,
Obserwuj
Małopolskie

Polecą głowy za aferę w małopolskim sejmiku? Błaszczak uchyla rąbka tajemnicy

3 min. czytania
03.07.2024 10:38
Już po raz piąty Łukasz Kmita nie został wybrany na marszałka Małopolski. W głosowaniu przepadł też kandydat "buntowników" z PiS Piotr Ćwik. Kolejne podejście w czwartek. - Mam nadzieję, że wszyscy radni zachowają się jak należy (...). Wyborcy wybrali większość w postaci radnych Prawa i Sprawiedliwości, a tu mamy do czynienia z sytuacją, w której nie przestrzegają umów i zobowiązań - komentował w TOK FM szef klubu PiS oraz były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Sejmik małopolski nadal nie ma marszałka. We wtorek, w głosowaniu przeprowadzonym podczas nadzwyczajnej sesji, przepadli obydwaj kandydaci PiS. Zarówno zgłaszany po raz piąty Łukasz Kmita, jak i reprezentujący partyjnych 'buntowników' Piotr Ćwik, były wojewoda małopolski, nie otrzymali wystarczającej liczby głosów. Radni KO oraz TD-PSL nie zgłosili kandydata.

Wrzenie w małopolskim sejmiku. "Koleżanki radne biorą tabletki na stres"

Wicemarszałek Małopolski Józef Gawron (PiS), zgłaszając kandydaturę Ćwika, podkreślał, że chodzi o dobro Małopolan i o zakończenie sporu w partii. - Jesteśmy dzisiaj w potwornym klinczu. Nie tylko PiS, ale cały sejmik. Różnie na to reagujemy. Koleżanki radne biorą tabletki na stres, bo ten stres wszystkich wykańcza - mówił wicemarszałek.

W 39-osobowym Sejmiku Województwa Małopolskiego PiS ma 21 mandatów, Koalicja Obywatelska - 12, a Trzecia Droga - sześć. Do wyboru marszałka Małopolski potrzebnych jest 20 głosów. Następna próba nastąpi w czwartek. Jeżeli marszałka nie uda się wybrać do 9 lipca, Małopolan czekają przedterminowe wybory.

Matysiak i Horała celują w wybory prezydenckie? 'To mi się nie podoba'

Klincz w Małopolsce. Błaszczak: To samo życie

Czy ów klincz jest dla PiS-u wizerunkową porażką? Poseł PiS Mariusz Błaszczak w "Poranku Radia TOK FM" próbował bagatelizować sprawę. - To samo życie. PiS rządził przez osiem lat. Czy skoro rządziliśmy przez osiem lat, to oznacza, że się pokłóciliśmy? - pytał retorycznie szef klubu PiS i były minister obrony narodowej w rozmowie z Maciejem Kluczką.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

"Buntownicy" z Małopolski stracą miejsce w PiS? "Taka sytuacja może mieć miejsce"

Mimo kolejnych nieudanych prób nic nie wskazuje na to, żeby prezes PiS Jarosław Kaczyński miał zrezygnować z forsowania Łukasza Kmity jako kandydata na marszałka. Ten upór były minister tłumaczył poszanowaniem woli elektoratu. - Mam nadzieję, że wszyscy radni zachowają się jak należy, to znaczy będą wierni wyborcom. Wyborcy wybrali większość w postaci radnych Prawa i Sprawiedliwości, a tu mamy do czynienia z sytuacją, w której nie przestrzegają umów i zobowiązań. Jeżeli część radnych doprowadzi do tego, że w województwie małopolskim będzie rządziła "koalicja 13 grudnia", to będzie źle dla Polski i źle dla województwa małopolskiego - ocenił Błaszczak.

W przerwie wtorkowej sesji wiceszef parlamentarnego klubu PiS Ryszard Terlecki w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że marszałek Witold Kozłowski, wicemarszałek Józef Gawron oraz radny Piotr Ćwik zostali zawieszeni w prawach członków PiS. Były szef MON nie wykluczył, że wszyscy trzej mogą zostać wyrzuceni z partii.

Beata Szydło postanowiła 'umierać za Małopolskę'. To zdradza jej polityczne plany

- Konsekwencje będą wyciągnięte, jeżeli dojdzie do sytuacji, w której wola wyborców nie będzie poszanowana przez radnych. Taka sytuacja oczywiście może mieć miejsce. Zobaczymy już 9 lipca - wtedy szybko się wszystko okaże - komentował Mariusz Błaszczak w TOK FM.

Pytany na koniec przez redaktora Kluczkę, czy cała ta sytuacja nie dowodzi temu, że pozycja prezesa PiS w partii słabnie, Błaszczak odpowiedział krótko: "Nie dowodzi".