,
Obserwuj
Małopolskie

Zderzenie tramwajów w Krakowie - co z odszkodowaniami? 'Widełki są bardzo szerokie"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
3 min. czytania
05.12.2025 14:04

Śledczy oraz niezależna komisja Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego badają przyczyny zderzenia dwóch tramwajów na ul. Bieńczyckiej w Krakowie, w wyniku którego ucierpiało ponad 30 pasażerów i ciężko ranny został jeden z motorniczych. Pasażerowie, którzy podróżowali biorącymi udział w wypadku tramwajami linii nr 5 i 52 mogą ubiegać się o odszkodowania - poinformowała "Gazeta Wyborcza".

fot. Szymon Korta /Polska Press/East News
  • Śledczy analizują liczne hipotezy, w tym awarie techniczne, błąd ludzki czy warunki atmosferyczne;
  • MPK podkreśliło, że stan techniczny wagonów był prawidłowy. Równolegle przewoźnik prowadzi własne postępowanie we współpracy z policją;
  • Poszkodowani pasażerowie mogą ubiegać się o odszkodowania. "Nawet otarcia i potłuczenia (...) są brane pod uwagę" - zaznaczyła ekspertka d. ubezpieczeń.

Do wypadku doszło w środę (3 grudnia) późnym popołudniem. Tramwaj linii 5 uderzył w ostatni wagon linii 52, która oczekiwała na wjazd na rondo Kocmyrzowskie. "W zdarzeniu brały udział dwa tramwaje, skład trzech wagonów 105Na (...) oraz wagon N8, który uderzył w tył wagonu 105Na. Po wstępnych analizach nie ma zastrzeżeń do stanu technicznego tramwaju N8" - przekazał rzecznik MPK Marek Gancarczyk.

W sumie wagonami podróżowało 35 osób, które zbadane zostały na miejscu, 9 ostatecznie trafiło do szpitali. Ciężko ranny został motorniczy trwamwaju linii nr 5. Świadkowie w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" podkreślali sprawny przebieg akcji ratowniczej. "Ludzie sami próbowali go wydostać, ale był zakleszczony w kabinie. Trzeba było specjalistycznych narzędzi, żeby porozcinać blachę i tym zajęli się strażacy" - opisywała pani Barbara. Poszkodowany mężczyzna doznał złamania obu nóg i przebywa w szpitalu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Kobieta zwróciła także uwagę na postawę motorniczego linii nr 52. "Jestem pełna podziwu dla tego pana, zachował trzeźwą głowę, nie spanikował. Do czasu przyjazdu służb, to on komenderował" - mówiła.

Redakcja poleca

Jak doszło do zderzenia? "Kombinacja wydarzeń"

Zniszczone wagony odholowano do zajezdni Nowa Huta, gdzie są poddawane szczegółowym badaniom. "Badanie przyczyn zdarzenia prowadzone jest przez biegłego sądowego" - przekazał Gancarczyk. Równolegle działa komisja MPK współpracująca z policją. Rzecznik przewoźnika podkreślił, że "wszystkie wagony przechodzą systematyczne obsługi techniczne", a 105Na miały ostatnią OT w połowie listopada. Badania techniczne wykonywała Politechnika Krakowska.

Dlaczego doszło do zderzenia? Eksperci wskazują na szereg możliwych hipotez. "Zazwyczaj to nie jest jedna przyczyna, ale kombinacja wydarzeń, która doprowadza do wypadku. Na pewno wczoraj w Krakowie warunki jazdy były utrudnione ze względu na mgłę. Nie wiemy też, czy przypadkiem nie doszło do awarii tramwaju, choć gdyby skład był w złym stanie, na pewno nie wyjechałby na trasę. Trzeba też sprawdzić, jaki był stan zdrowia motorniczego. Wiele czynników trzeba przeanalizować" - tłumaczy Jarosław Kmiciuk, specjalista od wypadków komunikacyjnych - skomentowała dla "GW" specjalista ds. wypadków komunikacyjnych Jarosław Kmiciuk.

Redakcja poleca

Pasażerowie mogą liczyć na odszkodowania. "Nawet otarcia są brane pod uwagę"

Poszkodowani pasażerowie mogą liczyć na odszkodowania. "Nawet otarcia i potłuczenia, czyli urazy lekkie, są brane pod uwagę przy wypłacie odszkodowania. Widełki są bardzo szerokie. Od kilkuset złotych do kilkudziesięciu tysięcy, w zależności od tego, z jakim urazem mamy do czynienia i jaki to ma wpływ na życie poszkodowanego"- wyjaśniła ekspertka ds. ubezpieczeń Marta Wółkowicz.

Jak dodał Marek Gancarczyk, MPK przekazuje wszystkie wnioski do ubezpieczyciela, który ustala ich wysokość. Przewoźnik odmówił jednak "Wyborczej" podania statystyk wypłat z ostatnich trzech lat. "Nie posiadamy danych o stanie zdrowia pasażerów, ani o wypłacanych im kwotach - takie dane posiada tylko firma ubezpieczeniowa" - odpowiedział rzecznik.

Posłuchaj:

Źródło: "Gazeta Wyborcza", TOK FM