Warszawscy uczniowie skarżą się na łamanie ich praw. Część skarg dotyczy wyglądu
Aż 80 proc. skarg dotyczy oceniania. Uczniowie zwracają m.in. uwagę na to, że nie mają szans na poprawienie stopni, również tych wystawianych przez nauczycieli na koniec roku. - Problem polega na tym, że uczniowie nie znają wcześniej propozycji ocen. Dowiadują się dopiero wtedy, gdy ostateczna ocena jest w dzienniku i nie mogą nic z tym zrobić, a powinni mieć możliwość poprawiania swoich stopni, żeby móc "wyciągnąć się" na koniec roku - mówi Warszawski Rzecznik Praw Uczniowskich Damian Jaworek. - Prawo mówi wprost, że możemy być oceniani za nasze postępy i za nasz rozwój edukacyjny. Jeśli nie możemy poprawić ocen, to nie możemy pokazać naszym nauczycielom, że się rozwijamy, że się czegoś nauczyliśmy - dodaje Jaworek.
Rzecznika szczególnie niepokoją liczne sygnały ze szkół średnich, które - w pogoni za miejscem w rankingu - nie dopuszczają gorzej uczących się uczniów do matury.
- W teorii nie ma czegoś takiego jak niedopuszczenie ucznia do matury, natomiast w praktyce często szkoły dbają o rankingi i chcą, żeby jak najwięcej uczniów zdało maturę na bardzo wysokim poziomie. Ci uczniowie, którzy mają - oględnie mówiąc - gorsze oceny i nie rokują maturalnie, są zastraszani, że nie będą mogli pozytywnie ukończyć szkoły, jeśli nie wycofają deklaracji maturalnych - mówi Jaworek.
Zespół rzecznika zmagał się z takimi sprawami w kwietniu i maju. - To dotyczy wielu szkół, nie tylko tych najlepszych w rankingu, lecz także tych aspirujących. To się odbywa kosztem uczniów i uczennic, którzy muszą powtarzać rok albo popadają w depresję, bo usłyszeli, że nie mogą przystąpić do matury i wypadają z systemu edukacji. To jest koszmarna sytuacja - mówi rzecznik.
Bezprawne zapisy w statutach szkół
Nadal kwestią sporną w statutach szkół pozostaje wygląd ucznia. Jak podkreśla rzecznik, o ile placówki nie mają prawa ingerować w kolor fryzury czy makijaż, o tyle w ubiór już tak. Przykładem są mundurki szkolne.
- Cały czas zdarzają się szkoły, które mają w statutach zapisy dotyczące farbowania włosów czy ogólnie wyglądu, a nie powinno ich tam być - mówi przewodnicząca komisji edukacji w radzie miasta Dorota Łoboda. - Czasami szkoła nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma w statucie dyskryminujące zapisy. Jednak uczniowie i uczennice są coraz bardziej świadomi, czytają statuty i zgłaszają się do nas, nawet przed konfliktową sytuacją, czyli mamy szansę zareagować, zanim statut zostanie wykorzystany w praktyce do łamania czyichś praw - dodaje Łoboda.
Do radnej trafiają też skargi od uczniów pełnoletnich. - Nauczyciele nie traktują ich jak dorosłych, a przecież przysługują im wszystkie prawa, które przysługują osobom pełnoletnim - mówi Łoboda.
Statuty szkół można zmieniać
Warszawski Rzecznik Praw Uczniowskich podkreśla, że wiele spraw, które do niego trafiają, wymaga zgłębienia, spotkań w szkole z dyrekcją, rozmów z rodzicami i prawnikami. Damian Jaworek zachęca jednak uczniów do większej aktywności w szkole. Bo wiele spraw można rozwiązać wewnątrz. - Trzeba zacząć działać, ale nie w pojedynkę, tylko wspólnie. Niech to będzie grupa uczniów ze swoim szkolnym rzecznikiem, których mamy w Warszawie coraz więcej, ale też wspólnie z opiekunami samorządów uczniowskich, którzy są wybierani przez uczniów, więc cieszą się największym zaufaniem. Wspólnie powinni występować z postulatami o zmianę różnych zapisów w statucie. To daje nam prawo, tylko o tym nie wiemy. Musimy się tego nauczyć - mówi Jaworek.
Do działania zachęca też Antoni Pluskota, przewodniczący Młodzieżowej Rady Warszawy. - Jeżeli w szkole na 800 uczniów większość się angażuje, większości zależy na tym, żeby szkoła funkcjonowała dobrze, w tej szkole będzie dobrze. Aktywizacja niesie za sobą wiedzę, a wiedza tworzy zaplecze w walce o lepsze standardy w warszawskich i polskich szkołach - mówi Pluskota.
Warszawski Rzecznik Praw Uczniowskich działa w stołecznym ratuszu od grudnia. Do jego zadań należą m.in. informowanie uczniów o przysługujących im prawach, wskazywanie ścieżek postępowania w przypadkach naruszania praw uczniowskich oraz przejawów dyskryminacji i współpraca z władzami szkół i placówek oświatowych, w tym wsparcie przy opracowywaniu zapisów w statutach szkolnych chroniących prawa ucznia.
Rzecznika można znaleźć w mediach społecznościowych. W każdy czwartek dyżuruje też stacjonarnie w siedzibie Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń.