Poseł PO chce delegatury KE w Lublinie. "Będzie list do Ursuli von der Leyen"
Poseł Michał Krawczyk przekonuje, że pomysł utworzenia w Lublinie przedstawicielstwa Komisji Europejskiej łączy się ze strategią Lublina 2030. - W strategii jest bowiem zapisane, że Lublin będzie zabiegać o umiejscowienie w mieście międzynarodowych instytucji. Takich, które pomogą lubelskim medykom, nauczycielom, twórcom kultury czy akademikom wykorzystywać nasz potencjał - powiedział.
Przypomniał, że na razie Komisja - oprócz siedziby w Warszawie - ma też swoją delegaturę we Wrocławiu. - Teraz chcemy, by miała również w Lublinie, bo Lublin ma kompetencje, by rozwijać współpracę międzynarodową - zapewniał poseł PO.
Polityka wspiera w tej inicjatywie były szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. - Uważam, że Polska - [a konkretniej] Rzeszów jest hubem logistycznym dla wsparcia amerykańskiego i całego Zachodu dla Ukrainy. Ale powinniśmy być też hubem politycznym i gospodarczym dla odbudowy Ukrainy. I nie ma żadnego powodu, żeby Lublin nie mógł być stolicą tego habu - stwierdził Sikorski.
Jak dodał, Ukraina w grudniu ma zacząć negocjacje o wejściu do Unii Europejskiej i ma być odbudowywana m.in. z funduszy przedakcesyjnych, a potem spójnościowych. - Polska jest w najlepszej sytuacji, aby wysyłać firmy tam - do odbudowy mostów, dróg czy elektrowni, które Rosjanie niszczą. Lublin w Polsce ma najlepszą do tego sytuację - podkreślił były szef MSZ. Jednocześnie nie szczędził krytyki obecnie rządzącym, że bagatelizują ten temat. - Mamy obecnie szczyt ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej w Kijowie. Ważny, polityczny gest w perspektywie m.in. rozpoczęcia negocjaji na temat odbudowy Ukrainy. Kogo brakuje? Brakuje ministra spraw zagranicznych Węgier i ministra spraw zagranicznych Polski - komentował Sikorski.
Szef dyplomacji UE odwiedził Odessę. 'Będziemy z Ukrainą tak długo, jak będzie trzeba'
Poseł Michał Krawczyk podkreślił, że w tym tygdniu wyśle do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen list z wnioskiem o otwarcie w Lublinie przedstawicielstwa KE. - Lublin jest największą aglomeracją wschodniej Polski. Jest miastem, które ma największy potencjał gospodarczy, kulturowy, społeczny, demograficzny i akademicki. To miasto, które od wielu lat wykorzystuje swoje możliwości, 120 kilometrów stąd mamy ukraińską granicę. Prowadzimy wiele inicjatyw transgranicznych, współpracę międzynarodową, a współpraca z miastami ze Wschodu zawsze była najsilniejsza - argumentował Krawczyk.
Wskazał również, że utworzenie delegatury KE w Lublinie dałoby szansę na szybki i bardziej sprawny przepływ informacji na temat środków unijnych i możliwości ich wykorzystania.
Jeśli chodzi o unijne wsparcie dla Lubelszczyzny i program 'Fundusze Europejskie dla Lubelskiego na lata 2021-2027', to do rozdysponowania będzie 2,4 miliarda euro. Nabory już trwają. Pieniądze mają być przeznaczone na działania m.in. z takich dziedzin jak energetyka, środowisko, turystyka, edukacja czy transport. Program obejmuje również Europejski Fundusz Społeczny, czyli środki choćby na usługi społeczne, zdrowie czy projekty dotyczące rynku pracy.