,
Obserwuj
Małopolskie

Tak Gibała chce chronić miejskie spółki. On i radni z jego komitetu podpisali deklarację

PAP/tokfm.pl
2 min. czytania
11.04.2024 15:14
Radni wybrani z komitetu Łukasza Gibały "Kraków dla Mieszkańców" podpisali specjalną deklarację, w której zapewnili, że pełniąc swoje mandaty, nie będą równocześnie pracować w jednostkach, spółkach miejskich. Ich zdaniem za rządów Jacka Majchrowskiego stanowiska w spółkach otrzymywali działacze i sympatycy partyjni.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

- Przez ostatnie lata urząd miasta i jednostki miejskie często były traktowane jako urząd pracy dla partyjnych działaczy. Dlatego w drugiej turze mamy wybór pomiędzy Krakowem dla mieszkańców, a Krakowem właśnie dla partyjnych działaczy - powiedział lider Krakowa dla Mieszkańców Łukasz Gibała, wybrany na radnego, a równocześnie kandydat na prezydenta miasta. W II turze zmierzy się z posłem KO Aleksandrem Miszalskim.

Kraków. Radni nie będą pracować w miejskich spółkach

Gibała zadeklarował, że - jeżeli zostanie prezydentem Krakowa - stanowiska będą obsadzane w oparciu o przejrzyste, jasne konkursy, tak, aby mieszkańcy mogli zobaczyć, kto ubiega się o pracę i jakie ma kompetencje, a 'legitymacja partyjna nie będzie pomagała' kandydatom na dane stanowiska.

Czy 'wieczny kandydat' w końcu wygra? W Krakowie ruszył bój o drugą turę

Zapowiedział również, że przeprowadzi audyty w miejskich jednostkach, a praca 'każdego z nominantów politycznych' zostanie oceniona. - Przyjrzymy się, czy wykonuje on rzeczywistą pracę, czy jest to typowa synekura, czyli fikcyjne miejsce pracy po to, żeby pobierał wynagrodzenie. Nie może być tak, że zwykli krakowianie będą pracowali ciężko na partyjne tłuste koty - powiedział Gibała.

Deklarację o niepodejmowaniu pracy w spółkach miejskich w czasie pełnienia obowiązków radnego podpisali, oprócz Gibały, radni: Eliza Dydyńska-Czesak, Łukasz Maślona, Rafał Nowak, Aleksandra Owca, Michał Starobrat, Rafał Zawiślak.

Starobrat, były członek Nowoczesnej, zaapelował do mieszkańców, którzy 21 kwietnia w drugiej turze wybiorą prezydenta Krakowa, aby zastanowili się, 'czy to dobry pomysł, aby miastem rządziła tylko jedna partia polityczna'. Jego zdaniem 'Koalicja 15 października', która krytykowała obsadzanie przez Zjednoczoną Prawicę stanowisk w spółkach skarbu państwa osobami związanymi z polityką, teraz popełnia błędy poprzedników.

Z kolei Maślona przestrzegał, że w przypadku zwycięstwa w drugiej turze wyborów posła KO Aleksandra Miszalskiego 'czas kolesiostwa, układów' w Krakowie się nie skończy. Jego zdaniem PO za czasów Majchrowskiego czerpała 'bodaj największe korzyści z tych politycznych synekur'.

Druga tura wyborów w Krakowie

Miszalski w rozmowach z mediami niejednokrotnie przekonywał, że przynależność partyjna nie będzie decydowała o zatrudnieniu kogoś, ale też nikogo nie będzie przekreślała. Brane pod uwagę mają być kompetencje kandydatów.

W wyniku wyborów samorządowych 7 kwietnia większość w Radzie Miasta Krakowa zdobyła Koalicja Obywatelska 24 mandaty. PiS reprezentować będzie 12 radnych, a Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały - 7.

Do II tury wyborów na urząd prezydenta Krakowa przeszli: Miszalski z poparciem 37,21 proc. (110 556 głosów) oraz Gibała z poparciem 26,79 proc. (79 580 głosów).

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>