Warszawa z nowymi muralami wielkich artystów. "Wspomnienia nabrały kolorów"
O mural poświęcony Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu zabiegali fani od lat. Jak mówi autor projektu graficznego Adam Żebrowski, to 'wielka płyta na wielkiej płycie'. Na ścianie bloku - właśnie z wielkiej płyty - namalowano ogromną, kolorową płytę winylową. Na niej znajdują się podobizny Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Jest też napis 'Życia mała garść' oraz odtworzone podpisy artystów. Płyta jest barwna, a jej kolory wybierała córka pary - Natalia Kukulska.
- Pomysł pojawił się natychmiast - mówił Żebrowski. - Projektowałem oprawę graficzną koncertu 'Życia mała garść', więc jest to nawiązanie do tego wydarzenia, ale też byłem w uprzywilejowanej sytuacji, bo miałem dostęp do całego archiwum rodzinnych zdjęć. Blok jest z wielkiej płyty, a wówczas młodzi państwo stworzyli razem kilka wielkich płyt, więc wszystko wydawało mi się proste i ułożyło się samo - opowiadał.
- Ja mam przede wszystkim takie jedno skojarzenie: że są to pokolorowane wspomnienia - mówiła Natalia Kukulska. - Rzeczywistość w końcówce lat '70 i na początku '80 była dość szara. Podobnie zresztą jak ten blok. A teraz i blok, i wspomnienia nabrały kolorów, choć te dla mnie zawsze były żywe. Mieszkałam tu jako dziecko. Moje pierwsze spacery, wycieczki… Każdą ścieżkę mam tutaj wydeptaną. Małą życia garść mieszkałam w tym miejscu z rodzicami. W małym mieszkaniu, w którym naprawdę dużo się działo - wspominała artystka.
To właśnie przy Reymonta 21 powstały największe przeboje Anny Jantar. Pisał je dla niej również Jarosław Kukulski. W pracowni stało małe pianino, artyści spotykali się z autorami tekstów oraz innymi muzykami.
- Dla mnie ten czas, kiedy jeszcze mama żyła, jest trochę za mgłą - wspominała Kukulska. - Później niestety tą najbardziej wydreptaną ścieżką była ta na Cmentarz Wawrzyszewski. Cieszę się jednak, że ten mural powstał i że jest tak piękny. Myślę, że warszawiacy mają teraz naprawdę co podziwiać - dodała.
Krzysztof Krawczyk na Ursynowie
Od kilku dni co podziwiać mają też mieszkańcy Ursynowa. Dzień po odsłonięciu muralu poświęconego Annie Jantar i Jarosławowi Kukulskiemu, na ursynowskim bloku przy Barwnej 8 odsłonięto kolejny mural - poświęcony Krzysztofowi Krawczykowi. Ten także nadaje kolor miejscu, w którym powstał. Jest czerwono-pomarańczowy, a znajduje się na nim portret piosenkarza patrzącego na swój dawny blok przy Pięciolinii 10.
- Zależało nam na tym, aby podkreślić związek Krzysztofa Krawczyka z Ursynowem - mówił burmistrz dzielnicy Robert Kempa. - Mieszkał tu. Ta dzielnica chyba mu się podobała, a na dowód mam tekst z jego piosenki: 'Ursynów cię wita chlebem i solą, mieszkańca, kolegę, sąsiada. To nasze osiedle jasne, wesołe twoim domem jest' - dodał.
Historia płyty, na której znalazły się utwory poświęcone Ursynowowi, jest jednak bardziej złożona. - Krzysztof chciał tu mieszkać, choć z każdej strony wtedy było tu pole - wspominał menadżer artysty Andrzej Kosmala. - Zapisał się do spółdzielni, ale w latach '70 zdobycie mieszkania wcale nie było łatwe. To, w jakiej kolejności przyznawano mieszkania, zależało od wielu czynników. Krzysztof jednak już wtedy był wielką gwiazdą, co dostrzegły przyszłe władze Ursynowa i pojawiła się propozycja, żeby stworzyć piosenki promujące dzielnicę. No i nagraliśmy taką płytę, na której znalazły się piosenki 'Witamy na Ursynowie' i 'Poznałem Cię na Ursynowie'. W każdym razie efekt był taki, że w końcówce lat '70 Krzysztof się tutaj wprowadził, jeszcze przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych - opowiadał.
- Ze Stanów Zjednoczonych wróciliśmy w latach '80 i to właśnie tutaj, na Ursynów, na Pięciolinii - mówiła wdowa Ewa Krawczyk. - Tutaj wydarzyło się wiele rzeczy w naszym życiu. Tu chociażby była pierwsza komunia syna Krzysztofa, poznaliśmy też wielu wspaniałych ludzi, którzy nam pomagali. Bardzo się cieszę, że ten mural powstał. Że pan artysta uchwycił Krzysztofa w wieku, w którym tu się wprowadził i zaczynał swój romans z Ursynowem. Ja takiego Krzysia nie znam, bo poznałam go później, ale on taki właśnie był w tym czasie, kiedy tu bywał - dodała.
Przy Pięciolinii także powstały niektóre hity Krzysztofa Krawczyka. - Tu nieopodal mieszkał kompozytor Wojciech Trzciński - przypomniał Kosmala. - Na podłodze leżał instrument i byłem świadkiem, jak właśnie na tej podłodze powstały trzy przeboje: 'Pamiętam ciebie z tamtych lat', 'Jak minął dzień' i 'Byle było tak'. Te trzy piosenki zrodziły się pod ursynowskim adresem Pięciolinii 10/1 - dodał.
Mural stworzył Łukasz Zasadni. Wygrał konkurs ogłoszony przez dzielnicę. - Ten mural na pewno się wyróżnia - powiedział artysta. - Jest kolorowy i właśnie te barwy można zobaczyć z daleka. Zaprojektowałem go w stylu plakatowym. Jest prosty, a dzięki tej właśnie prostocie wyszedł efekt wow, bo nie można przejść obok niego obojętnie, a o to właśnie mi chodziło - dodał.
I na Bielanach, w miejscu, gdzie mieszkali Anna Jantar i Jarosław Kukulski, i także na Ursynowie, na dawnym bloku Krzysztofa Krawczyka, mają jeszcze zawisnąć pamiątkowe tabliczki przypominające o dawnych lokatorach tych miejsc.