,
Obserwuj
Małopolskie

To będzie "test wiarygodności" dla kard. Rysia. "Abp Jędraszewski był oporny na rozmowy"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
27.01.2026 14:05

Janusz Szymik domaga się 20 mln zł od archidiecezji krakowskiej w związku z wykorzystywaniem seksualnym przez ks. Jana Wodniaka. "To będzie jedna z najcięższych spraw, z jakimi zmierzy się kard. Grzegorz Ryś na początku swojego urzędowania. Kwota jest ogromna, krzywda ofiary woła o pomstę do nieba" - ocenił jeden z pracujących w kurii księży w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś
Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś
fot. Artur Barbarowski/East News
  • Kościelne dochodzenia potwierdziły, że Janusz Szymik był wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez ks. Jana Wodniaka;
  • Adwokat Szymika liczy, że kard. Grzegorz Ryś podejdzie do sprawy bardziej otwarcie niż abp Marek Jędraszewski, który był "oporny na rozmowy";
  • W pozwie z 18 grudnia 2025 r. Szymik domaga się od archidiecezji krakowskiej 20 mln zł odszkodowania za setki przypadków wykorzystywania.

Janusz Szymik był wykorzystywany seksualnie przez ks. Jana Wodniaka w latach 1984-1989. Po raz pierwszy do molestowania doszło, gdy miał 12 lat. Kościelne dochodzenia potwierdziły prawdziwość zeznań mężczyzny, a Watykan w kwietniu 2015 r. skazał Wodniaka na 10 lat odosobnienia i pozbawienie wszelkich urzędów kościelnych. Gdy duchowny odwołał się i przyznał do "kilkunastu kontaktów seksualnych z Szymikiem", wyrok zmniejszono do pięciu lat.

Adwokat ofiary księdza liczy na kard. Rysia. "Upatruję szansy na dialog"

Na początku ubiegłego roku Szymik wezwał archidiecezję krakowską - na której czele stał wówczas abp Marek Jędraszewski - renty i wysokiego odszkodowania. Archidiecezja uznała wówczas sprawę za należącą do diecezji bielsko-żywieckiej, ponieważ parafia w Międzybrodziu Bialskim przeszła do tamtej jurysdykcji. "Takie dostaliśmy wytyczne" - powiedział "Wyborczej" ksiądz z krakowskiej kurii.

"Abp Marek Jędraszewski był człowiekiem opornym na rozmowy" - ocenił adwokat Szymika, Jarosław Głuchowski. Liczy, że nowy metropolita kard. Grzegorz Ryś będzie miał inne podejście. "Upatruję szansy na dialog z krakowską kurią w tym, że kard. Ryś ma inne niż poprzednik nastawienie do spraw przestępstw seksualnych popełnianych przez duchownych" - wskazał.

W pozwie z 18 grudnia 2025 r. mowa jest o 20 mln zł odszkodowania. Prawnik podkreślił, że tak wysoka kwota jest uzasadniona, bo w przypadkach seksualnego wykorzystania dzieci sędziowie orzekają kwoty na poziomie 50 tys. zł za każdy czyn pedofilski. "W przypadku pana Janusza Szymika mamy do czynienia z udokumentowanymi kilkoma setkami takich makabrycznych zdarzeń" - powiedział.

Szymik w ubiegłym roku zakończył sprawę przeciw diecezji bielsko-żywieckiej, która wypłaciła mu 400 tys. zł odszkodowania przy żądaniu 3 mln zł. "Januszowi Szymikowi należy się znacznie większe odszkodowanie za doznaną krzywdę, którego powinien się też domagać od archidiecezji krakowskiej" - komentował wtedy katolicki publicysta Tomasz Terlikowski.

Redakcja poleca

Sprawa Janusza Szymika. Krakowska ma dwa miesiące na odpowiedź

Krakowski duchowny, z którym rozmawiała "GW" zwrócił uwagę, że kard. Ryś może zmienić kurialną politykę wobec ofiar księży. "Przecież w Łodzi kard. Ryś powołał komisję badającą takie przypadki i taką samą zapowiedział u nas. Sprawa ks. Wodniaka będzie pierwszą, która powinna być zbadana" - wskazał.

Pracownik kurii przypomniał również, że w czasach abp. Jędraszewskiego archidiecezja krakowska nie wypełniała obowiązku nałożonego przez Episkopat, polegającego na wpłacaniu środków na Fundację Świętego Józefa, powołaną w celu wspierania ofiar księży pedofilów. "Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym z innymi duchownymi, ale ze strony kurii napotykaliśmy na blokadę. Podobna sytuacja miała miejsce w diecezji gliwickiej za czasów biskupa Odera" - wspominał ksiądz.

Sprawa Szymika - jak ujęto to na łamach dziennika - będzie "testem wiarygodności" nowego metropolity. Krakowska kuria na odpowiedź na jego pozew i ujawnienie dokumentów dotyczących Wodniaka ma dwa miesiące.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza"