Komisariat jak galeria handlowa, czynny od 8 do 20. Będą za to nocne patrole
Pierwsze sygnały o tym, że podwarszawskie komisariaty czekają zmiany, nadeszły z Wołomina. Pod koniec stycznia - podczas sesji rady powiatu - zastępca komendanta powiatowego policji Mariusz Pawlak poinformował, że wakaty w policji w Wołominie na koniec roku wyniosły 12 proc., ale w tym roku będzie ich więcej. Przy tej okazji pojawiła się kwestia skrócenia godzin funkcjonowania komisariatów. W przypadku Wołomina decyzja o tym, czy tak się stanie, ma zapaść w marcu.
Pewne jest już jednak, że krócej czynne będą komisariaty podlegające pod powiat otwocki - w Karczewie i Józefowie - a także pod powiat piaseczyński. W przypadku tego drugiego to sześć komisariatów w miejscowościach: Góra Kalwaria, Konstancin-Jeziorna, Lesznowola, Tarczyn, Prażmów i Zalesie Górne. Choć należy zaznaczyć, że posterunki policji w Prażmowie i Zalesiu Górnym i tak już wcześniej nie przyjmowały interesantów nocą.
- Docelowo w Piasecznie komisariaty będą działać do godziny 20, w przypadku Otwocka - do 22 - informuje w rozmowie z TOK FM Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji. Osoby, które poza tymi godzinami będą chciały załatwić sprawę na policji, będą odsyłane do komend powiatowych - w Otwocku i Piasecznie.
Zamiast siedzieć, patrolować
Policjanci przekonują, że skrócenie godzin funkcjonowania komisariatów nie wpłynie na poziom bezpieczeństwa obywateli. Mają na to wskazywać policyjne statystyki, według których większość zgłoszeń przypada na pory przedpołudniowe i popołudniowe - słyszymy w Komendzie Stołecznej Policji.
Do tego policjanci z komisariatów mają być kierowani na nocne patrole, tak by - jak zapewnia KSP - być bliżej obywateli. Patrole te mają być wzmocnione i ma być ich więcej, ale nie na stałe.
- Ważniejsze jest to, żebyśmy szybko dotarli na miejsce niż to, by obywatel mógł do nas przyjeżdżać w godzinie nocnej i zawiadamiać nas o kradzieży czy włamaniu, gdy my i tak powinniśmy być na miejscu zdarzenia - tłumaczy Sylwester Marczak.
Rzecznik dodaje, że decyzje o ograniczeniu godzin działania komisariatów są tymczasowe. Ale nie wskazuje, do kiedy te nowe zasady miałyby obowiązywać. Decydują o tym komendanci poszczególnych komisariatów i władze komend powiatowych. Rzecznik zaznacza też, że komisariaty nie będą zamknięte i opustoszałe - będzie w nich służba dyżurna, ale interesanci nie będą mogli w nich składać zawiadomień, zeznań czy doniesień.
Trudności kadrowe
W KSP słyszymy też, że ewentualne ograniczenia w działaniu komisariatów rozważają także inne komendy powiatowe. Jedną z przyczyn takiego zjawiska są braki kadrowe w policji, o czym mówił cytowany na początku zastępca komendanta w Wołominie. Niedawno Radio Kolor podało, że w całym stołecznym garnizonie brakuje niemal dwóch tysięcy funkcjonariuszy.
- Okres styczeń-luty dla każdych służb mundurowych to zawsze był okres odchodzenia ze służby dużej grupy osób - mówi Sylwester Marczak. Ma to związek prawdopodobnie z rewaloryzacją emerytur. Jak pisał niedawno portal-mundurowy.pl, w 2022 roku wyniosła ona 7 proc.. Aby załapać się na doroczną rewaloryzację należy być emerytem już na koniec lutego. Stąd tylu mundurowych odchodzi na początku roku. Łapią ewentualną noworoczną podwyżkę uposażenia i odchodzą w lutym, żeby załapać się na marcową rewaloryzację emerytur.