,
Obserwuj
Mazowieckie

Porażka PiS w Warszawie. Bocheński ujawnia, co teraz będzie robił

2 min. czytania
08.04.2024 08:17
Wybory w Warszawie skończyły się porażką Tobiasza Bocheńskiego. - Nie mogę powiedzieć, że jest to wynik dla mnie satysfakcjonujący. Nie po to się kandyduje w wyborach na prezydenta Warszawy, żeby mieć wynik w okolicach 20 procent - przyznał w TOK FM polityk PiS-u. Ujawnił też, czym zajmie się w najbliższym czasie.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Tobiasz Bocheński nie dostał się do drugiej tury wyborów prezydenckich w Warszawie. Według badania Ipsos zdobył 18,5 proc. To o 10 pkt procentowych mniej niż przed pięcioma laty w starciu Trzaskowskim zdobył Patryk Jaki (28,5 proc.). Więcej jednak niż dawały Bocheńskiemu przedwyborcze sondaże.

- Nie mogę powiedzieć, że jest to wynik dla mnie satysfakcjonujący. Nie po to się kandyduje w wyborach na prezydenta Warszawy, żeby mieć drugi wynik, w okolicach 20 procent - komentował Tobiasz Bocheński w powyborczym "Poranku Radia TOK FM". - Z drugiej strony dziś jest dzień, w którym szanujemy wybór dokonany przez warszawianki i warszawiaków. Nie można mieć protestu przeciwko rzeczywistości - dodał.

Odnosząc się do wyniku Patryka Jakiego sprzed pięciu lat, Bocheński wskazał, że wtedy był "inny czas i inne uwarunkowania". - Wtedy Prawo i Sprawiedliwość rządziło. Dziś nasza sytuacja jest trudniejsza. I tak wiele osób chciało pogrzebać prawicę w Warszawie. (?) Tymczasem pokazaliśmy, że jesteśmy druga siłą polityczną - komentował kandydat PiS.

Bocheński i jego polityczne plany

Prowadząca "Poranek Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska zwróciła uwagę, że wybory w Warszawie miały być dla Bocheńskiego testem przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi. - Ten test nie wypadł dla pana dobrze - oceniła. - To państwo komentatorzy tak spekulowaliście - odparł gość TOK FM.

Bocheński pytany o plany na polityczną przyszłość wskazał, że - oprócz kandydowania na prezydenta - kandydował też na radnego miasta. Ten mandat, jak powiedział, udało mu się zdobyć i na tej roli zamierza się teraz skupić. - Na pewno będziemy konstruktywną opozycją, wskazującą mankamenty warszawskiego samorządu - zapowiedział. - Na pewno będę w polityce. A w jakiej formule, to się okaże. To nie tylko ode mnie zależy - oznajmił gość "Poranka Radia TOK FM".

Na koniec Dominika Wielowieyska zapytała jeszcze o obecność Jacka Kurskiego na wieczorze wyborczym PiS w Warszawie. Były prezes TVP pojawił się na scenie, tuż za plecami prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Bocheński przyznał wprost, że nie wie, co Kurski tam robił. - Widziałem go pierwszy raz w życiu - stwierdził.

Zdecydowana wygrana Trzaskowskiego

Wybory prezydenckie w Warszawie zdecydowanie wygrał Rafał Trzaskowski. Urzędujący prezydent - według Ipsos - zdobył 59,8 proc.

Jeśli chodzi o pozostałych kandydatów: Magdalena Biejat zdobyła 15,8 proc., Przemysław Wipler - 3,9 proc., Janusz Korwin-Mikke - 1,5 proc., Romuald Starosielec - 0,5 proc. Przypomnijmy - to na razie wyniki sondażowe. Na oficjalne dane PKW musimy jeszcze poczekać.

Trzaskowski ma otwartą drogę do Pałacu Prezydenckiego? Ekspert zwraca uwagę na słowa Tuska