,
Obserwuj
Łódzkie

Łódź. Ponad 40 kilometrów przejdą uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. "Jest ryzyko, że nie każdy da radę"

Katarzyna Giedrojć
2 min. czytania
30.03.2022 10:56
Do wyboru mają 37 tras, z których najdłuższa to aż 61 kilometrów. - To jest taki dystans po którym można się porządnie zmęczyć, ale też jest ryzyko, że nie każdy da radę - mówi koordynator Ekstremalnej Drogi Krzyżowej w Łódzkiem.
|
|
fot. EDK

1 i 8 kwietnia odbędzie się Ekstremalna Droga Krzyżowa w Łódzkiem. Do wyboru jest 37 tras. Trzy wyruszą z samej Łodzi. Dwie liczyć będą 40 km i wyjdą z parafii św. Michała Archanioła oraz z parafii św. Wojciecha. Trzecia wyruszy z parafii Najświętszej Marii Panny Łaskawej i będzie miała 44 km. Poza tym uczestnicy mogą wybrać trasy w Pabianicach, Zgierzu, Skierniewicach, Łasku czy Koluszkach oraz w innych miejscowościach.

- To jest taki dystans po którym można się porządnie zmęczyć, ale też jest ryzyko, że nie każdy da radę. Nie jest sens w tym, żeby osiągnąć pewien wynik, a bardziej przeżyć coś po drodze. Być może przeżyć też porażkę, że się nie udało, ale też zmagać się ze sobą - mówi koordynator EDK w województwie łódzkim Paweł Gwóźdź.

Najdłuższa trasa ma liczyć 61 kilometrów. Wyruszy z Pabianic. - To trasa imienia Jana Chrzciciela. Jest najbardziej wymagającą z tras i zapewne będzie to największe wyzwanie dla uczestników tegorocznej edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej - mówi organizator EDK w regionie pabianickim Michał Rosiński.

Trasy przebiegają przez miasta i wsie. Prowadzą przez lasy i polne drogi, rzadziej idzie się asfaltem. Uczestnicy nie muszą iść zwartą grupą. - Chodzi o to, aby tłum nie przeszkadzał. Trasę uczestnicy mają w aplikacji mobilnej, więc nie powinni się zgubić. Chociaż w latach ubiegłych i takie sytuacje się zdarzały. To powoduje zwykle dołożenie kilku kilometrów - dodaje Paweł Gwóźdź.

Na każdej trasie w ubiegłych latach szło od kilkudziesięciu do maksymalnie 200 osób. Ci, którzy idą raz zwykle wracają za rok. Często ich celem staje się pokonanie większej liczby kilometrów niż rok wcześniej. Dlatego organizatorzy tworzą również te dłuższe trasy. Co roku dołączają również nowi uczestnicy.

Co trzeba zabrać ze sobą?

Ekstremalna Droga Krzyżowa odbędzie się bez względu na warunki atmosferyczne. Dlatego trzeba się do niej dobrze przygotować. - Należy mieć wygodne buty. To jest bardzo ważne. Poza tym warto zabrać czołówkę, zapasowe baterie, ciepłe i nieprzemakalne ubranie, coś do jedzenie i picia - wylicza koordynator. Poza tym organizatorzy przygotowują pakiet, w którym będzie odblask, książeczka z rozważaniami drogi krzyżowej i opaska z hasłem "Warto żyć ekstremalnie". - To znaczy, że warto żyć nieprzeciętnie, czyli wstać z kanapy i nie przeżywać życia biernie. Chodzi też o to, abyśmy podejmowali się trudnych zadań. Te wartości przyświecają Kościołowi - wyjaśnia Paweł Gwóźdź.

W drodze mogą uczestniczyć również osoby niepełnoletnie. Muszą jednak iść pod opieką dorosłych opiekunów. Wszystko zaczyna się o godzinie 20, mszą. Uczestnicy drogi idą nocą. - Każdy niesie swoją własną intencję. Niczego nie narzucamy. W tym roku będziemy się modlić również o pokój na świecie i zakończenie wojny - mówią organizatorzy. Aby wziąć udział w wydarzeniu należy się wcześniej zgłosić. Zapisy odbywają się przez stronę internetową.