,
Obserwuj
Małopolskie

Ksiądz z parafii w Tymbarku trafił do aresztu. "Wszyscy zastanawiają się, o co chodzi"

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
28.11.2023 08:14
Ksiądz Rafał S. z parafii w Tymbarku najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Duchowny został pilnie odwołany z funkcji wikariusza. Chodzi o przestępstwa na tle "wolności seksualnej i obyczajności".
|
|
fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

W niewielkim Tymbarku sprawa aresztowanego księdza wywołuje wielkie poruszenie. - Wszyscy zastanawiają się, o co chodzi. To jest temat niemal każdej rozmowy - mówił Onetowi pan Władysław, mieszkaniec miasteczka.

Wierni parafii wiedzą tylko, że ksiądz Rafał S. został odwołany z funkcji wikariusza 'w związku z sytuacją, która wymaga wyjaśnienia'. Taką informację otrzymali od proboszcza podczas ogłoszeń parafialnych kilka tygodni temu. Lokalne media podają, że na wyprowadzkę ksiądz dostał ledwie kilka godzin. Warto wspomnieć, że wikarym w tej parafii był od września 2021 roku. Jak opisuje Onet, był znany i lubiany przez wiernych.

'Gdy powiedziała, że ksiądz obnaża się w konfesjonale, obcięto jej włosy'. Piekło kobiet w pralniach magdalenek [FRAGMENT KSIĄŻKI]

Gdy sprawa nieco przycichła, mieszkańcami wstrząsnęła kolejna nowa informacja - o aresztowaniu wikarego. - Rafał S. został decyzją Sądu Rejonowego w Limanowej umieszczony w areszcie tymczasowym (?). Areszt będzie trwał trzy miesiące. Po tym okresie może dojść do jego przedłużenia. Oczywiście o ile zostanie złożony taki wniosek - powiedział Onetowi sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy SO w Nowym Sączu.

Sprawą zajmowała się początkowo Prokuratura Rejonowa w Limanowej, ale w piątek przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu. Śledczy nie informują dokładnie, jakie zarzuty usłyszał ksiądz. Lokalne media podają jedynie, że chodzi o przestępstwa na tle "wolności seksualnej i obyczajności".

Według informacji Onetu o sprawie miał poinformować śledczych jeden z szeregowych księży pracujących w powiecie limanowskim, który zdobył wiedzę na temat tego, co zrobił wikary. 'Był tą wiedzą zbulwersowany, więc powiadomił równolegle swoich przełożonych w kurii i nie czekając na ich zgodę, zgłosił sprawę też do prokuratury - mówi nasz informator' - przekazał Onet.

Sprawę na bieżąco relacjonuje portal limanowa.in. Dziennikarze podają, że zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyła kuria diecezjalna w Tarnowie. Teraz dalszy tok postępowania kościelnego uzależnia ona od wyników działań wymiaru sprawiedliwości.  

- Dalsze postępowanie kościelne będzie mogło oprzeć o wyniki działań organów państwowych, które mają bardziej skuteczne narzędzia prowadzenia śledztwa - powiedział ks. Ryszard St. Nowak, rzecznik prasowy tarnowskiej kurii. 

'Nad katastrofą Kościoła nie zapłacze'. Spowiedź młodych księży