,
Obserwuj
Małopolskie

Nocna akcja w Tatrach. Przez osiem godzin ściągali przemoczonych turystów, którzy utknęli na szlaku

Aneta Malinowska, PAP
1 min. czytania
31.08.2023 08:44
Ponad osiem godzin trwała nocna akcja ratowników TOPR - dotycząca sprowadzania dwóch osób, które utknęły w ciemnościach i deszczu na Granackiej Przełęczy w Tatrach Wysokich. Przemoczeni i zziębnięci turyści zostali sprowadzeni do schroniska Murowaniec.
|
|
fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

W środę po południu nad Tatrami przechodziły ulewy. O tej porze roku w górach szybko zapada zmrok, a dwójka turystów utknęła na Przełęczy Granackiej, nie posiadając latarek. Tuż po godz. 20. telefonicznie poprosili ratowników TOPR o pomoc.

- Granacka Przełęcz to teren trudny. Dwójka turystów siedziała tam w ciemności i w deszczu, oczekując na pomoc. Byli wychłodzeni i przemoczeni. Do poszkodowanych udało się pięciu ratowników. Zostali sprowadzeni najpierw nad Czarny Staw Gąsienicowy, później do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej i dalej samochodem terenowym zostali zwiezieni Zakopanego - relacjonował PAP ratownik dyżurny.

Działania ratownicze zakończyły się o godzinie 4.30.

Granacka Przełęcz należy do Orlej Perci - szlaku uważanego za najtrudniejszy w polskich Tatrach. Zejście do niej ze Skrajnego Granatu jest bardzo strome i ubezpieczone łańcuchami.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>