Tour de Konstytucja bez wsparcia. Zaskakujący skutek decyzji Trumpa
- Decyzją Donalda Trumpa dotknięty został m.in. projekt Tour de Konstytucja dla szkół i Fundacja Instytut Reportażu;
- Środki są wstrzymane na razie na trzy miesiące, ale przedstawiciele fundacji nie spodziewają się, że wsparcie zostanie odmrożone;
- "Wszystko to, co jest cenne w naszym szkolnym projekcie, jest dokładnie w poprzek nowej administracji Donalda Trumpa - mówi przedstawicielka Fundacji Aktywna Demokracja z Warszawy.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał memorandum, na mocy którego pomoc zagraniczna - w tym dla organizacji pozarządowych - zostaje wstrzymana na trzy miesiące. W tym czasie przedstawiciele amerykańskiej administracji mają sprawdzić, czy pieniądze nie są wydawane na cele niezgodne z założeniami polityki nowej administracji w USA. Amerykanie - do tej pory - wspierali m.in. organizacje działające na rzecz demokracji, praworządności, praw człowieka czy mediów lokalnych.
Wstrzymano środki dla projektu Tour de Konstytucja
Fundacja Aktywna Demokracja z Warszawy właśnie się dowiedziała, że nie dostanie pieniędzy na realizację projektu Tour de Konstytucja w szkołach.
- 27 stycznia otrzymaliśmy informację o wydaniu memorandum, w którym jest obwieszczona decyzja o natychmiastowym zamrożeniu wszelkich grantów i innych dotacji przyznanych na takie tematy, jak: równość płci, prawa osób LGBTQ+, różnorodność kulturowa, inkluzywność i wiele innych kwestii. Dokument wskazuje też wprost na zawieszenie finansowania dla organizacji pozarządowych oraz projektów związanych z edukacją obywatelską, demokracją i prawami człowieka - informuje mecenas Kinga Dagmara Siadlak, wiceprezeska Fundacji Aktywna Demokracja.
- Ta narracja społeczna, oparta na społecznej wrażliwości, która do tej pory była tak bardzo pożądana we wszystkich projektach - zgodnie z nową polityką nie powinna być finansowa ze środków amerykańskich podatników. I z tego względu, niestety, wstrzymano też natychmiastowo finansowanie naszego projektu - dodaje prawniczka.
Fundacja Aktywna Demokracja jest platformą współpracy prodemokratycznych stowarzyszeń, organizacji i grup nieformalnych z całej Polski. To ona stoi za kilkoma odsłonami akcji obywatelskiej Tour de Konstytucja za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Wybitni prawnicy, na czele z sędziami czy profesorami prawa, jeździli po Polsce, rozmawiając z mieszkańcami o praworządności, Konstytucji i prawach człowieka. Akcja okazała się ogromnym sukcesem i dlatego postanowiono realizować ją - w nieco zmienionej formule - również w szkołach.
To tam Donald Trump pojedzie w pierwszą zagraniczną podróż? Dwa powody
W tym roku szkolnym Tour de Konstytucja był przeprowadzany pod hasłem "Jestem za godnością". - Udało nam się odwiedzić sześć szkół, porozmawiać z młodzieżą, wysłuchać ich argumentów. Mieliśmy w planach odwiedzenie 25 placówek. Na razie nie ma takiej możliwości, bo nie mamy środków na sfinansowanie kosztów przejazdu dla naszych prelegentów i na opłacenie im noclegów. Dlatego musimy program wstrzymać - mówi gościni TOK FM.
Fundacja już założyła zbiórkę, by zebrać pożądaną kwotę. Chodzi o 60-70 tys. złotych potrzebne na dokończenie projektu. Pieniądze można wpłacać na specjalnie założoną zbiórkę . - Radziliśmy sobie do tej pory, poradzimy sobie i tym razem. Jestem o tym przekonana. Nie wyobrażamy sobie, by projekt miał się w ten sposób skończyć - mówi pani mecenas.
Jak dodaje, Amerykanie co prawda wstrzymali finansowanie na trzy miesiące, ale można się spodziewać, że tych środków nie będzie wcale. - Wychodzimy z założenia, że wszystko to, co jest cenne w naszym szkolnym projekcie, jest dokładnie w poprzek nowej administracji Donalda Trumpa - mówi TOK FM Kinga Dagmara Siadlak.
Instytut Reportażu też z zawieszonym wsparciem
Wstrzymano też finansowanie dla Instytutu Reportażu. W tym przypadku chodzi o grant na działanie lokalnych mediów. - Zostaliśmy tą decyzją amerykańskiej administracji dotknięci, ale bardziej zostały dotknięte redakcje, z którymi współpracowaliśmy i mieliśmy współpracować w tym roku - mówiła w audycji 'TOK360' Olga Gitkiewicz, koordynatorka projektów w Instytucie Reportażu.
- W tej chwili właśnie czekaliśmy na transzę pieniędzy, które mieliśmy rozdysponować między cztery redakcje lokalne w Polsce. To było od 70 do 100 tysięcy złotych plus kilkadziesiąt tysięcy złotych na mentoring i szkolenia opracowane dla tych redakcji w oparciu o ich potrzeby. Działań zaplanowanych na ten rok było trochę, dla dostaliśmy informację, że program został zamrożony - mówiła Gitkiewicz.
Jak dodała, to są środki, które dla takich lokalnych, niezależnych redakcji w Wołowie, Trzebini czy Elblągu to duży zastrzyk rozwojowy. - Bo media lokalne są w nie najlepszej kondycji i każde wsparcie im się przydaje - powiedziała.
- Programy wsparcia ze Stanów Zjednoczonych mają wieloletnią tradycję. Ten prezydent jest pierwszym, który podważył ich sens, a wręcz wyraził w swoim obwieszczeniu, że one nie są zgodne z amerykańskimi interesami - komentowała Gitkiewicz. W jej ocenie raczej nie ma większych szans, że program zostanie odmrożony i pieniądze popłyną. Dlatego organizacje zapowiadają, że będą szukać źródeł innego finansowania.