Tak urząd pracy w Grójcu ściągał imigrantów. "Część rolników do tej pory nie wie"
- Straż Graniczna rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą, w której działali m.in. urzędnicy powiatowego urzędu pracy na Mazowszu. W zamian za korzyści majątkowe ułatwiali oni cudzoziemcom nielegalne przekraczanie granicy i pobyt w Polsce;
- Podejrzanym postawiono zarzuty m.in. udziału w grupie przestępczej, fałszowania dokumentów i przekroczenia uprawnień. Wobec dyrektorki PUP w Grójcu Marzanny S., oraz jej bliskiego współpracownika zastosowano areszt tymczasowy;
- Jak ujawniła Wirtualna Polska, urząd w Grójcu wykorzystywał w procederze rolników i przedsiębiorców rolnych. 'Wiele z nich dowiaduje się o wykorzystaniu ich danych od nas, po fakcie' - przekazał prokurator rejonowy z Grójca Krzysztof Sobechowicz;
- W maju 2024 roku rozbito inną grupę przestępczą działającą w urzędzie pracy w Grójcu 'Związek z tymi sprawami jest bardzo ścisły' - powiedział prokurator.
Zorganizowana grupa przestępcza w urzędzie pracy w Grójcu
Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie w zamian za korzyści materialne ułatwiali cudzoziemcom nielegalne przekraczania polskiej granicy i nielegalny pobyt w Polsce - podała we środę Polska Agencja Prasowa. Wśród zatrzymanych są urzędnicy jednego z powiatowych urzędów pracy na Mazowszu.
W sprawie zatrzymano trzy osoby. Dwie z nich - dyrektorka PUP w Grójcu Marzanna S., oraz jej bliski współpracownik - usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz organizowania nielegalnego przekraczania granicy RP. Decyzją sądu oboje trafili do aresztu na trzy miesiące.
Dla kogo jest ośrodek w Czerwonym Borze? 'Nawet politycy nie do końca rozumieją'
Według ustaleń Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej, urzędnicy przez sześć lat wystawiali fałszywe zaświadczenia o zezwoleniu na pracę sezonową. Dzięki tym dokumentom blisko 12,5 tys. obywateli państw azjatyckich, afrykańskich oraz Ukrainy uzyskało wizy i mogło przemieszczać się po strefie Schengen. W większości przypadków cudzoziemcy opuszczali Polskę zaraz po przekroczeniu granicy i kierowali się na Zachód.
Dodatkowi pracownicy w dokumentach
WP ujawniła, że w procederze wykorzystywano rolników i przedsiębiorców rolnych. 'Przykładowo: rolnik czy inny przedsiębiorca rolny, który zgodnie z procedurami wystąpił o pracowników, złożył takich dokumentów 50. Otrzymał tych 50 pracowników, ale potem okazało się, że w dokumenty bez jego wiedzy wpisywano znacznie większe zapotrzebowanie' - wyjaśniła WP osoba znająca szczegóły śledztwa.
Była dyrektorką szpitala przez osiem dni i zrezygnowała. Mówi, że odda pieniędzy
Jak wskazano 'część rolników do tej pory nie wie, że ich dane zostały wykorzystane przez urząd'. 'Organy dochodzenia docierają do tych osób. Wiele z nich dowiaduje się o wykorzystaniu ich danych od nas, po fakcie' - przekazał prokurator rejonowy z Grójca Krzysztof Sobechowicz.
Kolejna taka sprawa w urzędzie w Grójcu
Jak przypomniało WP, to nie pierwszy raz, gdy w grójeckim urzędzie pracy ujawniono podobną działalność. W maju 2024 roku rozbito inną grupę przestępczą działającą w tej samej instytucji. 'Związek z tymi sprawami jest bardzo ścisły. W tamtej sprawie mamy 10 osób z zarzutami i cztery aresztowane. Natomiast, co do współdziałania tych osób, to będzie jeszcze przedmiotem dalszych analiz i ustaleń' - dodał prokurator Sobechowicz.
Sprawa ma charakter rozwojowy. W środę ponownie nie udało się uzyskać komentarza od starosty grójeckiego Krzysztofa Ambroziaka (Trzecia Droga), który powołał Marzannę S. na stanowisko dyrektorki urzędu.
Posłuchaj: