,
Obserwuj
Lubelskie

40 ciosów nożem. Zadawał niemal na oślep. Jest akt oskarżenia za zabójstwo komorniczki

2 min. czytania
03.08.2023 13:59
Prokuratura Okręgowa w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Karolowi M. 43-latek jest oskarżony o zabójstwo komorniczki z Łukowa. Zabójca zadał ofierze około 40 ciosów nożem.
|
|
fot. Jędrzej Wojnar / Agencja

Według ustaleń śledczych komorniczka była przypadkową ofiarą - to nie ona zajmowała się sprawą 43-letniego Karola M., ale inna kancelaria komornicza, też z Łukowa. Do tragicznego zdarzenia doszło 18 listopada ubiegłego roku. Mężczyzna przyszedł do kancelarii i rzucił się na kobietę, zadając ciosy niemal na oślep. Łącznie, jak podaje prokuratura, było ich około 40.

Komorniczka w ciężkim stanie trafiła do szpitala, niestety nie udało się jej uratować. W trakcie brutalnej napaści w kancelarii ranne zostały jeszcze dwie osoby, które próbowały stanąć w obronie kobiety. Mężczyzna ma odpowiadać za zabójstwo, z art. 148 Kodeksu karnego, za co grozi nawet dożywocie. Jak napisali w akcie oskarżenia śledczy, sprawca działał w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Chciał się zemścić na całym środowisku zawodowym komorników. Karol M. nie był wcześniej notowany, ale miał długi.

- Pani komornik to powszechnie znana i ceniona urzędniczka. Żadnych skarg, najmniejszych pretensji. Ktoś jest sędzią, ktoś inny prokuratorem, asesorem, notariuszem, ktoś inny wykonuje zawód komornika sądowego. Wszyscy jesteśmy w głębokim szoku - mówili tuż po tragedii 'Gazecie Wyborczej' pracownicy sądu, którzy znali panią komornik.

Pięć zarzutów

Sprawca ma też inne zarzuty (w sumie jest ich pięć). Dotyczą napaści na inne osoby, w tym policjanta, którego również miał próbować zranić nożem. To się nie udało, bo policjant skutecznie się obronił. Jeden z zarzutów dotyczy gróźb karalnych.

Nie wiadomo jednak, czy mężczyzna trafi do więzienia. Jak poinformowała TOK FM rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie prokurator Agnieszka Kępka, psychiatrzy, którzy wydawali opinię w tej sprawie, stwierdzili, że sprawca 'miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem'. W praktyce oznacza to, że sąd może - choć nie musi - zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

Gdyby psychiatrzy orzekli, że Karol M. miał całkowicie zniesioną zdolność do oceny swoich działań, wtedy sprawa - już na etapie prokuratury - byłaby umorzona i byłby wniosek o inne środki zabezpieczające. Tu jednak jest mowa o 'znacznym stopniu ograniczenia' odpowiedzialności za swoje czyny, stąd wysłany do sądu akt oskarżenia.

Protest komorników

Po zbrodni, do której doszło w Łukowie, komornicy przeprowadzili ogólnopolski protest. Zamknęli swoje kancelarie, by pokazać solidarność z ofiarą. 'Komornicy sądowi - w związku z brutalnym zabójstwem - postanowili zareagować i powiedzieć 'dość' mowie nienawiści i hejtowi. W związku z tym wszystkie kancelarie komornicze w kraju są nieczynne' - informował PAP w listopadzie ubiegłego roku rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej Marek Grzelak.

Zabójstwo z Łukowa było pierwszym przypadkiem zamordowania komornika podczas pełnienia obowiązków służbowych. Wcześniej zdarzały się napaści na przedstawicieli tego zawodu, ale nie tak brutalne.

Jak podają śledczy, Karol M. początkowo nie przyznawał się do winy, jednak pod koniec śledztwa przyznał się, stwierdzając, że nie chciał nikogo zabić. Do dziś jest tymczasowo aresztowany. Będzie sądzony przez Sądem Okręgowym w Siedlcach.