Łódzkie. Półmaraton w Pabianicach rozpocznie sezon biegowy. Ścigać się będą też w szpilkach i klapkach
- Nie było możliwości zorganizowania biegu w czasie pandemii, a dla nas to szczególna edycja - mówi Katarzyna Golińska ze sztabu organizującego całe wydarzenie. - To już dziesiąty raz, kiedy Pabianice stają się biegowym centrum Polski - dodaje.
Pabianicki Półmaraton rozpocznie cykl biegów długodystansowych w regionie łódzkim. Jeszcze w kwietniu odbędzie się DOZ Maraton Łódź, a w maju Bieg Ulicą Piotrkowską.
Jak pobiegną?
Nie obyło się bez trudności organizacyjnych. Na terenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Pabianicach budowana jest nowa bieżnia. A to tam zwykle odbywał się start imprezy. Tym razem rozpoczęcie biegu będzie miało miejsce na ul. Kilińskiego, przed bramą MOSiR. Uczestnicy pobiegną ulicami: Grobelną, Piotra Skargi, Rzgowską, Południową, Graniczną, 20 stycznia, Rydzyńską, Jadwinin i Bychlew. Następnie wrócą ulicą Jutrzkowicką. Trasa posiada atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.
Gdzie będą utrudnienia?
Kierowcy będą musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Od około 11.50 do około 14 nieprzejezdna będzie droga wojewódzka 485 - od ronda w Pawlikowicach w kierunku stadionu MOSiR w Pabianicach. W godzinach od 9.30 do 15 nieprzejezdny będzie z kolei odcinek ulic Kilińskiego i Jutrzkowickiej - między Grota-Roweckiego a Świetlickiego. W czasie biegu fragmenty ulic na jego trasie i niektóre skrzyżowania będą czasowo wyłączane z ruchu.
Kierowcy przejeżdżający w niedzielę przez Pabianice będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Podobnie zresztą jak pasażerowie komunikacji miejskiej. W największym stopniu utrudnienia dotyczyć będą linii 265, która będzie kursować zmienioną trasą. Na objazdy zostaną skierowane także autobusy linii 1.
Biegacze będą mogli co 5 kilometrów dodać sobie kalorii. Na punktach żywieniowych czekać będzie na nich nie tylko woda, ale także czekolada, banan, a nawet cukier w kostkach.
Uczestnicy biegu zostaną podzieleni na kategorie wiekowe (co 10 lat). Osobno klasyfikowani będą mężczyźni i osobno kobiety. W każdej kategorii przyznane będą nagrody. Te najbardziej wartościowe będą za zwycięstwo w kategorii OPEN. Są też dodatkowe konkurencje. Wyłonieni zostaną najlepsi w niektórych grupach zawodowych np. strażak, policjant czy strażnik miejski. Każdy biegacz otrzyma pamiątkowy medal.
Więcej biegów
Podczas imprezy, jak co roku, zorganizowany zostanie też bieg dodatkowy, na krótszym dystansie - pięciu kilometrów. - To jest bieg, w którym może pobiec każdy, kto lubi i trochę trenuje. Nie trzeba się do niego zbytnio przygotowywać. Cieszy się zawsze dużą popularnością wśród mieszkańców Pabianic i okolic. Jest dla tych, którzy nie biegają tak długich dystansów jak półmaratony czy maratony - mówi Katarzyna Golińska.
Z imprez towarzyszących Pabianickiemu Półmaratonowi w tradycję wpisał się też Bieg na Szpilkach. Co roku bierze w nim udział od kilku do kilkunastu pań, a obserwatorów i kibiców jest znacznie więcej. Wszyscy pilnują, aby żadna biegaczka nie oszukiwała i biegła w butach określonych w regulaminie. Szpilka ma mieć minimum 7 centymetrów wysokości i maksymalnie 1,5 centymetra średnicy fleka. 'Szpilki nie mogą być zakryte, wiązane, nie mogą mieć cholewki, ani koturnu' - czytamy w regulaminie. Do biegu dopuszcza specjalna komisja, która dokładnie sprawdzi buty przed startem.
Mężczyźni pobiegną z kolei w Biegu Januszów. Organizowany jest od niedawna, ale też zdążył już zyskać grono fanów. Obowiązkowym wyposażeniem są tu z kolei klapki. To w nich panowie pokonają dystans. Poza tym muszą mieć na sobie białe skarpety, białą koszulkę na ramiączka, krótkie spodenki i reklamówkę. Dystans Biegu na Szpilkach i Biegu Januszów to 100 metrów.
Całą imprezę organizuje Stowarzyszenie Wszystko Gra.