Opłata miejscowa w Zakopanem nielegalna. Dlaczego turyści wciąż płacą? "Dylemat moralny"
- 1 kwietnia NSA oddalił kasację Zakopanego i podtrzymał wyrok WSA w Krakowie stwierdzający nieważność uchwały o pobieraniu opłaty miejscowej w tym mieście, argumentując, że jakość powietrza spełnia tam wymaganych norm.
- Spór turysty z miastem rozpoczął się w 2015 roku. W 2018 roku NSA oddalił skargę kasacyjną złożoną przez Zakopane, mimo to miasto przez następnych kilka lat nadal pobierało opłaty i -jak wynika z komunikatu na stronie internetowej - nie zamierza z niej rezygnować;
- Jak wskazała w TOK FM Kamila Drzewicka z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi, z punktu widzenia prawa postępowanie władz Zakopanego jest "niedopuszczalne".
Turysta pozwał Zakopane i wygrał. Walczył 10 lat
Gdy artysta wizualny i profesor krakowskiej ASP Bogdan Achimescu przyjechał do Zakopanego, w miejscu, w którym nocował, został poproszony - jak każdy turysta - o uiszczenie opłaty miejscowej (nazywanej także opłatą klimatyczną). Mężczyzna zapłacił, ale niedługo później pozwał Zakopane, ponieważ jego zdaniem jakość powietrza w mieście nie spełnia wymogów umożliwiających pobieranie opłaty. We wtorek 1 kwietnia Naczelny Sąd Administracyjny przyznał Achimescu rację i stwierdził, że miasto nie ma prawa wymagać od turystów pieniędzy za czyste powietrze, którego nie ma. Spór nieustępliwego turysty z miastem trwał 10 lat.
Koniec konsultacji ws. ulicy Kaczyńskiego w Gdańsku. Tyle głosów oddali mieszkańcy
Zakopane kpi z decyzji sądów. "Nie rozumiem, dlaczego przyjmuje taką taktykę"
Dzień po wyroku NSA na oficjalnej stronie internetowej stolicy Tatr poinformowano, że opłata miejscowa nadal obowiązuje i wynosi 1,90 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu.
Kamila Drzewicka, prawniczka z Fundacji Client Earth prawnicy dla Ziemi, usłyszawszy tę wiadomość w TOK FM, głośno westchnęła. - Dlatego, że wyrok NSA jest jasny. W 2018 również był bardzo wyraźny i nie wymagał żadnej skomplikowanej interpretacji. No, ale jak widać - prawo prawem, a życie życiem. Nie rozumiem, dlaczego Zakopane przyjmuje taką taktykę. Z punktu widzenia prawa jest to niedopuszczalne - skomentowała gościni "TOK360".
Dlaczego więc turyści nadal płacą? Prawniczka wskazała na "dylemat moralny", przed jakim stają goście hotelarzy i właścicieli pensjonatów. - Nie chcą ich stawiać w trudnej sytuacji. Narażać na problem ze strony miasta, a jednocześnie wiedzą, że taka opłata nie powinna być od nich pobierana. To poważny problem, ponieważ żyjemy w państwie prawa, gdzie podatki i daniny publiczne mogą być pobierane tylko na podstawie prawa i w jego granicach. Tutaj są one przekraczane - oceniła Kamila Drzewicka w rozmowie z Adamem Ozgą.
Wyrok NSA ws. Zakopanego był "krzywdzący"? Prawniczka wyjaśnia
Zdaniem burmistrza Zakopanego Łukasza Filipowicza orzeczenie NSA jest niesprawiedliwe, ponieważ miasto ponosi w ten sposób konsekwencje zanieczyszczenia powietrza w całym regionie, mimo że samo stara się dbać o jego jakość. "Opłata miejscowa jest pobierana w strefie środowiskowej. Turysta, przyjeżdżając do nas, korzysta z czystego powietrza, ale że strefa obejmuje niemal całe województwo, to my, jako miasto, jesteśmy odpowiedzialni za to brudne powietrze w innych częściach województwa i na tej podstawie mamy uchyloną opłatę miejscową. To bardzo krzywdzące, bo Zakopane się stara. Faktycznie, kiedyś było gorzej, ale teraz jest znaczna poprawa" - podkreślił Łukasz Filipowicz, cytowany przez Polską Agencję Prasową. Burmistrz dodał, że od 2022 r. miasto spełnia normy czystości powietrza.
Jak cła Trumpa uderza w Polaków? Ten napój może zniknąć z półek
Kamila Drzewicka nie zgadza się z interpretacją sytuacji przedstawioną przez włodarza Zakopanego. -To sąd i inne organy ustalają, czy jakość powietrza spełnia normy wymagane prawem na podstawie publicznych raportów wydawanych przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, a później zbieranych w całość przez Główny Inspektorat Ochrony środowiska. Tak więc dane o tym, czy powietrze w danej strefie spełnia normy, wynika właśnie z tych oficjalnych dokumentów. I według mojej wiedzy Zakopane leżało w strefie, która nie pozwala na pobieranie opłat. (...) Jeżeli władze tego czy innego miasta się nie zgadzają z taką treścią ustawy, to powinny zabiegać o jej zmianę, a nie udawać, że przepisów nie ma - powiedziała prawniczka w rozmowie w TOK FM.