunku wysłał je do Orientarium w Łodzi dlatego, że nasz obiekt dla gawiali jest największy w Europie. Liczy na to, że uda się nam uzyskać przychówek - dodaje.
Będą przedstawiciele psowatych
W łódzkim zoo pojawił się również bush dog - pies, który mieszka w lasach Ameryki Południowej. Obecnie czeka na partnera, który przyjedzie z Rosji. - Tu jest bardziej skomplikowana procedura, bo to kraj spoza Unii Europejskiej. Liczymy na to, że formalności niedługo uda się zamknąć i drugi bush dog będzie już z nami - mówi Jaksa.
Do łódzkiego zoo dojechał również słoń - Aleksander. Jest największym słoniem indyjskim w Europie. Wkrótce dojadą to niego dwa kolejne słonie. Następnie stado będzie rozbudowywane, bo w Orientarium przewidziano przestrzeń dla większej liczby tych zwierząt.
Rozbudowywana jest również część oceaniczna. W niej znajdować się będą m.in. rekiny. Gdy przyjechały do Łodzi - były małe i miały około 30-40 centymetrów. Po dwóch miesiącach przekraczają pół metra. Docelowo (za około dwa lata) mają mieć nawet trzy metry długości. - Wygląda to wszystko spektakularnie. Do tego dochodzi rafa koralowa i całe otoczenie. To kradnie serce, przede wszystkim zachwyca pięknem barw - mówią pracownicy zoo w Łodzi.