advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Łódzkie

Tragedia na A1. Złota wiza dla Sebastiana M.? "GW" ujawnia nowe informacje

oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
10.09.2024 18:34
Sebastian M. podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na łódzkim odcinku autostrady A1 dostał status rezydenta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", polska ambasada w ZEA wysłała w tej sprawie notę do tamtejszego resortu spraw zagranicznych.
|
|
fot. Policja w Łodzi; KMP w Piotrkowie Trybunalskim

Sebastian M. - biznesmen z Łodzi i podejrzany o doprowadzenie wypadku na A1, w którym zginęły dwie osoby dorosłe i dziecko, przebywa w Dubaju. Mężczyzna na wolności czeka na decyzję sądu w sprawie ekstradycji do Polski. 16 września minie rok od tego tragicznego wypadku. Jak ustaliła 'Gazeta Wyborcza' - powołując się na nieoficjalne informacje, Sebastian M. dostał status rezydenta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Z informacji, jakie dotarły do "GW" wynika, że mężczyźnie - poza przyznaniem "złotej wizy" - "zwrócono też kaucję, którą wcześniej musiał wpłacić".

'Złota wiza" dla Sebastiana M. Czy podejrzanego o spowodowanie wypadku na A1 uda się osądzić?

"Informacja o tym, że Sebastian M. dostał rezydenturę Zjednoczonych Emiratów Arabskich, jest o tyle prawdopodobna, że według ustaleń TVN24 zarejestrował w tym kraju spółkę. No i przebywa tam ponad pół roku. Te dwa warunki - oraz wykazanie się odpowiednimi zasobami finansowymi - są konieczne by dostać złotą wizę" - czytamy.

Tragedia na A1. 'Żona Sebastiana M. pozywa internautę'. Domaga się 200 tys. złotych

Do tragicznego wypadku, o spowodowanie którego podejrzany jest Sebastian M., doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w powiecie piotrkowskim w województwie łódzkim. W aucie marki Kia żywcem spłonęli rodzice oraz ich pięcioletni syn.

Bezpośrednio po wypadku straż pożarna poinformowała, że "doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych". 18 września piotrkowska policja wydała już inny komunikat, według którego jedynym pojazdem uczestniczącym w wypadku była kia ofiar. Dopiero 24 września, w kolejnym stanowisku piotrkowskiej policji, napisano, że w wypadku "brały udział kia i bmw".

Za Sebastianem M. wydano list gończy, zdecydowano też o ujawnieniu wizerunku mężczyzny. Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim zarzuca Sebastianowi M. spowodowania śmiertelnego wypadku. Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia. Pełnomocnik rodziny złożył wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zagrożone wyższą karą zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>