,
Obserwuj
Mazowieckie

Nie żyje 11-miesięczna dziewczynka. Jest kara dla szpitala. "Szereg nieprawidłowości"

PAP, tokfm.pl
3 min. czytania
09.09.2024 12:51
390 tysięcy złotych - taką karę Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na Mazowieckie Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku. To efekt kontroli wszczętej w placówce po śmierci 11-miesięcznej dziewczynki. NFZ podał, że w szpitalu doszło do nieprawidłowości, które przyczyniły się do śmierci dziecka.
|
|
fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl [zdj. ilustracyjne]

Wspólna kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta miała związek ze śmiercią dziewczynki, która trafiła do Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku 18 czerwca, po godz. 18.

Rozpoznano u niej masywne zapalenie płuc. Kilkanaście godzin później stan dziecka pogorszył się. Podjęto decyzję o przewiezieniu pacjentki do Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dzieci Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego WUM. Podczas organizacji transportu doszło do zatrzymania krążenia u dziecka. Personel podjął reanimację, która zakończyła się niepowodzeniem.

Po tych wydarzeniach TVN24 poinformował, że w szpitalu brakowało rurki do intubacji w rozmiarze przeznaczonym dla dzieci. W poniedziałek NFZ potwierdził te informacje.

Podkreślił przy tym, że to pogarszający się stan zdrowia dziecka - po przyjęciu do szpitala - i brak podejmowania w odpowiednim czasie interwencji medycznych, adekwatnych do stanu pacjentki, przyczyniły się do załamania standardu bezpieczeństwa zdrowotnego dziewczynki. Wnioski zostaną przekazane do prokuratury.

Decydują o amputacjach, a na medycynie się nie znają. 'Nikt nie może mnie skontrolować'

NFZ wykazał szereg nieprawidłowości

Po przeprowadzeniu obu postępowań i na podstawie opinii konsultantów krajowych w dziedzinach medycyny rodzinnej, intensywnej terapii, a także konsultantów wojewódzkich w dziedzinie medycyny ratunkowej oraz anestezjologii i intensywnej terapii kontrolerzy stwierdzili też, że czynności podjęte przez szpital nie były prowadzone z należytą starannością i placówka nie zapewniła standardu bezpieczeństwa zdrowotnego małej pacjentki.

NFZ podkreślił, że otwocka placówka nie spełniała warunków dotyczących wymaganej liczby etatów pielęgniarek oraz warunków dotyczących wymaganego sprzętu medycznego. Poza tym szpital naruszył prawa pacjenta do świadczeń medycznych.

Kontrolerzy odtworzyli przebieg wydarzeń

Przy przyjęciu do szpitala (18 czerwca 2024 r. po godzinie 18) rozpoznano masywne zapalenie płuc, pomimo tego nie zostały zlecone niezbędne badania (gazometria i prokalcytonina).

Badania te mogły wskazać, że u dziecka rozwija się niewydolność oddechowo-krążeniowa, co z kolei mogło zmienić sposób leczenia i zapewnić szybsze przekazanie małej pacjentki do leczenia w oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Badania zlecono dopiero po kilkunastu godzinach, kiedy stan dziecka drastycznie się pogorszył i konieczne było przewiezienie go do specjalistycznej placówki

Kontrowersje w leczeniu boreliozy. Jest ważna decyzja Rzecznika Praw Pacjenta

Rzecznik Praw Pacjenta negatywnie ocenił również organizację transportu dziewczynki do UCK.

W szpitalu w Otwocku doszło do błędów. Zabrakło procedur w zakresie zapewnienia transportu do innej placówki w sytuacji zagrożenia życia pacjentki. Przez brak skoordynowanego i skutecznego działania pomiędzy szpitalem a podmiotem realizującym transport, nie doszło do przewiezienia dziecka do innego szpitala, w którym mogło otrzymać pomoc medyczną

.

Zdaniem RPP decyzja o pilnym przekazaniu pacjentki do oddziału anestezjologii i intensywnej terapii dla dzieci powinna zostać zrealizowana niezwłocznie po stwierdzeniu pierwszych niepokojących symptomów.

Szpital ma 14 dni na odwołanie się od decyzji NFZ. Do chwili publikacji depeszy PAP nie otrzymała stanowiska Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku w tej sprawie.