Afera w radomskiej policji. Chodzi o fałszowanie notatek służbowych
Nieprawidłowości wykrył kierownik Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu. Przełożony pojechał na ulicę Warszawską, gdzie Karol J. i Tomasz L. przez sześć dni grudnia ubiegłego roku mieli sprawdzać trzeźwość kierowców. Na miejscu okazało się, że policjanci - wbrew temu, co można było przeczytać w sporządzonych przez nich notatkach - wcale nie wypełnili zleconych im obowiązków.
O sprawie dowiedział się komendant, który polecił wszcząć czynności wyjaśniające, które poskutkowały wnioskami o wszczęcie wobec obydwu funkcjonariuszy postępowań dyscyplinarnych.
- Postępowania zakończyły się w marcu, a na policjantów nałożono karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby - przekazała portalowi Wyborcza.pl rzeczniczka prasowa KMP w Radomiu Justyna Jaśkiewicz.
Tragedia w Słupsku. Nie żyje poszkodowany policjant. Sprawca nagrał filmik
Kłamali w notatkach służbowych, ale nadal pracują na komendzie
Kierownik radomskiej drogówki zgłosił nieprawidłowości również prokuraturze. Początkowo badała je Prokuratura Rejonowa Radom-Zachód, ale potem sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa w Grójcu. Jak czytamy, to standardowa procedura w śledztwach dotyczących policjantów, mająca zapobiec sytuacji, w której prokurator prowadzący śledztwo zna się z danym funkcjonariuszem.
- Śledztwo dotyczy czynności podejmowanych przez funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu w okresie od 9 do 15 grudnia ubiegłego roku. Prokurator prowadzący sprawę ustalił, że doszło tam do przekroczenia i uprawnień i poświadczenia nieprawdy w dokumentacji służbowej - poinformował Krzysztof Sobechowicz, który pełni obowiązki szefa grójeckiej prokuratury.
Mimo że do fałszowania notatek służbowych doszło w grudniu ubiegłego roku, to prokuratura nadal nie postawiła policjantom zarzutu. - Czynności zostaną wykonane najpewniej w lipcu. Decyzja o postawieniu zarzutów lub nie, będzie zależeć od prokuratora - mówiła Sobechowicz. Jak dodała, ponieważ sprawa jest traktowana jako 'czyn ciągły', Karolowi J. i Tomaszowi L. może grozić nawet 5 lat więzienia.
Policjanci nie zostali zawieszeni i wciąż pracują w radomskiej komendzie.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>