,
Obserwuj
Mazowieckie

Ukraińska szkoła w Warszawie ma problem z finansowaniem. "Potrzeby są coraz większe"

3 min. czytania
27.06.2023 13:56
Ukraińskie nauczycielki, które w Warszawie pracowały jako asystentki w szkołach, tracą pracę. Pod znakiem zapytania stoi również dalsza działalność Centrum Edukacyjnego, czyli ukraińskiej szkoły. Projekty organizowało Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej, które nie ma już na nie środków.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Wojna w Ukrainie wybuchła 24 lutego 2022 roku, a już od marca - dzięki Polskiemu Centrum Pomocy Międzynarodowej - udało się zatrudnić w szkołach pierwsze nauczycielki z Ukrainy. Zaczęło się od Lublina, a potem dołączyły kolejne miasta, wśród nich była też Warszawa. Kobiety, które były asystentkami w polskich szkołach, miały za zadanie wspierać ukraińskich uczniów. Organizowały występy młodzieży np. z okazji Dnia Matki czy Dnia Wyszywanki, pomagały dzieciom w lekcjach, wspierały w kontaktach z rówieśnikami, rozwiązywały konflikty, były także w stałym kontakcie z rodzicami.

- Początkowo nauczycielki miały być zatrudnione do końca roku szkolnego 2021/2022, czyli do czerwca 2022 roku. Dzięki temu, że pozyskaliśmy dodatkowe środki od naszych zagranicznych partnerów, udało się przedłużyć ten projekt jeszcze o rok, do czerwca 2023 roku - mówi Jan Wysocki z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM). Teraz nie ma już na to jednak pieniędzy.

- Widzieliśmy przez cały ten czas, że wsparcie dla ukraińskich uczniów było potrzebne, podobnie jak i dla rodziców, dlatego podjęliśmy decyzję o przedłużeniu programu. Program trwał półtora roku, choć miał trwać o wiele krócej - potwierdza Aleksandra Wojtaszek z PCPM.

Co dalej z programem?

W warszawskich szkołach zatrudnionych było ok. 300 nauczycielek i psycholożek z Ukrainy. Część z nich - około 100 - pozostanie jeszcze we wrześniu i w październiku, bo na taki okres - na ten moment - wystarczy pieniędzy. Mają być zatrudnione w szkołach, w których jest największa liczba uczniów i uczennic z Ukrainy oraz w tych placówkach, w których są uczniowie z niepełnosprawnościami, najbardziej potrzebujący wsparcia. Wszystko w ramach programu Cash for Work.

- Z reguły takie programy w innych krajach trwają kilka miesięcy - zwraca uwagę Wojtaszek. Zapewnia, że wszystkie nauczycielki były o tym powiadomione wcześniej. Ich umowy były zawarte do końca czerwca i nikt nie obiecywał, że program zostanie przedłużony. - By pomóc tym kobietom odnaleźć się na rynku pracy, uruchomiono dla nich specjalną infolinię z doradztwem zawodowym. Organizowaliśmy też warsztaty, jak poruszać się na polskim rynku pracy czy jak napisać dobre CV - wspomina Wojtaszek.

PCPM prowadziło też w Warszawie Centrum Edukacyjne - ukraińską szkołę dla 200 uczniów. Tu, jak słyszymy, również jest problem z finansowaniem. - Potrzeby związane z pomocą humanitarną na świecie niestety są obecnie coraz większe. I o ile rzeczywiście rok 2022 był zdominowany przez pomoc Ukrainie, to już teraz widać, że pojawiają się inne potrzeby i część donorów przesuwa finansowanie choćby na pomoc Afryce, w tym dla Sudanu - mówi Jan Wysocki.

Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej robi, co może, by ukraińską szkołę w Warszawie utrzymać. Problemem jest jednak lokal. Do tej pory szkoła mieściła się w biurowcu w centrum Warszawy, ale umowa nie została przedłużona. W efekcie trzeba szukać nowej lokalizacji. I tu pojawia się kłopot.

Szkoła jest duża, ma 11 klas, działa zgodnie z ukraińskim systemem nauczania. - O ile udało się już zabezpieczyć środki na działanie naszego centrum edukacyjnego, o tyle niestety brakuje przestrzeni, która spełniałaby kryteria potrzebne takiej placówce. Chodzi też o to, aby czynsz - wraz z opłatami za media - mieścił się w możliwościach środków, jakimi dysponuje nasza organizacja - tłumaczy Wysocki.

Jak słyszymy, ze względu na mniejsze środki PCPM musi ograniczać finansowanie części realizowanych programów. - Niestety, na tę chwilę międzynarodowe finansowanie programów pomocy uchodźcom w Polsce szybko spada, co nie jest rekompensowane nakładami z innych źródeł i pociąga za sobą konieczność ograniczenia lub nawet zamykania programów pomocowych, ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami - wskazuje organizacja. By zaradzić sytuacji, prowadzi specjalną zbiórkę środków na wsparcie edukacji dla dzieci ukraińskich.

Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej od początku wojny w Ukrainie do końca tego roku szkolnego wsparła polskie szkoły i samorządy sumą ponad 76 milionów złotych.

Kilka dni temu pisaliśmy o Lublinie, gdzie ukraińskie nauczycielki nie kryły żalu, że program asystentów w szkołach się kończy. Mówiły wprost, że boją się, co teraz z nimi będzie i czy znajdą pracę.

Wystawna edukacja