,
Obserwuj
Pomorskie

Gdynia rusza do walki z "uczniami na papierze". Do zwrotu na razie 1,5 mln złotych

2 min. czytania
30.03.2026 16:36

1,5 mln nieprawidłowo wydanych złotych doliczyły się władze Gdyni podczas kontroli niepublicznych placówek oświatowych. Szkoły i przedszkola pobierały dotacje, które się im nie należały, albo wydawały je niezgodnie z przeznaczeniem. Skala nadużyć może być większa, bo kontrolerzy odwiedzili dotąd tylko część placówek.

Prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek
Prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek
fot. Karol Makurat/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zdecydowana się na kontrole?
  • Co podczas nich stwierdzono?

Na terenie Gdyni funkcjonuje obecnie 117 niesamorządowych placówek oświatowych, z czego 113 otrzymuje dotacje z budżetu miasta. Przez lata odbywało się to w zasadzie bez weryfikacji. Władze miasta, po tym gdy nieprawidłowości doszukiwały się inne samorządy, zdecydowały, że system trzeba jednak skontrolować i uszczelnić. Urzędnicy przyznają, że mieli sygnały o tym, że nie wszystko przebiega zgodnie z zasadami.

Uszczelnianie systemu

Proces rozpoczął się jesienią 2024 roku, od tego momentu przeprowadzono pięć kontroli dotacyjnych oraz 17 kontroli frekwencyjnych.

- Podjęliśmy rękawice zbudowania w Gdyni systemu do kontroli dotacji przeznaczonych dla placówek niepublicznych. Takie stanowisko dotyczące tej kontroli w strukturach miasta Wydziału Edukacji dotąd nie istniało – mówiła prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek.

Już pierwsze kontrole pokazały, że skala nieprawidłowości jest niestety duża. Wyliczona przez kontrolerów kwota dotacji, które zostały pobrane bezpodstawnie, albo zostały źle wydane, przekroczyła 1,5 mln złotych.

- W latach 2024-2026 przeprowadzono kontrole, które wykazały nieprawidłowości w zakresie pobrania dotacji nienależnej oraz jej wykorzystania niezgodnie z przeznaczeniem na łączną kwotę 390 tys. zł. - wyliczała wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska. - Jednocześnie prowadzona jest kontrola będąca na etapie sporządzania protokołu, w ramach której kwota pobrania dotacji nienależnej szacowana jest na około 1,2 mln zł - podkreślała.

Połowa uczniów to fikcja?

Skalę nadużyć dobrze pokazuje frekwencja. Uczniowie, którzy są nimi tylko na papierze, wypełniali połowę listy obecności

- W zakresie przeprowadzonych kontroli co do frekwencji słuchaczy w placówkach niepublicznych dla dorosłych w 2025 roku stwierdzono brak frekwencji średnio u 58 proc. słuchaczy zgłoszonych do dotacji - mówiła prezydentka. Jak dodała, wizyta urzędników wystarczyła, by nazwiska służące tylko do pobierania pieniędzy, z list obecności zniknęły. - Warto podkreślić, że po czynnościach kontrolnych, czyli już w lutym 2026 roku, liczba słuchaczy wskazanych do dotacji zmalała o 48 proc.

Sprawy trafią do sądu

- Miasto wystawiło protokół pokontrolny, na podstawie którego placówki powinny zwrócić te środki, natomiast mogą one odwołać się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego - tłumaczy Gorzeńska. - Spodziewamy się, że tak się stanie, natomiast patrząc na to, co obecnie dzieje się w całej Polsce, warto te środki monitorować, bo powoduje to samokontrole tego systemu - dodaje.

Kontrole w szkołach niepublicznych będą kontynuowane, na 2026 rok Gdynia zaplanowała wizyty w 22 niesamorządowych placówkach oświatowych.

źródło: TOK FM