Warszawa ściąga krzyże. Rafał Trzaskowski zalany pismami z Ordo Iuris
W połowie maja prezydent Rafał Trzaskowski podpisał zarządzenie w sprawie wprowadzenia standardów równego traktowania w Urzędzie m.st. Warszawy. Sprawa wywołała kontrowersje, bo w standardzie numer 4 zapisano: "Przestrzenie urzędu są miejscami neutralnymi religijnie". Dalej wyjaśniono, że w budynkach urzędu dostępnych dla osób z zewnątrz oraz podczas wydarzeń organizowanych przez urząd nie będzie eksponowania - np. na ścianach czy na biurkach - żadnych symboli związanych z określoną religią czy wyznaniem. "Nie dotyczy to symboli religijnych noszonych przez osoby pracujące w urzędzie na użytek osobisty, np. w formie medalika, tatuażu, opaski na ręku" - czytamy w dokumencie. Dodatkowo zapisano, że wydarzenia organizowane przez urząd mają charakter świecki, czyli nie zawierają elementów religijnych, np. modlitwy.
Zapytaliśmy w warszawskim ratuszu, ile krzyży od momentu wprowadzenia standardów zostało w urzędzie zdjętych - to pytanie zostało bez odpowiedzi. Chcieliśmy również wiedzieć, czy któryś z urzędników zgłosił zastrzeżenia do podpisanego przez prezydenta Trzaskowskiego zarządzenia i czy ktoś wniósł o możliwość postawienia krzyża np. na swoim biurku czy powieszenia go w pokoju.
Rzeczniczka ratusza Monika Beuth przyznała, że jeden z urzędników zgłosił taki postulat. Nie chciała nam jednak zdradzić, czy dostał na to zgodę, czy też nie. "Odpowiedź zostanie udzielona bezpośrednio tej osobie" - wskazała Beuth.
Chcieliśmy się umówić na rozmowę na temat wprowadzania standardów i działań urzędników w poszczególnych urzędach w tym zakresie, ale okazało się to niemożliwe. "W sprawie standardów równego traktowania powiedzieliśmy już tak wiele, że nie będziemy nadal komentować tego tematu, także nie widzę przestrzeni na taki wywiad" - wskazała Monika Beuth.
Trzaskowski nie był pierwszy. Te miasta zdjęły krzyże w urzędach, zanim rozpętała się burza
Ratusz "zalany" pismami od Ordo Iuris
Po ogłoszeniu nowych standardów warszawski ratusz został niemal "zalany" pismami i wnioskami od obywateli i osób związanych z Ordo Iuris. "Wpływają wnioski i opinie za pośrednictwem 19115, ePUAP-u oraz poczty elektronicznej. Mamy obecnie 110 pism o podobnej treści od różnych obywateli, zawierały one treść pisma udostępnionego na stronie Fundacji Ordo Iuris oraz kilkadziesiąt maili indywidualnych. Zdecydowana większość to wnioski z tej samej domeny z treścią pisma od Ordo Iuris" - informują warszawscy urzędnicy. Jak ustaliliśmy, takich wniosków jest obecnie około 1700. Co ważne, na każdy urzędnicy ratusza muszą odpowiedzieć.
Prawnicy z Ordo Iuris - po ogłoszeniu standardów - apelowali, by składać skargi na zarządzenie Rafała Trzaskowskiego. Przygotowali formularz takiej skargi. Napisano w niej, że zarządzenie nie ma podstawy prawnej, narusza konstytucję i godzi w wolność sumienia i wyznania. Wskazano również, że standardy "tylko pozornie prowadzą do równego traktowania" i że w rzeczywistości "mają charakter dyskryminujący wobec osób (pracowników i osób załatwiających sprawy w placówkach urzędu), które nie podzielają lewicowej i ściśle laickiej wizji funkcjonowania urzędów". Podkreślono, że skarga to sprzeciw wobec "próby wyrugowania wszelkiej symboliki religijnej pod płaszczykiem równego traktowania".
Monika Beuth podkreśliła, że część warszawiaków zgłasza zaniepokojenie wprowadzeniem standardów. "Bardzo często wynika ono z odnoszenia się bezpośrednio do publikacji prasowych, a nie ze znajomości zapisów dokumentu. Z tego też powodu wyjaśniamy piszącym, że 'Standardy równego traktowania w Urzędzie m.st. Warszawy' mają służyć równemu traktowaniu, przeciwdziałać dyskryminacji, a przede wszystkim, że dotyczą wyłącznie przestrzeni w biurach i urzędach dzielnic'' - przekazała nam rzeczniczka ratusza.
'Jestem tchórzem. Wolę to, niż umierać'. Ukraińcy odsłaniają wstydliwą twarz wojny
Pod koniec grudnia ubiegłego roku pisaliśmy, że w ostatnich latach do Urzędu m.st. Warszawy często wpływały różne zapytania od Odro Iuris. Dotyczyły m.in. działań równościowych, które organizował lub w których uczestniczył prezydent, chociażby Parady Równości. - Przyznaję, że po wyborach odetchnęliśmy z ogromną ulgą. Poczuliśmy powiew świeżego powietrza. Mamy poczucie, że nie mamy już tak związanych rąk, jak mieliśmy do tej pory - mówiła TOK FM Karolina Zdrodowska, pełnomocniczka prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego do spraw równego traktowania.
Nowe standardy w ratuszu. Co oprócz krzyży?
W standardach równego traktowania - oprócz głośnej kwestii krzyży - znalazły się zapisy mówiące o tym, że wszystkie osoby pracujące w urzędzie odnoszą się z szacunkiem do każdej osoby, z którą wchodzą w kontakt.
"Zastanawiając się nad tym, jak realizowana przez Ciebie usługa odpowiada na potrzeby różnych osób, weź pod uwagę różne czynniki, które mogą na to wpływać. Mogą to być m.in.: stopień sprawności - fizycznej, intelektualnej, neuroróżnorodność, tożsamość płciowa i orientacja psychoseksualna czy znajomość języka polskiego" - to jedna z porad dla urzędników.
W standardach jest również mowa o tym, by w komunikacji z innymi osobami, zarówno pisemnej, jak i ustnej (pismach, mejlach, rozmowach telefonicznych), osoby pracujące w urzędzie używały "języka włączającego oraz stosowały wytyczne dotyczące prostego języka".
"Nie sięgaj po argument, że 'zawsze się tak mówiło' albo 'wszyscy tak mówią' o jakiejś grupie. Język ulega zmianom, a jednym z trendów w jego współczesnych przemianach jest rezygnacja z określeń odbieranych jako krzywdzące przez osoby, które kiedyś nie mogły skutecznie przeciwstawić się takim praktykom" - wskazano w standardach równego traktowania.