,
Obserwuj
Małopolskie

Podejrzany o śmiertelne potrącenie 16-latka z zarzutami. "Miał zamiar wrócić"

2 min. czytania
29.07.2025 15:45
Zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia oraz nieudzielenia pomocy pokrzywdzonemu usłyszał 55-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego, który potrącił 16-latka - poinformował we wtorek prokurator rejonowy w Nowym Targu Jacek Tętnowski.
|
|
fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

 

  • 55-letni mieszkaniec powiatu nowotarskiego usłyszał zarzuty za śmiertelne potrącenie 16-latka, ucieczkę z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy;
  • Do tragedii doszło w nocy na nieoświetlonej drodze między Morawczyną a Trutem; nastolatek zmarł w szpitalu nad ranem;
  • Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy areszt, a śledczy czekają na wyniki badań, które mają wykazać, czy sprawca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

 

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Do wypadku doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na drodze powiatowej między Morawczyną a Trutem. 16-letni chłopak szedł pieszo po nieoświetlonym odcinku drogi poza terenem zabudowanym. Nastolatek zmarł nad ranem w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

Potrącił 16-latka i uciekł z miejsca zdarzenia. 'Wyjaśnił, że go nie widział'

"Podejrzanemu we wtorek przedstawiono zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia oraz nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonemu. W trakcie przesłuchania częściowo przyznał się do winy - przyznał, że potrącił 16-latka, ale wyjaśnił, że go nie widział. Dodał, że mieszka 200 metrów od miejsca zdarzenia i miał zamiar wrócić na miejsce" - przekazał PAP prokurator Jacek Tętnowski.

Śmigłowiec Bundeswehry spadł do rzeki. Trwa akcja ratunkowa, poszukiwany jest pilot

Śledczy czekają na wyniki badań retrospektywnych, które mają dać odpowiedź, czy kierowca był w chwili wypadku pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

"Obecnie nie mamy danych, które pozwalałyby stwierdzić, że był nietrzeźwy" - dodał prokurator.

W środę sąd ma rozpatrzyć wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu. Za zarzucany czyn grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Posłuchaj: