W Łodzi powołali doradcę wolnego czasu. "Zapracowany? Często to wymówka albo zła organizacja"
Doradca czasu wolnego to osoba i usługa w jednym. Skorzystać z niej mogą wszyscy mieszkańcy Łodzi i okolic, niezależnie od wieku. Oferuje wsparcie w znalezieniu najbardziej odpowiedniej oferty kulturalno-edukacyjnej. - Takiej, która będzie związana z zainteresowaniami, z możliwościami finansowymi i czasowymi, ale będzie też dawać przyjemność. Dobry wybór podniesie komfort naszego codziennego życia - mówi Agnieszka Piestrzeniewicz, doradca czasu wolnego w Miejskiej Strefie Kultury w Łodzi.
Czy do tego potrzebny jest doradca?
Jak wskazuje Piestrzeniewicz, mnóstwo osób powtarza, że nigdy nie ma na nic czasu, ale jeśli się przyjrzą swojej organizacji dnia, to okazuje się, że ten wolny czas jednak się znajduje. - To są osoby, którym przydałoby się zweryfikować to, co dzieje się w ich życiu. Wielu jest takich, którzy w kółko mówią, że są zapracowani. Ale kiedy nie realizujemy się w niczym poza pracą, może to się odbić na naszej efektywności - przestrzega.
Dla takich osób Miejska Strefa Kultury w Łodzi przygotowała warsztat dla zapracowanych. - Można się przyjrzeć temu, czy brak czasu jest rzeczywistym problemem, czy to raczej wymówka - zapowiada doradczyni. Warsztat, jak słyszymy, nie będzie polega na układaniu planów dnia, ale autorefleksji.
- Za pomocą różnych narzędzi proponuję uczestnikom, żeby zastanowili się, co jest na ten moment autentyczną potrzebą. Bez oszukiwania siebie. Chcę, aby przyjrzeli się temu, jaką mają organizację pracy w ciągu dnia, że na przyjemności nie starcza im czasu - opowiada prowadząca warsztaty.
Pierwsi chętni już dostali pomoc
Usługa ruszyła kilka dni temu i - jak słyszymy - cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców. Osoby, które przyszły do Miejskiej Strefy Kultury i skorzystały z pomocy Piestrzeniewicz, można podzielić na trzy grupy.
Pierwsza to ludzie, którzy wiedzą, czego chcą. Mają potrzebę znalezienia dla siebie oferty, ale nie potrafią tego zrobić. - Przychodzi na przykład emerytka, która chce tańczyć, ale nie obsługuje sprawnie internetu. Wtedy wyszukujemy dla niej ofertę w tym zakresie. Sprawdzamy, gdzie i o której godzinie są dane zajęcia i wybieramy coś, co jej najbardziej odpowiada - podaje przykład doradczyni.
Druga grupa to rodzice z dziećmi, którzy chcą, aby ich pociechy chodziły na jakieś zajęcia. Nie wiedzą, co to miałoby być i potrzebują pomocy w dostosowaniu oferty. W tym przypadku często wystarcza rozmowa z rodzicem i dzieckiem. - Czasem rodzic mija się z tym, co chciałaby robić ich pociecha. W takiej sytuacji nie polecam zapisywania się od razu na rok czy nawet na pół. Chodzi o to, żeby dziecko poszło i spróbowało, i potem samo zdecydowało, czy to jest właśnie to - wyjaśnia Piestrzeniewicz.
Trzecia grupa to osoby, które - jak mówią - nie mają na nic czasu. Z jednej strony są zapracowane, ale z drugiej chcą zrobić coś, żeby w ich życiu było lepiej. - Czują, że czegoś im brakuje i jest to związane z kulturą i sztuką. W tym przypadku warto wziąć udział w warsztatach i dowiedzieć się więcej o sobie, przejść przez etap organizacji czasu i dobrać dla siebie odpowiednią ofertę. Taką, która da radość, a nie będzie obciążeniem - radzi nasza rozmówczyni.
Wcześniej Agnieszka Piestrzeniewicz pracowała w różnych obszarach wsparcia w Miejskiej Strefie Kultury. Jak mówi, lubi towarzyszyć ludziom w ich rozwoju. - Wierzę w potencjał człowieka. Wierzę w autentyczność i w potrzebę spędzenia czasu wolnego w sposób adekwatny do oczekiwań - mówi.
Najbliższy warsztat odbędzie się 6 października (piątek) w Miejskiej Strefie Kultury Radogoszcz w Domu Kultury "Wyspa". Agnieszka Piestrzeniewicz na co dzień dostępna jest w Miejskiej Strefie Kultury Polesie (Ośrodek Sztuki), ul. Krzemieniecka 2. Na spotkanie można umówić się telefonicznie dzwoniąc pod numer 574-190-669 lub e-mailowo: a.piestrzeniewicz@msk.lodz.pl.