Tragedia na A1. Żona Sebastiana M. pozywa internautę. Domaga się 200 tys. złotych
Sebastian M. - biznesmen z Łodzi i podejrzany o doprowadzenie wypadku na A1, w którym zginęły dwie osoby dorosłe i dziecko, cały czas przebywa w Dubaju. 2 lutego został wypuszczony z tamtejszego aresztu i odtąd jest na wolności. Służby w Polsce starają się o jego ekstradycję.
W ostatnich dniach na portalu wykop.pl trafiło zdjęcie żony Sebastiana M. zamieszczone przez internautę z Katowic. "Zobaczcie morderczynię - żonę Mordercy z wypadku A1" - brzmi opis. Jak podała 'Gazeta Wyborcza', ten sam mężczyzna miał również pisać komentarze na stronach klinik stomatologicznych, w których pracowała żona Sebastiana M..
To oni walczą z atakami w cyberprzestrzeni. Zaglądamy za kulisy ich pracy
Kobieta zareagowała pozwem, który trafił do Sądu Okręgowego w Katowicach. Za upublicznienie swojego wizerunku żona M. domaga się od internauty 200 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
"Ujawnienie wizerunku powódki spowodowało lawinę hejtu na jej osobę, a co za tym idzie utratę pracy, uniemożliwienie wykonywania zawodu poprzez rozpoznawalność. Powódce jednoznacznie zniszczyło to możliwość rozwoju w kierunku pracy, mając na uwadze, że była ona szanowanym stomatologiem. W chwili obecnej wpisując jej dane osobowe w Google, od razu wskakuje informacja, że jest żoną mordercy" - czytamy w pozwie autorstwa fundacji Freedom 24, która reprezentuje żonę Sebastiana M. w sądzie.
Wypadek na A1
Tragiczny wypadek, o którego spowodowanie jest podejrzany Sebastian M., miał miejsce 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w powiecie piotrkowskim (woj. łódzkie). W aucie marki Kia żywcem spłonęli rodzice oraz ich pięcioletni syn. Bezpośrednio po wypadku straż pożarna poinformowała, że "doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych". 18 września piotrkowska policja wydała już inny komunikat, według którego jedynym pojazdem uczestniczącym w wypadku była kia ofiar. Dopiero 24 września, w kolejnym stanowisku piotrkowskiej policji, napisano, że w wypadku "brały udział kia i bmw".
Policja na tropie byłego senatora PiS. Tego dnia może dojść do zatrzymania
Za Sebastianem M. wydano list gończy, został też ujawniony jego wizerunek. Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim skierowała wobec niego zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Mężczyźnie grozi za ten czyn do ośmiu lat więzienia. Pełnomocnik rodziny złożył wniosek o zmianę kwalifikacji czynu na zagrożone wyższą karą zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Sebastian M. zdążył jednak wyjechać do Dubaju.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>