,
Obserwuj
Mazowieckie

WP: Po programie Czarnka zostały tylko busy. Ile kosztowały "Laboratoria Przyszłości"?

3 min. czytania
06.12.2024 15:29
Na parkingu SGGW w Warszawie stoi 16 nieużytkowanych busów - pozostałość po kampanii edukacyjnej resortu b. ministra Przemysława Czarnka "Mobilne Laboratoria Przyszłości". Posłowie PiS podnieśli larum wokół kosztów programu i dalszego korzystania z pojazdów. Jak ustaliła Wirtualna Polska, chodzi o niebotyczne koszty i "nierzetelność", jaką zarzucili byłemu szefowi resortu kontolerzy NIK.
|
|
fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News

Andrzej Śliwka, Dariusz Stefaniuk, Piotr Uruski oraz Dariusz Matecki z Prawa i Sprawiedliwości w połowie września br. zjawili się w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, a konkretnie na parkingu uczelni, gdzie odkryli 16 busów kampanii edukacyjnej "Laboratoria Przyszłości".

"Mobilne Laboratoria Przyszłości" to element programu "Laboratoria Przyszłości", którego celem było m.in. organizowanie bezpłatnych warsztatów, wsparcie nauczycieli, a przede wszystkim doposażenie szkół w nowoczesny sprzęt i urządzenia pomocne w nauce. Program Ministerstwa Edukacji kierowanego wówczas przez Przemysława Czarnka został wprowadzony we wrześniu 2021 roku, czyli w środku pandemii COVID-19. Koszt całego programu wyniósł miliard złotych, a samych busów - 18 mln złotych.

Jak podała Wirtualna Polska, "Laboratoria Przyszłości" początkowo realizowały państwowe instytucje: Instytut Badań Edukacyjnych we współpracy z Ośrodkiem Rozwoju Edukacji w Warszawie, a później Centrum GovTech. Centrum GovTech już nie istnieje - nowe kierownictwo resortu nauki podjęło decyzję o jego likwidacji ze względu na wysokie koszty funkcjonowania.

Ile kosztował program "Laboratoria Przyszłości"?

W międzyczasie programem zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli, która - po zbadaniu sprawy - doszła do wniosku, że "Mobilne Laboratoria Przyszłości" jest inicjatywą przygotowaną nierzetelnie, nieefektywną i nieadekwatną do potrzeb oraz liczby szkół, które w niej uczestniczyły.

"Minister edukacji Przemysław Czarnek nie monitorował i nie oceniał rezultatów programu, nie wiadomo więc w jakim stopniu zostały osiągnięte jego cele, czyli rozwój umiejętności uczniów i kompetencji nauczycieli" - ocenili kontrolerzy.

Posłowie PiS po wizycie na parkingu SGGW złożyli interpelację do Ministerstwa Nauki z zapytaniem o koszty nieużytkowanych busów oraz likwidowanego programu. Jak ustaliła WP, "koszt parkingu wyniósł 0,00 zł, zaś pozostałe koszty związane z utrzymaniem i eksploatacją samochodów wyniosły 133 259,44 zł" Natomiast koszt zatrudnienia pracowników w Centrum Govtech od grudnia 2023 r. do połowy września br. wraz z kosztem rozwiązania stosunku pracy wyniósł 4 640 074,59 zł.

Do tego doszły wydatki na lokal dla Centrum o powierzchni ponad 600 mkw. w centrum Warszawy za 9,5 mln zł. Jak poinformowała WP wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego Maria Mrówczyńska, "koszt utrzymania tego lokalu wyniósł 160 017,43 zł od dnia stycznia 2024 r. do 20 października. Dodatkowo koszt wynajmu lokalu Roma Office Center wyniósł 1 142 522,89 zł. Został on opłacony z góry za 11 miesięcy w grudniu 2023 r."

Program "Laboratoria Przyszłości" "nieefektywny"? Przemysław Czarnek zabrał głos

Były minister edukacji Przemysław Czarnek stanowczo nie zgadza się z oceną programu "Laboratoria Przyszłości" przez NIK.

- To absurd. "Laboratoria przyszłości" są we wszystkich bez wyjątku szkołach podstawowych. (...) Szkoły same wskazywały jaki sprzęt chcą kupić. Jak mamy oceniać efekty tego programu poza tym, że 98 procent skorzystało z tego programu i to jest znakomity efekt. Zrobiłem wszystko, żeby szkoły wyposażyć w nowoczesny sprzęt, które same wskazywały. Zarzut, że nauczyciele nie wiedzieli, jak to obsługiwać, skoro sami wskazywali co chcą kupić, jest po prostu absurdalny - mówił Czarnek na początku września 2024 r. w Radiu Lublin. Redakcji Wirtualnej Polski odmówił komentarza.