Cysterna zahaczyła o linię telekomunikacyjną i uszkodziła dwa samochody. Kobieta pojechała za kierowcą
Rzecznik oświęcimskiej policji asp. szt. Małgorzata Jurecka zrelacjonowała, że 44-latka, jadąc przez Harmęże, dostrzegła cysternę ciągnącą za sobą przewody telekomunikacyjne. - Kable uderzyły w jej toyotę oraz volkswagena innego kierowcy. Kobieta pojechała za pojazdem. Dawała kierującemu sygnały, aby się zatrzymał. Kiedy pojazd zjechał na pobocze, poinformowała kierowcę o zdarzeniu i wezwała policję - powiedziała Małgorzata Jurecka.
Policjanci ustalili, że 55-letni kierowca cysterny, wyjeżdżając z placu budowy, nie zauważył, że jego pojazd zahaczył o kable. Zapłacił mandat. - Dzięki działaniu kobiety znane są okoliczności i personalia sprawcy uszkodzenia mienia. Pozwoli to poszkodowanym na szybkie uzyskanie odszkodowania - powiedziała policjantka.