,
Obserwuj
Lubelskie

Ostatnia prosta przed wyborami. Krytyczny będzie piątek. Pechowa trzynastka?

3 min. czytania
07.10.2023 08:00
W Lublinie przygotowania do wyborów parlamentarnych są już w zasadzie na finiszu. Lokale wyborcze sprawdzone, urny również. Trwają jeszcze formalności związane m.in. z wydawaniem zaświadczeń o prawie do głosowania. Urzędnicy przewidują jednak, że moment krytyczny może nastąpić w piątek - 13 października.
|
|
fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Od członków obwodowych komisji wyborczych w Lubinie słyszymy, że wątpliwości budzi przede wszystkim referendum. Pytanie podstawowe brzmi - co robić, gdy ktoś zrezygnuje z udziału w tym głosowaniu? W internecie pojawiają się różne komentarze.

- Wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej mówią jednoznacznie, że w przypadku, gdy wyborca nie będzie chciał przyjąć którejś z kart, komisja - po uzyskaniu podpisu wyborcy o pobraniu pozostałych kart - zaznaczy na przykład "bez referendum" - mówi Łukasz Mazur, pełnomocnik prezydenta Lublina do spraw wyborów.

Jak dodaje, członkowie komisji doprecyzowują też, co z kartami wyborczymi, które zostaną w lokalu wyborczym, gdy nikt ich nie pobierze. - Wszystkie te kwestie są jeszcze wyjaśniane - podaje Mazur.

Zaświadczenie o prawie do głosowania

Niemałym zainteresowaniem w Lublinie cieszą się zaświadczenia o prawie do głosowania. Do piątku wydano ich około 1500. W tym roku procedura jest łatwiejsza niż w latach ubiegłych, bo po wprowadzeniu Centralnego Rejestru Wyborców zaświadczenie to można uzyskać w dowolnym urzędzie gminy. Wcześniej trzeba było udać się do urzędu, w którym byliśmy zameldowani.

Warszawa. Kolejka po zaświadczenia przed wyborami. Musieli otworzyć dodatkowy punkt

- Na podstawie takiego zaświadczenia jesteśmy wykreślani ze spisu wyborców we właściwej komisji, w której normalnie byśmy głosowali. Z takim zaświadczeniem możemy się udać do dowolnej komisji - mówi Łukasz Mazur. I dodaje, że gdyby plany nam się zmieniły, a zaplanowany wcześniej w dniu wyborów wyjazd nie wypalił, możemy oddać głos również w swojej komisji - ale wtedy już wyłącznie na podstawie zaświadczenia do głosowania. - I nie można go zgubić, bo nie wydaje się drugiej wersji - przestrzega. 

Jeszcze większe jest zainteresowanie jednorazową zmianą miejsca głosowania. - W przypadku Lublina przyjęliśmy takich zgłoszeń już ponad 6 tysięcy, a wyborcy mają na to czas do przyszłego czwartku, czyli 12 października - podaje gość TOK FM.

Co ważne, dopisać można się nie tylko osobiście (w urzędzie), ale też elektronicznie - np. poprzez aplikację mObywatel i wiele osób tak właśnie robi. - Widzimy, że to spore ułatwienie, które cieszy się dużym zainteresowaniem. I trzeba podkreślić, że jest to dopisanie się do listy w danej komisji, jednorazowe, na konkretne wybory - tłumaczy pełnomocnik. 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Mazur zapewnia, że lokale wyborcze w Lublinie są już sprawdzone, urny - również. - Przed nami jeszcze kwestie logistyczne. Kończymy właśnie rozwożenie urn, szykujemy też materiały dla komisji wyborczych - mówi. W Lublinie będzie 190 komisji stałych, zgodnych z geografią wyborczą, a do tego dojdzie 21 komisji odrębnych - w szpitalach, domach pomocy społecznej i w Areszcie Śledczym w Lublinie. We wszystkich zasiądzie łącznie 1900 osób.

Drukowanie spisów wyborców zaplanowane jest na piątek, 13 października. To będzie moment krytyczny, w którym nastąpi realne sprawdzenie Centralnego Rejestru Wyborców - czy zadziała bezbłędnie, czy też pojawią się pomyłki. Od tygodni trwają próby dotyczące generowania przez system plików ze spisami. - Za pierwszym razem mieliśmy komunikat, że sprawdzenie systemu wypadło negatywnie, ale kolejne próby dały już pozytywny wynik - mówi pełnomocnik.

Centralny Rejestr Wyborców. Co warto wiedzieć i jak go znaleźć?

W Lublinie osoby starsze czy z niepełnosprawnością mogą liczyć na dowóz do lokalu wyborczego. Zgłoszenia i prośby będą przyjmowane w dniu głosowania, pod specjalnym numerem telefonu, który będzie dostępny na stronach Urzędu Miasta. 

15 października odbędą się nie tylko wybory do Sejmu i Senatu, ale też - wprowadzone z inicjatywy Prawa i Sprawiedliwości - referendum. Jeśli ktoś nie chce brać udziału w tym głosowaniu, ma takie prawo. Powinien nie brać karty referendalnej od członka komisji i poprosić o odnotowane tego faktu w spisie. Wielu ekspertów zwraca uwagę, że stoi to jednak w sprzeczności z zasadą dotyczącą tajności głosowania. Można się bowiem domyślać, że jeśli ktoś nie weźmie karty, nie popiera partii rządzącej, która to referendum forsowała.

Turystyka wyborcza to game changer? Prof. Flis studzi nastroje