To najbardziej nietypowa choinka w Lublinie. Żeby włożyć czub, musieli wzywać podnośnik
LSM, czyli Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa to dzielnica z ponad 60-letnią tradycją. Przeważają tu czteropiętrowe bloki, wokół jest mnóstwo zieleni, ławeczek, małych ogródków. Jednym z najważniejszych wydarzeń w roku na tym osiedlu jest wspólne ubieranie choinki. Mieszkańcy ozdabiają drzewko znajdujące się na placu z fontanną - okaz ma kilkadziesiąt lat i ponad 10 metrów wysokości.
Pomysł na wspólne ubieranie pojawił się wiele lat temu w miejscowym klubie seniora. Jego koordynatorzy doszli do wniosku, że osiedle jest jednym z najstarszych w Lublinie, a co za tym idzie - część mieszkańców nie może dojechać do centrum, by podziwiać choinkę stojącą przed ratuszem. Stąd pomysł, by ubrać własną.
- To wydarzenie cieszy się ogromną popularnością wśród mieszkańców - dzieci, młodzieży, seniorów. Wszyscy się angażują, przynoszą własnoręcznie wykonane ozdoby. Chodzi o to, by były jak najbardziej trwałe - powiedziała TOK FM Marta Horabik-Piasecka, dyrektorka Domu Kultury LSM. - Wspólne ubieranie jest okazją do rozmów, wypicia gorącej herbaty, do integracji i wspólnego poczucia tej świątecznej atmosfery - dodała.
Tegoroczną choinkę ubrano w czwartek 14 grudnia. Na imprezie pojawił się m.in. Mikołaj z workiem prezentów. Był też poczęstunek, a nim bigos czy świąteczne ciasta upieczone przez mieszkańców osiedla.
W wydarzeniu brali też udział uchodźcy z Ukrainy, którzy po wybuchu wojny znaleźli się na osiedlu Mickiewicza. Wśród nich spotkaliśmy panią Olgę. - To wspaniała rzecz - powiedziała o spotkaniu. - Chciałabym już być u siebie w domu, pod Kijowem, ale to na razie niemożliwe, bo wojna ciągle trwa. Dlatego cieszy mnie, że mogę być tutaj, w tej ciepłej, świątecznej atmosferze i że widzę uśmiech na buziach moich dzieci - przyznała.
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM
We wspólnym ubieraniu choinki i kolędowaniu uczestniczyły m.in. dzieci z przedszkoli nr 33, 36 i 47, młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 29, a także uczestnicy warsztatów kolędowania tradycyjnego w Domu Kultury LSM. - Jest fajnie, bo tak domowo. Szkoda tylko, że śnieg się już prawie roztopił, ale może lada moment znów go trochę napada - mówił nam Wojtek, student z osiedla Mickiewicza. - Choinka jest tak wysoka! Prawie do nieba. Trzeba było sprowadzić podnośnik, by ją ubrać tam, na górze. Jestem tu kolejny raz, bo to bardzo integrujący czas - dodaje.
Gościem specjalnym podczas wspólnego ubierania choinki jest też zawsze krasnal, którego zadaniem jest powieszenie ozdób na górze drzewa, przy pomocy podnośnika. W rolę krasnala wciela się Anna Miroń. - Zawsze mnie to wzrusza. Zwłaszcza gdy patrzę na dzieci i wieszam na górze własnoręcznie zrobione przez nie bombki czy choinkowe łańcuchy - mówi.
- Dzieci często pytają z dołu, czy powiesiłam już ich bombkę. Zdarza się, że słyszę, że ozdoba wisi krzywo i trzeba poprawić - śmiała się pani Anna. - Wiemy, że dla niektórych osób, bardzo samotnych, jest to jedyna wspólna wigilia pod tą właśnie choinką - dodała.
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM
- Ta tradycja osiedlowa jest cudowna. Uczy dzieci, czym jest współpraca i że warto być razem. Dzieci to bardzo przeżywają. Przygotowują się, robią te ozdoby dużo wcześniej. Kontynuujmy to jak najdłużej - podkreśliła w rozmowie z TOK FM nauczycielka, pani Ewa.
Fot. Anna Gmiterek-Zabłocka/ Radio TOK FM
Choinka na osiedlu Mickiewicza w Lublinie to jedna z wielu tego typu atrakcji w mieście. Przed ratuszem miejskim znajduje się duża choinka, a na placu Litewskim po raz pierwszy pojawiła się też inna atrakcja dla dzieci - świąteczna karuzela. Ustawiono też już szopkę, w której będą się odbywać koncerty kolęd. Nauczyciele ze szkół i przedszkoli chęć uczestnictwa swoich podopiecznych w Festiwalu Bożego Narodzenia mogą zgłaszać milowo pod adresem swieta@lublin.eu lub telefonicznie, dzwoniąc na numer 81 466 19 34.