Samorządy przegrały z czasem. Co z milionami złotych na bezpieczeństwo ludności?
Prawie 50 milionów złotych na obronę cywilną i ochronę ludności nie wykorzystały samorządy z Lubelszczyzny za ubiegły rok. W czym tkwił problem i co dalej z tymi pieniędzmi?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego samorządy nie wykorzystały pełnej kwoty na obronę cywilną?
- Którym samorządom (m.in.) udało się wydać wszystkie otrzymane pieniądze?
- Czy będą środki na obronę ludności również w tym roku?
- Na czym chce skupić się teraz państwo w temacie bezpieczeństwa ludności cywilnej?
Kilka miesięcy temu na tokfm.pl informowaliśmy, że samorządy otrzymały olbrzymie pieniądze na obronę cywilną. Problem polegał jednak na tym, że czasu na ich wydanie było bardzo mało (ledwie kilka ostatnich miesięcy roku). Rekordowa - jeśli chodzi o skalę środków - była Lubelszczyzna, która dostała blisko 280 mln złotych. Dziś wiadomo, że nie udało się całej tej sumy zagospodarować. Zostało 50 mln złotych.
Problemów było kilka. - Wszystkie kumulują się wokół słowa "czas". Trzeba było ogłosić przetargi, przejść przez zamówienia publiczne, co nie było łatwe - mówi Miłosz Bednarczyk z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Inna przyczyna niewykorzystania pełnej puli środków to ograniczona dostępność produktu na rynku. - Jeżeli samorządy z całej Polski chcą kupić podobny asortyment, to siłą rzeczy go brakuje - wyjaśnia Bednarczyk. Samorządy kupowały m.in. generatory prądu, wyposażenie specjalistycznych apteczek medycznych czy urządzenia do uzdatniania wody.
Problem z wydatkowaniem pieniędzy na zakupy z zakresu obrony cywilnej miały też inne regiony Polski, np. Podkarpacie. - Jest kilka samorządów, które niestety nie do końca wywiązały się z zadań i zwróciły duże kwoty. Były to m.in. Urząd Miasta Przemyśl - zwrot ponad 1,4 mln złotych, Urząd Miasta Krosno - ponad 625 tys. złotych czy powiat lubaczowski - 536 tys. złotych - mówiła wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul.
Komu udało się wydać pieniądze?
Ale nie wszystko poszło źle - są samorządy, które wydały całą przyznaną im sumę. Tak było m.in. w podlubelskiej Łęcznej. Ze środków na obronę cywilną powstanie tam m.in. podziemny parking przy miejscowym szpitalu powiatowym. Na wypadek wojny miejsce to miałoby pełnić funkcję szpitala podziemnego z salami operacyjnymi. - Posiadając oddział ortopedii, chirurgii, oddział leczenia oparzeń, duży oddział intensywnej terapii, jesteśmy placówką najlepiej przygotowaną we wschodniej Polsce do udzielania pomocy w zakresie leczenia urazów pola walki - mówi dyrektor szpitala w Łęcznej Krzysztof Bojarski.
Swoimi zakupami na obronę cywilną i ochronę ludności chwali się też miasto Hrubieszów z Lubelszczyzny - udało się tam kupić m.in. specjalistyczne urządzenie do... pakowania wody w worki.
Czy będą nowe środki na obronę cywilną?
Co jeśli komuś nie udało się wydać otrzymanych pieniędzy? - Te środki nie wrócą automatycznie do tych samych beneficjentów w tym roku - mówi Miłosz Bednarczyk z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. I wskazuje, że teraz będzie to zupełnie inna pula - Lubelszczyzna ma otrzymać ponad 296,5 mln złotych - do wydania już w całym roku.
Co ważne - w tym roku środki na obronę cywilną i ochronę ludności mają pójść już nie na zakupy, ale m.in. na budowę schronów. - 2025 rok poświęciliśmy na pełną inwentaryzację obiektów, za co dziękuję Państwowej Straży Pożarnej. Wiemy, gdzie warto inwestować, a gdzie należy szukać innych rozwiązań. Mamy gotowe rozporządzenia i w tym roku rozpoczynamy program budowy schronów oraz miejsc tymczasowego schronienia. Nadrabiamy tu wieloletnie zaległości - powiedział na konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Plan zakłada szerokie wykorzystanie architektury cywilnej i współpracę z sektorem prywatnym, aby stworzyć także miejsca schronienia na wypadek np. katastrof naturalnych. - Nie każde miejsce schronienia będzie klasycznym schronem. Tworzymy całą sieć obiektów dostępnych w razie katastrof naturalnych lub długotrwałego zagrożenia. W proces ten zaangażowani będą także prywatni właściciele obiektów. Wprowadziliśmy również nowe regulacje, aby każdy nowy budynek wielorodzinny lub użyteczności publicznej, posiadający parking podziemny, mógł służyć jako miejsce tymczasowego schronienia - dodał szef MSWiA.