Nowe oblicze Pola Gettowego w Łodzi. "Aby słowo 'pamiętamy' nie stało się tylko sloganem"
Pole Gettowe jest świadectwem strasznych zbrodni dokonanych na ludności żydowskiej z Łodzi i okolicznych miast. Spoczywają tutaj również Żydzi z Luksemburga, Niemiec, Austrii czy Czech. Jako ważny obiekt historyczny cmentarz cały czas wymaga stałej opieki i prac konserwatorskich. - To miejsce świadectwa chorej wyobraźni Niemców, która miała za zadanie zagładę wszystkich Żydów na świecie. To miejsce szczególne, bo pozwala w znacznym stopniu na identyfikację osób, które zostały tutaj pochowane. Nasza praca w tym miejscu to wyraz tego, aby słowo 'pamiętamy' nie stało się tylko sloganem - mówi Józef Weinnger, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Łodzi.
Trzeba o to zadbać
Koncepcję rewaloryzacji Pola Gettowego opracowała pracownia LAAR.studio we współpracy z Lilką Elbaum, Henrykiem Lewkowiczem oraz rabinem Josephem Polakiem. - Pole Gettowe to miejsce pochówku Żydów, mieszkańców getta, którzy w większości zmarli z głodu, wyczerpania i chorób. Jeśli nie zostanie to pole zrewaloryzowane, to ulegnie zniszczeniu, a wtedy zostanie wymazana pamięć po ofiarach Holokaustu - mówi rabin Łodzi Dawid Szychowski.
Wstępna koncepcja zakłada ułatwienie dostępu zwiedzającym i identyfikację spoczywających tam osób. Kolejnym elementem jest umieszczenie nowych, kamiennych macew nad częścią grobów z danymi o pochowanych więźniach getta oraz wykonanie nawiązującej do tradycji żydowskiej rzeźby przedstawiającej przesłonięte lustro.
- To odnosi się do zwyczaju obchodzenia żałoby w prawie żydowskim. Przez pierwszy tydzień zakrywamy lustra po to, aby obchodzić ją bardziej intensywnie. W momencie gdy patrzymy w lustro, poprawiamy swój wygląd, nastrój i mówimy sobie, że wszystko jest w porządku. Zakrycie lustra powoduje, że nie jesteśmy tak radośni. W ciemności nie możemy spojrzeć sobie prosto w oczy i powiedzieć, że wszystko jest dobrze. Wtedy w zupełnie inny sposób przechodzimy ten pierwszy okres żałoby - wyjaśnia Szychowski.
Gmina Wyznaniowa Żydowska w Łodzi chce w ten sposób wyrazić niekończący się żal i smutek po ofiarach Holokaustu.
Remont jest potrzebny
Cmentarz żydowski w Łodzi jest trzecim co do wielkości w Europie. - Z punktu widzenia konserwatorskiego, ze względu na pogarszający się stan materialnych nośników, chodzi o ocalenie zabytków - mówi współautorka koncepcji Helena Kułak-Świerblewska. - Dodatkowo Pole Gettowe jako znak pamięci jest dziedzictwem kulturowym całego świata. Obecnie obiekty architektoniczne, nagrobki i tablice wymagają remontu - dodaje.
Rewaloryzacja jest częścią projektu 'Koncepcja modernizacji Nowego Cmentarza Żydowskiego przy ul. Brackiej w Łodzi', który jest współfinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi.
Cmentarz zajmuje obszar blisko 40 hektarów. Został założony w 1892 roku na działce podarowanej Gminie Żydowskiej przez łódzkiego fabrykanta Izraela Poznańskiego. W czasie II wojny światowej na cmentarzu chowano Żydów z Litzmannstadt Ghetto. W 2015 roku nekropolia została uznana za Pomnik Historii. Znajdują się tam nagrobki znanych osobistości m.in. rodziców Juliana Tuwima i Artura Rubinsteina. Spoczywa tam malarz Stanisław Heyman i lekarz Seweryn Sterling. Znajduje się tam również monumentalne mauzoleum poświęcone pamięci Izraela Poznańskiego.