Czarnek poczuł się zniesławiony, ale procesu na razie nie będzie. Sędzia: Długotrwała przeszkoda
Poseł Przemysław Czarnek skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko posłowi Platformy Obywatelskiej z Lublina Michałowi Krawczykowi. O sprawie pisaliśmy niedawno na naszym portalu. Polityk Prawa i Sprawiedliwości poczuł się zniesławiony wypowiedziami Krawczyka z marca 2023 roku, które padły podczas posiedzenia Sejmu, a potem również w opublikowanym na TikToku filmie dotyczącym tzw. afery willi plus.
Poseł Krawczyk mówił m.in., że Czarnek "dał milion złotych dla fundacji swojego księdza proboszcza na nowe biuro w apartamentowcu w centrum Lublina". To jedna z historii szeroko opisywanych w mediach. Lubelska Fundacja Pod Damaszkiem miała dostać z zarządzanego przez Czarnka Ministerstwa Edukacji i Nauki milion złotych na zakup lokalu w Lublinie, chociaż w jej wniosku eksperci wskazywali na nieprawidłowości.
"Trwała przeszkoda"
Czarnek powołał się w tej sprawie na art. 212 Kodeksu karnego, czyli zniesławienia m.in. za pomocą środków masowego przekazu. Proces w tej sprawie miał ruszyć we wtorek (21 listopada), ale sąd zdecydował zawiesić postępowanie "na czas trwania przeszkody w postaci braku zezwolenia na ściganie oskarżonego". Chodzi o poselski immunitet.
Przewodnicząca składu sędzia Beata Górna-Gielara wskazała w uzasadnieniu, że to "oskarżyciel prywatny był zobowiązany wystąpić do właściwego organu o wyrażenie zgody na pociągnięcie oskarżonego do odpowiedzialności karnej". W tej sprawie taki wniosek o uchylenie immunitetu Michałowi Krawczykowi nie został złożony, a to - w ocenie sądu - powoduje, że zachodzi "długotrwała przeszkoda uniemożliwiająca prowadzenie postępowania".
Czarnek 'na odchodne' powołuje nowy instytut. W tle rektor od 'cnót niewieścich'
Przemysław Czarnek wnosił również o to, by sąd zawiadomił o postępowaniu prokuraturę i by zobowiązał prokuratora do zajęcia pisemnego stanowiska, czy przyłącza się do prywatnego aktu oskarżenia. Sąd tego wniosku również nie uwzględnił. "Obowiązująca procedura karna nie przewiduje podstawy do takowego postąpienia przez sąd. Z tego powodu brak było podstaw do uwzględnienia przedmiotowego wniosku" - wskazała sędzia Beata Górna-Gielara.
Przed wysłaniem aktu oskarżenia poseł Czarnek domagał się od Michała Krawczyka przeprosin w mediach społecznościowych oraz wpłaty dwóch tysięcy złotych na Fundację Wstawaj Alicja w Lublinie. Tak się nie stało, stąd prywatny akt oskarżenia. Jak przekazała nam rzeczniczka Sądu Okręgowego w Lublinie Barbara Markowska, postanowienie sądu o zawieszeniu postępowania nie jest prawomocne - strony mogą się od niego odwołać.
Zarówno Przemysław Czarnek, jak i poseł Michał Krawczyk startowali do Sejmu z okręgu lubelskiego. Czarnek - jako "jedynka" Prawa i Sprawiedliwości dostał ponad 121 tysięcy głosów. Michał Krawczyk startował z drugiego miejsca na liście KO i uzyskał nieco ponad 47 tysięcy głosów.