Chwile grozy podczas lotu z Monachium do Warszawy. W samolot uderzył piorun
Jak relacjonował internauta, lot z Monachium do Warszawy nie przebiegał niespokojnie już od samego początku. Jeszcze na terenie Niemiec i Austrii - ze względu na zmiany frontu - samolot wpadał w turbulencje. Pasażerowie mieli być na to przygotowani, bo zostali ostrzeżeni przez załogę.
- Od Katowic zaczęło robić się pochmurno i widzieliśmy tylko chmury. (...)
Około godziny 16 na wysokości 3500 metrów usłyszeliśmy spory huk w kabinie i zobaczyliśmy błysk w oknach - relacjonował redakcji portalu Kontakt24 Pan Łukasz.
Na szczęście, na tym trudności się skończyły. - Kapitan wylądował około 15 minut od zdarzenia. Lot powrotny do Monachium został opóźniony z godziny 17 na 21.20. Podejrzewam, że z powodu konieczności obejrzenia kadłuba i sprawdzenia ewentualnych szkód - przekazał mężczyzna.
Nie chcą, ale muszą latać na Bliski Wschód. 'Teraz będziemy bać się podwójnie'
Piorun uderzył w samolot z Monachium do Warszawy. Lufthansa potwierdza
Fakt uderzenia pioruna podczas lotu LH1614 potwierdziło redakcji tvn24.pl biuro prasowe Lufthansy. "Jedyną usterką były ślady ognia na kadłubie, które nie miały wpływu na dalszą pracę. Lot powrotny do Monachium mógł zatem się odbyć" - poinformował przewoźnik.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>