,
Obserwuj
Małopolskie

"Pisankowy desant" w Tarnowie. Przyciąga turystów z całej Polski. "Wywołuje uśmiech, ale czasami też zadziwienie"

Beata Plaza
2 min. czytania
09.04.2023 08:00
Pięć tysięcy kolorowych pisanek przyozdobiło Tarnów na Wielkanoc. Miasto wspólnie dekorowały trzy pokolenia tarnowian - dzieci, młodzież i seniorzy. Kolorowe jajka na drzewach stały się już wielkanocną wizytówką Tarnowa.
|
|
fot. UM Tarnów

Pisanki pojawiły się na rynku, na placu Sobieskiego, na skwerku przy ulicy Mostowej, przed Urzędem Miasta, przed tarnowskim Biurem Wystaw Artystycznych oraz na ulicy Wałowej. - Co roku kupujemy styropianowe jajeczka jako bazę, a następnie przekazujemy je do wszystkich naszych placówek, do szkół i przedszkoli - mówi Maria Zawada-Bilik, szefowa miejskiego Biura Promocji, inicjatorka "pisankowego desantu". - Pisanki na drzewach są już wielkanocną wizytówką Tarnowa. Pięknie się prezentują, ożywiają starówkę, wywołują uśmiech, ale czasami również zadziwienie - dodaje.

Drzewa przyozdobiło 5 tysięcy pisanek

Wśród mieszkańców Tarnowa słychać czasem konsternację - dlaczego w zasadzie pisanki są na drzewach, a nie w wielkanocnym koszyczku. - Również zadałam sobie kiedyś to pytanie - uśmiecha się Zawada-Bilik. - Jednak pomyślałam, że choinka - jako symbol świąt Bożego Narodzenia - dawno temu też wyglądała zupełnie inaczej. A przecież obecnie bez kolorowego drzewka nie wyobrażamy sobie świąt. Więc dlaczego nie? - pyta retorycznie.

Ogromne worki z pisankami przechowywane są na kolejny rok. Nie wszystkie przetrwają, ale miejsce zniszczonych wydmuszek zajmują nowe. Stąd tak ogromna liczba wielkanocnych jajek na tegorocznej, siódmej już edycji akcji.

W akcji wzięły udział trzy pokolenia tarnowian

W "pisankowy desant" chętnie angażują się najmłodsi tarnowianie. Przyozdabiają wydmuszki na lekcjach, na świetlicy albo w domu z rodziną. - Wspólne, rodzinne wykonywanie pisanek stanowi bardzo ważny element naszej akcji - podkreśla szefowa Biura Promocji. - Rodzina spotyka się przy stole, dzieci zadają pytania dotyczące świątecznych tradycji, toczą się rozmowy, pojawiają wspomnienia. Później wszyscy wybierają się na starówkę, by podziwiać na drzewku pisankę najmłodszego członka rodziny - opowiada.

- Dzieci chętnie przychodzą tu z rodzicami, dziadkami czy rodzeństwem, bo każde chce się pochwalić swoją pisanką. Także turyści często sięgają po takie "jajcarskie tło" do pamiątkowego selfie - cieszy się Zawada-Bilik.

Pod koniec marca, tuż przed Wielkanocą, najmłodsi tarnowianie udekorowali pisankami ulicę Wałową. Natomiast seniorzy, młodzież, pracownicy BWA i tarnowskiego magistratu przyozdobili ulubione miejsca spacerowe mieszkańców. Do dekorowania wykorzystywano pisanki zrobione przez uczestników poprzednich akcji. Na drzewach zawisły jajka nawet sprzed siedmiu lat, z pierwszej edycji imprezy. Niestety zdarza się też, że wyjątkowo piękne egzemplarze bezpowrotnie znikają.

Organizatorzy zapraszają do wzięcia udziału w inicjatywie wszystkich chętnych. W każdej chwili można przystroić drzewko własnoręcznie wykonaną pisanką. - Wieszajcie swoje pisanki na drzewach. Każda pisanka będzie godnie przyozdabiała nasze miasto - zachęcają.

Pomysł podchwyciły również okoliczne miejscowości. Kolorowe wydmuszki pojawiły się na drzewach m.in. w Tuchowie, Zalasowej i kilku innych gminach.