,
Obserwuj
Mazowieckie

Ostatnie Pokolenie blokuje Dolinę Służewiecką. Uwaga na utrudnienia

KW
2 min. czytania
04.07.2024 08:54
Aktywiści z Ostatniego Pokolenia zablokowali w czwartek rano Dolinę Służewiecką, ważną arterię na warszawskim Mokotowie. Kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej muszą się liczyć z utrudnieniami w ruchu.
|
|
fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Globalni giganci technologiczni (np. Google, Meta) korzystają z treści tworzonych przez dziennikarzy i publikowanych w mediach - wyświetlając przy naszych autorskich treściach reklamy, zarabiają gigantyczne kwoty. Big techy przejęły w Polsce już ok. 2/3 wydatków na reklamy internetowe, a wszystkim polskim mediom razem wziętym została 1/3. Stale wprowadzają usługi, które mają na celu utrzymanie użytkowników w ich ekosystemie, przez co nasze lokalne portale i serwisy tracą ruch, a w konsekwencji przychody. To prowadzi do jednego - do upadku lokalnych, polskich wydawców i redakcji. Media z całej Polski przystąpiły wspólnie do akcji, w której wzywamy polityków koalicji rządowej do uwzględniania w procesie implementacji unijnej dyrektywy DSM (Digital Single Market) o prawie autorskim i prawach pokrewnych postulatów wydawców, redakcji oraz dziennikarzy i dziennikarek. Przeczytaj apel >>

O utrudnieniach na Dolinie Służewieckiej informuje stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego. "Z powodu zablokowanego przejazdu Dolina Służewiecka / Nowoursynowska w kierunku Zachodnim występują utrudnienia w kursowaniu autobusów linii 148, 166, 185, 189, 317, 402 i 503. Możliwe opóźnienia oraz przekierowania najbliższymi ciągami komunikacyjnymi" - podano w komunikacie.

Jak podaje portal tvnwarszawa.pl , pasażerowie autobusu numer 189 w kierunku Osiedla Górczewska wysiedli z pojazdu, by nie czekać w korku. Blokadę omijali też poboczem kierowcy.

Po co protestuje Ostatnie Pokolenie?

To kolejny protest Ostatniego Pokolenia w ostatnich dniach. We wtorek aktywiści w podobny sposób blokowali Wisłostradę. Jak mówili, sprzeciwiają się w ten sposób wobec planu rządu Donalda Tuska rozbudowy autostrad i dróg ekspresowych.

- Blokujemy drogi, bo troszczymy się o zdrowie i bezpieczeństwo naszych bliskich. Jeśli chcemy, by przyszłość naszych dzieci nie była dramatycznie gorsza niż nasza teraźniejszość, musimy coś zmienić. Musimy się sprzeciwić. Jeśli chcemy, by rząd zrobił pierwszy krok przeciwko zapaści klimatycznej i przekierował 294 miliardy złotych z nowych autostrad na walkę z wykluczeniem transportowym, musimy się sprzeciwić. Dlatego zwykli ludzie będą łamać prawo - powiedział cytowany przez organizację Łukasz Stanek.