Małopolska. Sól drogowa ponad trzy razy droższa. Drogi zimą będą białe?
Skąd te problemy? Bardzo duża ilość soli drogowej importowana była z Ukrainy czy Białorusi. Teraz jest w zasadzie jeden producent soli w Polsce - główną część produkcji kupiła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Jak mówi Norbert Rzepisko, burmistrz Skawiny - gminie już dawno udało się kupić 600 ton soli drogowej po bardzo wysokich stawkach, jednak w roku ubiegłym na zimowe utrzymanie dróg zużyto tysiąc ton soli. Dlatego władze gminy planują mieszać sól z piaskiem, żeby nie zużywać jej tak dużo. Dodatkowo - jak zapowiada burmistrz - niektóre drogi - "utrzymywane będą w standardzie dróg białych", czyli nie będą posypywane. Chodzi głównie o te trasy, które nie znajdują się na stokach, podjazdach czy skrzyżowaniach.
- Nie powinno być problemów z dojazdami do posesji - uspokaja burmistrz Skawiny. - Wystarczy, że mieszkańcy wymienią opony na zimowe - dodaje. Skawina to także kolejna gmina, która już od listopada, przymierza się do wyłączania światła w nocy.
Nowy Targ wyłącza nocne oświetlenie. Wójt rozkłada ręce: Innego wyjścia nie było
Temat braku soli drogowej już kilka tygodni temu wywołał poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Protas, który napisał w tej sprawie interpelację m.in. do ministra infrastruktury.
Firmy zajmujące się sprowadzaniem soli drogowej do Polski szacują, że w najbliższym sezonie zimowym 2022/23 może zabraknąć na polskim rynku od 500 do 800 tys. ton soli. Taka sytuacja może doprowadzić do trudnych warunków drogowych i narazić Polaków na ogromne niebezpieczeństwo
Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafał Weber - w odpowiedzi na to pismo - zapewniał, że "zabezpieczono odpowiednią ilość soli drogowej niezbędnej do prawidłowego utrzymania sieci dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA, a dalsze działania w tym zakresie będą podejmowane w zależności od rozwoju sytuacji rynkowej i akcji zimowej".