To największe zaskoczenie afery o sejmik. "Nie pasuje do jego osoby"
W małopolskim sejmiku wrze. W czwartek wieczorem odbywa się kolejna, szósta już próba wyboru marszałka województwa. Przed południem "Gazeta Wyborcza" poinformowała nieoficjalnie, że Łukasz Kmita sam zrezygnował z ubiegania się o to stanowisko. Przypomnijmy - próbował już pięć razy. Nie udało mu się zdobyć wystarczającej liczby głosów, choć Prawo i Sprawiedliwość w sejmiku ma większość.
Wrze w małopolskim sejmiku. W centrum zamieszania ojciec prezydenta Dudy
Co ciekawe, dużą rolę w całym "małopolskim" zamieszaniu odgrywa Jan Duda, przewodniczący sejmiku, a prywatnie - ojciec prezydenta Andrzeja Dudy. Zaczęło się od listu, jaki pod koniec czerwca wysłał do Dudy Łukasz Kmita - z prośbą o niezwoływanie kolejnych obrad co najmniej do 10 lipca. Jak napisał, "powyższe działania mają na celu dobro Prawa i Sprawiedliwości".
- Krążą różne interpretacje tego listu. W tym takie, że to był trochę blef wobec osób niepokornych w PiS, żeby pokazać, że partia nie żartuje i bierze pod uwagę przedterminowe wybory. A taka sytuacja implikuje ponowną konstrukcję list wyborczych, na której buntownicy już by się nie znaleźli - zauważa w rozmowie z tokfm.pl. prof. Radosław Marzęcki z Instytutu Socjologii na Uniwersytecie Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.
Ojciec prezydenta nie tylko postawił się Kmicie, ale wykpił jego pomysł przed kamerami. - Nie mogę [nie zwoływać obrad - red.], przecież to jest sprzeniewierzenie się urzędowi. Pan Kmita nie wie, jaki jest statut? - pytał Duda, nie kryjąc złośliwości.
Z nieoficjalnych informacji WP wynika, że Duda senior miał być naciskany przez Kmitę, a także kierownictwo PiS, by zrzekł się mandatu i funkcji przewodniczącego. Miał stwierdzić jednak kategorycznie, że nie ulegnie szantażom.
Polecą głowy za aferę w małopolskim sejmiku? Błaszczak uchyla rąbka tajemnicy
Afera w małopolskim sejmiku. Tajny plan Dudów?
Na wtorkowej sesji sejmiku Łukaszowi Kmicie "wyrósł" kontrkandydat reprezentujący "buntowników" z Prawa i Sprawiedliwości. Był nim Piotr Ćwik - były wojewoda małopolski i bliski współpracownik Andrzeja Dudy w Kancelarii Prezydenta. To znów postawiło w centrum Jana Dudę i wysunęło pytania o rolę jego, a także samego prezydenta, w walce partyjnych frakcji. Ćwik dostał ostatecznie 6 głosów, Kmita - 13.
- Rzeczywiście, jak zaczniemy szukać powiązań, to pierwszy trop kandydatury Ćwika doprowadzi nas do Dudy. (...) Natomiast sprawa ma wiele wymiarów i trudno odpowiedzieć wprost, czy Jan Duda odgrywa jakąś rolę inspiratora tych sporów - waha się prof. Marzęcki. - Oni tam dokładnie wiedzą, kto jak głosuje i jakie poparcie mają poszczególne osoby. Nie wydaje mi się, że to jest tajny plan Dudów - ojca i syna, który miałby doprowadzić do tego, żeby akurat Piotr Ćwik został marszałkiem Małopolski - ocenił rozmówca tokfm.pl.
O ojcu prezydenta mówiły też komentatorki w „Poranku Radia TOK FM". - Ten wątek wygląda najciekawiej w tej sprawie. Niestety Jan Duda sprawia wrażenie, jakby dopiero zaczęło do niego docierać, że frakcja prezydenta w partii w zasadzie w ogóle nie istnieje - powiedziała dr Anna Materska-Sosnowska, politolożka z Uniwersytetu Warszawskiego. - Pan Duda senior pokazuje w tej sprawie co może, ale nie wychodzi - dodała Agata Kondzińska z "Gazety Wyborczej".
Jak głosuje w sejmiku Jan Duda oficjalnie nie wiadomo. Ale "Gazeta Wyborcza" dowiedziała się w PiS, że Duda jest skonfliktowany z Ryszardem Terleckim. - Oni się nie znoszą od lat, Terlecki wprawdzie nigdy nie angażował się mocno w krakowską politykę, ale teraz postawił na Kmitę - mówił "GW" poseł PiS.
W opinii prof. Radosława Marzęckiego w całym zamieszaniu z wyborem marszałka sejmiku w Małopolsce Jan Duda "zachowuje się w sposób zgodny z procedurą, obiektywny". - Prowadzi te posiedzenia inaczej niż pamiętamy chociażby z pracy marszałkini Sejmu Elżbiety Witek czy wicemarszałka Ryszarda Terleckiego. Nie faworyzuje którejś pisowskiej frakcji - wskazuje socjolog. - To tak nawet trochę nie pasuje ani do jego osoby, ani do polityka profilu pisowskiego. Taka twarda, prawnicza procedura wysuwana jest poza wolę partyjną - dodaje.
Jan Tadeusz Duda. Kim jest ojciec prezydenta?
O Janie Dudzie nie pierwszy raz jest w mediach głośno. Ojciec prezydenta przewodniczącym małopolskiego sejmiku był też w poprzedniej kadencji. Zasłynął wówczas chociażby bronieniem przejętej tam uchwały anty-LGBT. Twierdził przy tym, że "homoseksualizm jest w znacznym stopniu zjawiskiem zaraźliwym". Jest przeciwnikiem związków partnerskich i małżeństw homoseksualnych. - To zapisano w konstytucji, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. O co chodzi właściwie? Ludzie utrzymujący więzi partnerskie i uczuciowe nie mają żadnych przeszkód uzyskiwania informacji o stanie zdrowia, czy mieszkania razem - twierdził.
Prof. Duda wypowiadał się też negatywnie o in vitro. - Ta procedura jest według mnie eksperymentem medycznym - mówił.
Dwa lata temu głośno było także o dywagacjach Jana Dudy na temat smogu. - Jeśli smog skraca życie, to jak to jest możliwe, że w Krakowie ludzie żyją najdłużej w Polsce? - zastanawiał się na jednej z sesji ojciec prezydenta. - Oczywiście, że nadmiar bodźców szkodzi, ale spróbujmy się odizolować od wszystkich szkodliwych bodźców, umrzemy w ciągu tygodnia - dodawał w kontekście zanieczyszczenia powietrza.
W 2019 roku ojciec prezydenta bezskutecznie startował z list PiS w Krakowie w wyborach do Senatu. Przegrał z dotychczasowym senatorem Jerzym Fedorowiczem, kandydującym z listy Koalicji Obywatelskiej. Fedorowicza poparło 117 177 głosujących (59,54 proc.), a Dudę 79 608 (40,46 proc.).
Ojciec prezydenta Dudy: Raz próbowałem wejść w biznes. Straciłem równowartość 'malucha'